Lider Konfederacji Korony Polskiej, europoseł Grzegorz Braun jest przesłuchiwany we wtorek w oddziale Instytutu Pamięci Narodowej przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w charakterze podejrzanego.


Przed wejściem do IPN pełnomocnik Grzegorza Brauna adw. Jacek Wilk poinformował, że europoseł został wezwany w charakterze podejrzanego o popełnienie czynu z art. 55 ustawy o IPN, który mówi o tym, że kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom, m.in. nazistowskim, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3.
- Nie istnieje żadna wypowiedź pana posła, w której by tym zbrodniom zaprzeczał. Oczywiście wiemy, jaki jest kontekst – chodzi o dyskusje na temat komory gazowej w Oświęcimiu, natomiast to jest od początku do końca dyskusja, spór naukowy o fakty, metodologie, badania. A zatem jesteśmy ciekawi uzasadnienia zarzutów - powiedział adw. Jacek Wilk.
Przesłuchanie rozpoczęło się ok. godz. 11. Przed siedzibą krakowskiego oddziału IPN wsparcia Grzegorzowi Braunowi udzielają sympatycy Konfederacji Korony Polskiej. Wśród zebranych pojawił się m.in. kandydat na prezydenta Krakowa w przedterminowych wyborach Michał Klimek. Jak mówił, działania śledczych to „próba odebrania wolności wypowiedzi, próba zamknięcia nam ust”.
14 lipca ub. r. roku prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie wszczął śledztwo w sprawie publicznego i wbrew faktom zaprzeczania przez Grzegorza Brauna zbrodniom ludobójstwa popełnionym przez Niemców w obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz – Birkenau z wykorzystaniem komór gazowych. Stwierdzenia te padły w trakcie wywiadu radiowego w radiu Wnet. Jak uściślił IPN w komunikacie z 14 lipca 2025 r., chodzi o przestępstwo z art. 55 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Wszczęcie postępowania karnego – przekazał IPN w komunikacie - nastąpiło w wyniku zawiadomień złożonych przez posłankę Lewicy Annę–Marię Żukowską, dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz – Birkenau dr Piotra M. A. Cywińskiego oraz prezesa Fundacji Basta Bartosza Staszewskiego, a także po analizie materiałów z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście – Północ w Warszawie.
Jak poinformowano, czyn będący przedmiotem postępowania jest zagrożony karą grzywny lub karą pozbawienia wolności do lat trzech. (PAP)
juka/ rgr/ akr/ dki/





























































