Z okazji Barbórki – święta górników przypadającego na 4 grudnia, dzień św. Barbary z Nikomedii, patronki dobrej śmierci i trudnej pracy, Główny Urząd Statystyczny podzielił się kilkoma informacjami na temat przedstawicieli tego zawodu. Ile zarabiają górnicy i jak wygląda sytuacja w zatrudnieniu w górnictwie i wydobywaniu?


GUS w swojej infografice zawarł dane z ostatnich 10 lat. Wynika z nich, że w ciągu ostatniej dekady wynagrodzenia w górnictwie i wydobywaniu wzrosły o 2 tys. zł. Podczas gdy w 2007 r. polski górnik zarabiał 4882,95 zł brutto, 10 lat później mógł pochwalić się zarobkami w wysokości 6833,25 zł brutto. Od pięciu lat pensje pracowników branży oscylują wokół poziomu 6800 zł. W 2012 r. górnicy zarabiali o 500 zł mniej. Przeciętny miesięczny koszt pracy na jednego zatrudnionego w górnictwie i wydobywaniu w ubiegłym roku wyniósł zaś 9110 zł.
Odwrotną sytuację obserwujemy w przypadku zatrudnienia w górnictwie, gdzie odnotować możemy spadek. W 2007 r. w Polsce branża ta miała 181 tys. przedstawicieli. W 2016 r. było to już tylko 138 tys. osób, z kolei rok wcześniej w górnictwie i wydobywaniu pracowało 148 tys. Polaków. Jeszcze bardziej imponujący spadek miał miejsce nieco wcześniej – w 2014 r., zatrudnienie w górnictwie znalazło bowiem 160 tys. osób. W 2016 r. 15 na 1000 pracowników branży zostało poszkodowanych przy pracy.
W 2016 r. eksport węgla, brykietów, brykietków i paliw stałych wytworzonych z węgla przewyższał import o nieco ponad 813 ton. W ubiegłym roku Polska sprzedała prawie 9163 ton tego surowca i kupiła niecałe 8350 ton. GUS nadwyżkę w eksporcie węgla odnotowuje od 2013 r., kiedy to przekroczył on – choć nieznacznie – 10 tys. ton. Rekordowy import zauważyć można w 2011 r. Kupiliśmy wówczas z zagranicy ponad 14 tys. ton tego surowca.
AŚ































































