Przeniesienie środków zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych na Indywidualne Konta Emerytalne czy do ZUS to wybór między dziedziczeniem środków i możliwością wypłaty całej kwoty na raz a dożywotnią emeryturą - powiedział prezes PFR Paweł Borys. Dodał, że w obu przypadkach można się spodziewać podobnej stopy zwrotu.
„Wybór pomiędzy przeniesieniem środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych na Indywidualne Konta Emerytalne czy do ZUS nie jest wyborem, gdzie zarobimy więcej a gdzie mniej. Jest wyborem między dziedziczeniem zgromadzonych środków a emeryturą dożywotnią” – powiedział na wtorkowej konferencji poświęconej przekształceniu OFE w IKE Paweł Borys.
Borys podał, że na przestrzeni ostatnich 20 lat średnia roczna stopa zwrotu OFE wyniosła 5 proc., czyli w przybliżeniu tyle samo ile wyniosła waloryzacja emerytur w ZUS. Ocenił, że biorąc te dane pod uwagę, stopy zwrotu nie będą czynnikiem decydującym.
ReklamaZobacz także
Ocenił, że znaczenie będzie miało to, czy przyszli emeryci bardziej przywiązani są do kwestii dziedziczenia zaoszczędzonych przez nich środków i możliwości wypłaty gotówki w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego, czy bardziej zależy im na dożywotniej emeryturze.
Zapytany o instrumenty finansowe umożliwiające przekształcenie wypłaconej z OFE gotówki w rentę dożywotnią powiedział, że na świecie takie rozwiązania istnieją, jednak są bardzo drogie.

"Renty dożywotnie są pożądanym produktem, który dopełniłby zarówno IKE jak i PPK, jednak na świecie niewiele jest krajów, w których zakłady ubezpieczeń mogłyby tanio dostarczać takie produkty. (...) Rozmawialiśmy z Ministerstwem Finansów o możliwości wprowadzenia takiego systemowego rozwiązania. Jak już te systemy akumulujące środki (przekształcenie OFE, PPK - PAP) będą dopracowane, to sprawdzimy czy będzie można je wdrożyć" - powiedział. (PAP Biznes)
Przeczytaj także
kk/ ana/































































