REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Banki składają pozwy przeciw frankowcom. Kto może się tego spodziewać?

2023-01-08 06:00
publikacja
2023-01-08 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Banki składają pozwy przeciwko frankowcom o zwrot kapitału oraz wynagrodzenie za korzystanie z niego. Może się tego spodziewać każdy, kto w 2019 r. wystąpił o unieważnienie umowy kredytowej lub w inny sposób wszedł w spór z bankiem. Jak podkreśla portal Prawo.pl - banki podejmują te kroki, bo obowiązuje je 3-letni okres przedawnienia roszczeń.

Banki składają pozwy przeciw frankowcom. Kto może się tego spodziewać?
Banki składają pozwy przeciw frankowcom. Kto może się tego spodziewać?
fot. Deacons docs / / Shutterstock

„Wysyp” pozwów przeciw frankowcom miał miejsce z końcem roku, ponieważ terminy przedawnienia przypadają właśnie na ostatni dzień roku kalendarzowego. Jak zauważa Prawo.pl - „problem w tym, że w sprawach frankowych nie ma jednolitej linii orzeczniczej wskazującej, od którego momentu należy liczyć początek terminu przedawnienia”. „Dlatego też banki próbują się zabezpieczać i składają pozwy przeciwko swoim klientom, co do zasady biorąc pod uwagę 3-letni termin liczony od momentu wniesienia pozwu przez frankowca” - tłumaczy na łamach portalu Karolina Pilawska. adwokat, wspólnik w kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci.

Praktyka pozywania kredytobiorców, którzy wytoczyli powództwa przeciwko bankom w 2019 r., ma związek również z treścią uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. SN stwierdził, że termin przedawnienia roszczeń banków o zwrot kapitału rozpoczyna swój bieg od momentu, w którym umowa kredytu stała się nieważna. „Takie rozumowanie należy ocenić krytycznie, bowiem frankowiec już składając pozew, ma świadomość roszczeń, które wywodzi przeciwko bankowi. Niemniej wydaje się, że praktyka sądów powszechnych w tym względzie, podyktowana niewątpliwe rzeczoną uchwałą SN, staje się dość powszechna” - zauważa mec. Pilawska. 

Jak podkreśla Prawo.pl - inny punkt widzenia ma Związek Banków Polskich. „Bank, jak każdy podmiot gospodarczy, musi dbać o swoje interesy oraz klientów, np. deponentów. Nie możemy więc dopuścić do przedawnienia roszczeń. Pozew może (ale nie musi) dostać nie tylko kredytobiorca, który wystąpił przeciwko bankowi do sądu, ale każdy frankowiec, który wszedł w spór z bankiem np. na drodze postępowania reklamacyjnego” - tłumaczy cytowany przez Prawo.pl Tadeusz Białek, wiceprezes ZBP. 

Jak wskazują prawnicy zarówno reprezentujący frankowców, jak i banki - problem wymaga spójnego, sprawiedliwego rozwiązania w orzecznictwie. Ogromne znaczenie mogą mieć orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, na które wszyscy czekają. 

Wakacje na giełdzie
Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (35)

dodaj komentarz
kufel10
Kredyciorze już trzęsą portkami i prawidłowo ! Trzeba było czytać co sie podpisuje. Skończy się życie na pokaz i cwaniakowanie. Nie zarobisz to będziesz chodził głodny !
pagodzik
Ale rozumiem, ze zanim zloza pozew, to najpierw skontaktuja sie z klientem i zaproponuja mediacje?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
zoomek
Wpychali we frankowe twierdząc że nie masz zdolnści w zł a w chf tak. Bank jest profesjonalistą rynku a zwykły kredytobiorca nie - wykorzystali pozycję dominującą i UPRZYWILEJOWANĄ na rynku.
Wiesz że w przypadku roszczenia do upadłego podmiotu banki mają pierwszeństwo przed zwykłym obywatelem w ściąganiu nalezności? Dla banku
Wpychali we frankowe twierdząc że nie masz zdolnści w zł a w chf tak. Bank jest profesjonalistą rynku a zwykły kredytobiorca nie - wykorzystali pozycję dominującą i UPRZYWILEJOWANĄ na rynku.
Wiesz że w przypadku roszczenia do upadłego podmiotu banki mają pierwszeństwo przed zwykłym obywatelem w ściąganiu nalezności? Dla banku może wystarczyć dla Kowalskiego już nie bo bank wszystko przechwyci.
adam.1983 odpowiada zoomek
To że ktoś nie miał zdolności w PLN a miał w Chf to nie wina banku, tak samo jak to że taki kredytobiorca mimo braku zdolności na siłę chciał wziąć kredyt nawet obarczony ryzykiem kursowym. Skoro ktoś nie miał zdolności w PLN to nie powinien brak kredytu lub wziąć mniejszy.
HardMetal
Banki idąc do sądu będąc pozwanym o nieważność kredytu twierdzą, że kredyty jest ważny. W odwecie składając pozew o korzystanie z kapitału twierdzą już że umowa jest nieważna bo pozywają właśnie z tego powodu xD
Następnie bani twierdzą, że muszą dbać o swoich klientów i nie mogą pozwalać na przeterminowanie roszczeń
Banki idąc do sądu będąc pozwanym o nieważność kredytu twierdzą, że kredyty jest ważny. W odwecie składając pozew o korzystanie z kapitału twierdzą już że umowa jest nieważna bo pozywają właśnie z tego powodu xD
Następnie bani twierdzą, że muszą dbać o swoich klientów i nie mogą pozwalać na przeterminowanie roszczeń po czym pozywają o korzystanie z kapitału a jako, że to firmy to ponoszą kolejne OGROMNE koszty. Każdy taki pozew (powiedzmy na ok 300-350tyś zł) to koszt dla nich 25-30tyś zł. Brawo banki xD
fox-
Strona przegrywająca może ponieść koszty sądowe, a po unieważnieniu umowy kredytowej obowiązują odsetki ustawowe.
zoomek odpowiada fox-
Jak to może? Chyba powinna jeśli ma z czego płacić.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki