Podczas rozmowy u Mohammeda Bin Mubaraka Al-Kholaifiego poruszano między innymi tematy gospodarcze. Marszałek Borusewicz poinformował, że Polska zamiera budować terminal do odbioru skroplonego gazu LNG. O budowie gazoportu zadecydował rząd Prawa i Sprawiedliwości. Roczne zapotrzebowanie naszego kraju na ten surowiec wynosi 14 miliardów metrów sześciennych. Docelowa przepustowość portu, którego uruchomienie ma nastąpić za trzy lata, ma wynosi 7 i pół miliarda metrów sześciennych gazu rocznie.
W spotkaniu z przewodniczącym Rady Doradczej uczestniczył wiceszef Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz przedstawiciel resortu gospodarki.
Wiceprezes PGNiG Radosław Dudziński wyraził nadzieję, że dobre relacje polityczne będą miały wpływ na kontakty gospodarcze. Odmówił jednak rozmowy z dziennikarzami na temat szczegółów jego misji w krajach Zatoki Perskiej. Wiceminister gospodarki Eugeniusz Postolski powiedział, że Polska poszukuje alternatywnych dostawców zarówno ropy naftowej, jak i gazu ziemnego.
Bogdan Borusewicz spotkał się też z emirem Kataru, szejkiem Hamadem Bin Khalifą Al-Thanim. Mówiono o sprawach gospodarczych - między innymi o możliwości dostaw katarskiego gazu do Polski oraz o uruchomieniu bezpośredniego połączenia lotniczego między Warszawą a Doha. Marszałek przekazał też emirowi zaproszenie prezydenta do złożenia wizyty w Polsce.
Marszałek Senatu Spotkał się też z zastępcą szefa katarskiej Izby Gospodarczej. Mohammed Bin Towar Al-Kuwari poinformował, że Izba zrzesza głównie przedsiębiorców prywatnych. Podkreślił, że Katar dynamicznie rozwija się gospodarczo. 62% katarskiego PKB stanowią wpływy z wydobycia ropy naftowej i gazu - podkreślił Al-Kuwari. Dodał, że gospodarka kraju cierpi z powodu spadku kursu dolara amerykańskiego oraz wysokiej, około 14-procentowej inflacji. Mimo to - powiedział - wszystkie gałęzie gospodarki się rozwijają, szczególnie sektor nieruchomości, bankowość, turystyka i hotelarstwo.
Źródło:IAR





























































