Dolnośląskie agencje zatrudnienia zmagają się z brakiem chętnych do pracy, zbyt niskimi kwalifikacjami kandydatów czy ze zbyt wysokimi wymogami pracodawców. Między innymi przez to niezbędnym jest pozyskiwanie pracowników z zagranicy, w tym głównie z Ukrainy.
– Wraz z napływem cudzoziemców obserwowany jest niższy poziom przyrostu płac. Pomimo rosnących oczekiwań odnośnie wysokości wynagrodzeń pracownicy z Europy Wschodniej są tańsi niż pracownicy z Polski – podała wnioski z raportu dotyczącego agencji zatrudnienia Ewa Grzebieniak, Dyrektor Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy we Wrocławiu podczas śniadania prasowego Głównego Urzędu Statystycznego poświęconego rynkowi pracy.
Jak wynika z najnowszego badania Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy we Wrocławiu dotyczącego działalności agencji zatrudnienia w województwie dolnośląskim, pośrednicy mają spore problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników.
Agencji przybywa, pracowników nadal brakuje
Na Dolnym Śląsku w 2016 roku funkcjonowały 622 agencje zatrudnienia ogółem, natomiast w 2017 roku było już ich 723. Najczęściej świadczyły one usługi pośrednictwa pracy na terenie RP, w tym zakresie wzrosła liczba agencji ze 191 w 2016 roku do 305 w 2017 roku. Jednocześnie spadła liczba osób, które podjęły zatrudnienie lub inną pracę zarobkową na terenie Polski z 33 259 osób w 2016 do 32 545 osób w 2017 roku.
Najczęściej zatrudniani byli pracownicy wykonujący prace proste (53,2 proc.), bez zawodu (3,0 proc.), kasjerzy bankowi i pokrewni (2,9 proc.), cieśle i stolarze budowlani (2,7 proc.), operatorzy maszyn i urządzeń (2,4 proc.) oraz programiści aplikacji (2,3 proc.).

Natomiast wśród zawodów, jakich najczęściej dotyczyły oferty pracy w 2018 roku, należy wymienić
- pozostałych robotników wykonujących prace proste w przemyśle (7,5 proc.)
- spawaczy (7,5 proc.)
- magazynierów (6,8 proc.)
- pozostałych pracowników wykonujących prace proste gdzie indziej niesklasyfikowanych (6,8 proc.)
- murarzy (5,3 proc.)
- opiekunów osób starszych (4,5 proc.)
- pakowaczy ręcznych (4,5 proc.)
- pozostałych pomocy i sprzątaczek biurowych, hotelowych i podobnych (4,0 proc.).
Najczęściej zawieranymi umowami były natomiast umowy o pracę (48,3 proc.), umowy-zlecenie (30,8 proc.) oraz umowy o pracę w ramach pracy tymczasowej (9,5 proc.).
Budowlanka obcokrajowcem stoi
Najczęściej pracownicy krajowi zatrudniani są na szczeblu niższym (63,29 proc.), podobnie jak cudzoziemcy, choć tutaj odsetek jest wyższy i stanowi 85,06 proc. Polacy częściej zatrudniani są na szczeblu średnim (32,04 proc.), a znacznie rzadziej na szczeblu wyższym (4,67 proc.). Wśród cudzoziemców jedynie 2,97 proc. znajduje pracę na szczeblu wyższym i 11,96 proc. na szczeblu średnim.
|
Zatrudnienie Polaków i cudzoziemców przez agencje zatrudnienia – najczęściej wybierane branże |
||
|---|---|---|
|
Branża |
Pracownicy z Polski (proc.) |
Cudzoziemcy (proc.) |
|
Budownictwo |
23,0 |
37,1 |
|
Transport |
7,7 |
Brak danych |
|
Produkcja spożywcza |
6,6 |
12,7 |
|
Automotive |
6,2 |
8,9 |
|
Opieka nad starszymi osobami |
6,2 |
Brak danych |
|
Administracja/biuro |
5,8 |
Brak danych |
|
Przetwórstwo przemysłowe |
5,8 |
10,1 proc. |
|
Produkcja samochodów/części samochodowych |
Brak danych |
9,3 proc. |
|
Źródło: Bankier.pl na podstawie danych udostępnionych przez Dolnośląski Urząd Pracy we Wrocławiu, 2018 r. |
||
Zarówno Polacy, jak i cudzoziemcy zatrudniani są przez agencje pośrednictwa najczęściej w budownictwie i produkcji spożywczej. Częściej pracownicy krajowi wybierają zatrudnienie w transporcie, opiece nad starszymi osobami oraz w administracji. Cudzoziemcy natomiast otrzymują pracę częściej w przetwórstwie przemysłowym i produkcji samochodów/części samochodowych.
Problemy rynku pracownika
– Nie jesteśmy w pełni jeszcze rynkiem pracownika – powiedziała podczas spotkania Ewa Grzebieniak. Okazuje się, że remedium na problemy polskiego rynku pracy ma być zatrudnienie pracowników ze Wschodu.
– Bez napływu siły roboczej z zagranicy polskie firmy produkcyjne generalnie nie mogłyby się rozwijać, a to negatywnie wpłynęłoby z kolei na stan polskiego systemu ubezpieczeń społecznych, zmniejszyłoby wpływy podatkowe etc. – podsumowała wnioski płynące z dyskusji grupowych dotyczących zatrudniania cudzoziemców Grzebieniak.
Jakie problemy dostrzegały w 2018 roku polskie agencje zatrudnienia? Przede wszystkim brak chętnych do pracy (68,3 proc.) zbyt niskie kwalifikacje kandydatów (43,5 proc.), zbyt niskie wynagrodzenie (43,0 proc.), zbyt krótki okres przeznaczony na rekrutacje (23,8 proc.) a także: zbyt wysokie wymogi pracodawców, nieznajomość języka czy zbyt długie oczekiwanie na załatwianie spraw urzędowych.
































































