REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Belka: Nie spieszmy się do unii walutowej

2015-11-13 21:37
publikacja
2015-11-13 21:37

Nie spieszmy się do unii walutowej, bo jej przyszłość nie jest w stu procentach pewna - mówił w piątek na Uniwersytecie Opolskim prezes NBP Marek Belka. Wygłosił tam wykład nt. ważnych problemów UE oraz korzyści i negatywnych skutków bycia w strefie euro.

fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Belka tłumaczył np., że gdy jakiś kraj wprowadza wspólną walutę, to rezygnuje z własnej polityki pieniężnej, która pozwala np. na ustalanie kursu własnej waluty, co daje np. możliwość wpływania na konkurencyjność gospodarki.

To przez pierwsze 10 lat (w UE) świetnie działało. Ale potem przyszedł kryzys polegający na tym, że w systemie finansowym całego świata z dnia na dzień wszyscy przestali sobie wierzyć. W związku z tym przepływy kapitału zamarły, udzielanie kredytów stało się o wiele trudniejsze () mówił. I dodał: Okazało się, że strefa euro może być zgubą albo pułapką dla niektórych krajów tejże strefy. To jest podstawowy argument dzisiaj, który ochładza entuzjazm do wchodzenia do strefy euro (). Kryzys pokazał, że są takie sytuacje, w których wspólna waluta, a więc brak własnej waluty i polityki pieniężnej, może być bardzo bolesny.

Wakacje na giełdzie

Referował też sytuację Grecji w UE i mówił, jakie są podstawy oczekiwań Wielkiej Brytanii wobec UE oraz perspektywy jej dalszego członkostwa w Unii. Porównując unię walutową UE np. do USA mówił m.in., że "tam, gdzie nie ma jednego państwa, wszystkie elementy unii walutowej - a więc wszystkie kraje należące do strefy euro - powinny mniej więcej się rozwijać w jednakowym kierunku". Zaznaczył, że nie znaczy to, iż winny się rozwijać jednakowo. Tłumaczył natomiast, że "rozziew" pomiędzy poziomem życia w poszczególnych krajach nie powinien się zwiększać.

Mówił, że aby tak było trzeba "zmuszać kraje do różnych działań", ingerować np. w rynek pracy, a nawet systemy podatkowe. Zaznaczył, że to właśnie mieści się w pojęciu "ciągle pogłębiającej się integracji". "Ona jest potrzebna, żeby euro zostało utrzymane. Ale Brytyjczycy mówią +hola, nie do takiej Unii się zapisywaliśmy. My chcieliśmy wspólnego rynku i on dobrze funkcjonował bez strefy euro. Chcemy, żeby było tak dalej+" - relacjonował Belka zaznaczając, że "tak być nie może", bo "logika wspólnej waluty wymusza ciągłe pogłębianie integracji". "I to jest ten problem, który mają z Unią walutową Brytyjczycy" - podkreślił.

Podsumowując wykład powiedział, by nie spieszyć się do unii walutowej, bo jej przyszłość nie jest w stu procentach pewna. Zapewnił, że "trzyma kciuki, żeby się udało". "Dlatego, że jakby się nie udało, to by się mogła UE rozpęknąć" - przekonywał. I podsumował: "Na razie, kiedy my - nasza gospodarka - jest w lepszym stanie z punktu widzenia stabilności ekonomicznej, niż gospodarka strefy euro - to nie ma sensu, żebyśmy się tam pchali.

Belka spotkał się też w Opolu z przedsiębiorcami. Mówił m.in., że w Polsce wzrost PKB jest stabilny, wspierany przez konsumpcję, która rośnie. Rosną też nakłady na inwestycje. Mamy właściwie w tej chwili okres dość zrównoważonego wzrostu, aczkolwiek to nie są jakieś wielkości oszałamiające - mówił Belka przekonując, że dopóki wzrost gospodarczy jest umiarkowany, to () ma szansę się utrzymać dłuższy czas.

Tłumaczył, że wyniki finansowe przedsiębiorstw są pozytywne i że dobra jest też sytuacja na rynku pracy. Dodał, że nastroje wśród przedsiębiorców są nieco gorsze, ale wciąż pozytywne, a nastroje wśród konsumentów bardzo dobre.

Najważniejszą cechą polskiej sytuacji gospodarczej jest umiarkowane, ale stabilne tempo wzrostu gospodarczego i brak istotnych nierównowag. To znaczy - w polskiej gospodarce nie mamy ani inflacji, ani rosnącego bezrobocia, a raczej odwrotnie. Nie mamy nadmiernego zadłużenia, (...) mam na myśli łączne zadłużenie sektora publicznego i prywatnego - mówił.

