Trudno jest znaleźć dobrą opiekunkę do dziecka..., a jeszcze trudniej zarobić na jej pensję. Od 1 października rodzic będzie mógł zatrudnić nianię, a składki do ZUS z jej wynagordzenia opłacane będa z budżetu państwa. Dotyczy to tylko umów-zlecenia do kwoty 1386 zł brutto, zatem oszczędność rodziców (o ile nie zatrudniają na czarno) to ok. 250 zł miesięcznie. Oczywiście jeżeli niania ma wyższą (na podst. umowy zlecenia) pensję, to od pozostałej kwoty rodzic będzie musiał zapłacić składki normalnie (chyba, że niania jest studentką, uczennicą, itd, to będzie zwolniona ze składek).
Na programie straci podatnik, bo pieniądze na składki będą płynąć z budżetu państwa. I znając życie, nagle okaże się, że większość niań w Polsce zarabia dokładnie 1386 zł brutto. Naturalnie różnicę w realnym wynagrodzeniu opiekunka otrzyma od rodziców z pominięciem drogi formalnej. Dokumenty do ZUS można składać od 1 października, zatem niewykluczone, że liczba chętnych zmusi inicjatorów akcji do zakończenia programu jeszcze przed końcem roku.
Co trzeba zrobić?
1) wypełnić druk ZUA - zgłoszenie do ubezpieczeń/zgłoszenie zmiany danych osoby ubezpieczonej i zanieść do ZUS,
2) wypełnić druk DRA - deklaracja rozliczeniowa,
3) wypełnić druk RCA - imienny raport miesięczny o należnych składkach i wypłaconych świadczeniach,
4) Warunek konieczny: obydwoje rodzice muszą pracować.
Wspomniany w notce druk ZUS RMUA nie będzie stanowić żadnego problemu. Raz, że ZUS zdeklarował się do pomocy w jego wypełnieniu a dwa, że zgodnie z przyjętą przez sejm ustawą deregulacyjną bis, taki druk trzeba będzie pracownikowi wystawić tylko raz w roku. Procedury wydają się skomplikowane, ale dla dobrej opiekunki warto się pomęczyć - będzie miała ona umowę, ubezpieczenie i odprowadzane składki na ZUS, co wbrew pozorom jest ważne i często zachęca ludzi do podjęcia pracy. A pracodawca rodzic, zaoszczędzi kilkaset złotych miesięcznie.
|