Biały Dom stoi na stanowisku, że eksport ropy naftowej z Iranu powinien być zredukowany do zera po wejściu w życie amerykańskich sankcji wobec tego kraju - piszą agencje.


Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 70,98 USD, po zwyżce o 45 centów.
Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie drożeje o 36 centów do 76,69 USD za baryłkę.
Na Międzynarodowej Giełdzie Energii w Szanghaju ropa zyskuje 2,5 proc. do 483,1 juanów za baryłkę.

Wysoki rangą urzędnik Departamentu Stanu USA (nie ujawnił swojego nazwiska) powiedział, że wszystkie kraje, które obecnie kupują od Iranu ropę, powinny przestać to robić w listopadzie, gdy zaczną obowiązywać amerykańskie sankcje gospodarcze.
"Zamierzamy odciąć Iran od sprzedaży ropy i wstrzymać wszelkie źródła irańskich finansów" - powiedział urzędnik. Dodał, że w przyszłym tygodniu na Bliski Wschód uda się amerykańska delegacja, która będzie mobilizować tamtejsze kraje do wzmożonego wydobycia ropy, tak aby światowe zapotrzebowanie na ten surowiec było w pełni zaspokojone.
8 maja prezydent USA Donald Trump podjął decyzję o wycofaniu się USA z umowy nuklearnej z Iranem i ponownym wprowadzeniu wszystkich sankcji nałożonych na ten kraj, które obowiązywały przed zawarciem umowy.
OPEC i 10 innych krajów produkujących ropę - w tym Rosja - podjęły w piątek decyzję o zwiększeniu wydobycia o około 1 mln baryłek dziennie, czyli o 1 proc. globalnej podaży.
OPEC Plus, czyli kraje kartelu oraz państwa, którym nieformalnie przewodzi Rosja, zwiększy produkcję w związku ze znacznym wzrostem cen surowca i obawami o spadek podaży. USA, Chiny i Indie apelowały wcześniej do państw kartelu o zwiększenie wydobycia z obawy o deficyt ropy, który byłby groźny dla globalnej gospodarki.
Saudyjska firma naftowa Saudi Aramco zamierza już w przyszłym miesiącu zwiększyć dostawy ropy do 10,8 mln baryłek dziennie, aby zapełnić "dziury" na rynkach, o co wcześniej zwracali się do OPEC m.in. Amerykanie.
"Niepewność co do dostaw ropy z Iranu będzie rzucać się cieniem na rynki paliw" - ocenia Victor Shum, wiceprezes firmy konsultacyjnej IHS Energy w Singapurze.
Notowania ropy wspierają m.in. informacje z Libii, gdzie we wtorek kontrola nad częścią portów naftowych na wschodzie Libii została przekazana przez siły Khalifa Haftara spółce ze wschodu Libii, konkurencyjnej wobec dotychczasowego monopolisty, co wywołało zaskoczenie rynków oraz wzmogło obawy o eksport libijskiego surowca.
Do tego spada produkcja ropy w nękanej kryzysem Wenezueli, a amerykańskie zapasy surowca maleją - wskazują analitycy.
zm/ mc/ aj/ ana/





























