Podsumowując uznał, że polska gospodarka jest stabilna i zrównoważona, a zaszkodzić jej mogą tylko gwałtowne szoki zewnętrzne, np. dramatyczne zdarzenia międzynarodowe, albo dramatyczne zdarzenia wewnątrz kraju. Gdybyśmy chcieli jednorazowo wszystkie te zgłaszane podczas kampanii wyborczej propozycje zrealizować, to byśmy mieli destabilizację gospodarki. Ale jakoś ja nie widzę apetytu szczególnego wśród tej nowej ekipy, żeby to czynić uznał też szef NBP.(PAP)

kat/ mhr/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (24)

dodaj komentarz
~emik
PO musiało odejśc bo Tusk chciałabysmy weszli do strefy euro - i to byłby nasz koniec. Bez polskiej gospodarki polskiej waluty to grożba upadku równa się 100%. Tuskowi nie zalezy na Polsce tylko na Merkel i to jest zdrajca nasz upadek mu jest na rękę bo wtedy Merkel jeszcze sie przysłuzy, Poske sie wykupi ibez wojny byłby to nasz koniec.
~emik
Wejście do strefy euro tonasz KONIEC. Uzaleznienie sie od stefy spowoduje że nic sami nie zrobimy, amerykanie jak mają żle dodukrują dolary, - m=y tez i NIKT NAM NIC NIE ZROBI a przez to też NIGDY NIE UPADNIEMY JAK GRECJA. Dzieki panie profesorze.
~Romuald
Czy to ten sławny Belka z afery podsłuchowej , względnie od ośmiorniczek ? On jest szczery tlko po wódsce... CZy nadal jest małym misiem z POlskiego podwórka czy już stał się dużym misiem z Uni Europejskiej jak Tusk ?
~Cash
Strefa Euro ma sens tylko dla jednego kraju, Niemiec, które są eksporterem netto. Utrzymując systematyczne nadwyżki w handlu, akumulują kapitał, który poprzez banki komercyjne jest pożyczany innym krajom. Mając tak silną gospodarkę łatwo narzucić innym dyscyplinę budżetową. Tylko, że jest to gra o sumie zerowej, podczas gdy Niemcy Strefa Euro ma sens tylko dla jednego kraju, Niemiec, które są eksporterem netto. Utrzymując systematyczne nadwyżki w handlu, akumulują kapitał, który poprzez banki komercyjne jest pożyczany innym krajom. Mając tak silną gospodarkę łatwo narzucić innym dyscyplinę budżetową. Tylko, że jest to gra o sumie zerowej, podczas gdy Niemcy się bogacą inni się zadłużają (np. Grecja). Unia walutowa ma sens tylko i wyłącznie na obszarze o wspólnej gospodarce, wspólnym budżecie, kulturze, tradycji, etc. Po co prawić te dyrdymały jak oczywistym jest, że Euro to projekt polityczny. Wzięto za dobrą monetę teorię Mundella (dostał nagrodę Nobla za teorię tzw. optymalnego obszaru walutowego) i zrobiono eksperyment, które niestety na naszych oczach dogorywa.
~lel
złotówka poleci i choćbyście chcieli to euro nie będzie. Trzeba trzymać z Wielką Brytanią, która ani myśli o euro, a nie z Niemcami. I kiedy Tusk odszedł, a Kopacz przegrała jest ku temu okazja.
~Bum
Pan Belka wytrzeźwiał że zaczął mówić z sensem w temacie Polski w strefie euro?
~opty
..no jakie chłopisko odmienione jakby.....no tak trzymac....
~luc
Fakt nie ma do czego się spieszyć !!! Po co wywoływać szok !!
Teraz można powiedzieć ,że Polacy mają emeryturę 900 - 1200 zł. wyłącz SB-eków i pułkowników i generałów LWP , Kiszczaków i komunistów zasłużonych dla PRL i ich pociotów !!
Jak będzie euro to emerytura będzie wynosić 200 -300 euro !!!
Łatwiej będzie porównać
Fakt nie ma do czego się spieszyć !!! Po co wywoływać szok !!
Teraz można powiedzieć ,że Polacy mają emeryturę 900 - 1200 zł. wyłącz SB-eków i pułkowników i generałów LWP , Kiszczaków i komunistów zasłużonych dla PRL i ich pociotów !!
Jak będzie euro to emerytura będzie wynosić 200 -300 euro !!!
Łatwiej będzie porównać jej wysokość np. z Czechami ,Słowakami ,innymi Litwinami .
O zarobkach to nawet nie wypowiadam się .
Trwa przygotowany przez PO nihilizm społeczny !!!

~adamkow777
Panie profesorze co zaproponował panu PIS za taką opinię, bowiem jak najszybsze wejście do strefy euro jest korzystne dla 100 % polskiego społeczeństwa.
~hypnotoad
spieszmy się przyjąć euro, bo tak szybko może zostać zniesione i nastąpi powrót do walut narodowych

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki