REKLAMA
GIEŁDA

Banki pozywają frankowiczów. "To efekt orzeczenia Sądu Najwyższego"

2021-11-28 06:15
publikacja
2021-11-28 06:15
Banki pozywają frankowiczów. "To efekt orzeczenia Sądu Najwyższego"
Banki pozywają frankowiczów. "To efekt orzeczenia Sądu Najwyższego"
fot. Wara1982 / / Shutterstock

Pozywanie frankowiczów o zwrot wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez wyrok Sądu Najwyższego jest formą obrony roszczeń banków w zw. z wyrażonym przez SN sposobem liczenia 3-letniego terminu przedawnienia - powiedział PAP wiceprezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek.

Rośnie fala pozwów o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, które banki kierują do sądów przeciwko frankowiczom. Choć ZBP nie ma jeszcze danych dotyczących skali tego zjawiska, gdyż ten proces dopiero się rozpoczął, to o pozywaniu klientów o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału informował np. bank Millenium.

Zdaniem Tadeusza Białka, pozywanie frankowiczów o zwrot kapitału i zwrot wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez wyrok Sądu Najwyższego jest formą obrony roszczeń banków w związku z wyrażonym przez Sąd Najwyższy sposobem liczenia 3-letniego terminu przedawnienia od zakwestionowania przez klientów klauzul w umowach na skutek złożenia pozwów przez tych klientów. W jego ocenie, te pozwy nie mają wpływu na proces zawierania ugód, w szczególności wobec tych klientów, którzy nie są w sporze sądowym z bankiem.

Wiceprezes ZBP ocenił, że składanie tych pozwów przez banki jest konsekwencją orzeczenia Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów z maja br, "w którym wyrażono wyżej wspomniany termin liczenia przedawnienia, ale także przychylono się do teorii dwóch kondykcji, zamiast teorii salda przy zwrocie wzajemnych roszczeń stron, gdy upadnie umowa".

Majowa uchwała SN, której nadano moc zasady prawnej, podtrzymała wcześniejsze stanowisko tego sądu, iż w przypadku unieważnienia umowy o kredyt walutowy do rozliczenia banku i klienta ma zastosowanie tzw. zasada dwóch kondykcji, a nie przeciwstawiana jej teoria salda. To oznacza, że każde roszczenie zarówno kredytobiorcy jak i banku o wydanie wzbogacenia należy traktować oddzielnie i niezależnie od drugiego. (Zgodnie z teorią salda obowiązek zwrotu obciąża tylko tę stronę, która uzyskała większą korzyść).

SN orzekł także w maju, że bank może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna, a bezskuteczność staje się definitywna, kiedy należycie poinformowany konsument nie wyraził zgody na abuzywne postanowienia lub sprzeciwił się skorzystaniu z ochrony przed nieważnością umowy.

"Niestety - mimo naszych wielokrotnych ostrzeżeń, iż jest to kompletnie nieżyciowe i niekorzystne także dla sądów rozwiązanie - SN przychylił się do teorii dwóch kondykcji zamiast teorii salda, którą sądy wcześniej preferowały ze względu na ekonomikę procesową. W rezultacie tej decyzji oraz w związku z tym, że postanowiono, iż trzyletni termin przedawnienia roszczeń banków liczy się od momentu złożenia przez klienta oświadczenia, że nie zgadza się na dalsze utrzymywanie umowy w związku z klauzulami abuzywnymi, banki muszą bronić swoich racji na drodze procesu" - podkreślił Białek.

Zdaniem wiceprezesa ZBP sytuację, w której klienci wytoczyli pozwy przeciwko bankom, należy rozumieć jako zakwestionowanie istnienia klauzul denominacyjnych lub indeksacyjnych w umowach.

"Pozew przerywa bieg przedawnienia. Działania banków, jak wspomniałem, są konsekwencją uchwały SN z maja. Ta uchwała starała się być oczywiście racjonalna, przekreślając jednocześnie jakieś absurdalne wizje mieszkania za darmo, ale spowodowała też kłopoty operacyjne, opowiadając się za przyjęciem nieżyciowej, akademickiej teorii dwóch kondykcji, która przede wszystkim jest szkodliwa dla samych sądów, bo praktycznie podwaja liczbę pozwów" - zaznaczył Białek.

Zdaniem wiceprezesa ZBP działania sądowe banków to "proces całkiem niezależny od procesu zawierania ugód, który toczy się już w wypadku kilku banków, a kolejne rozważają przystąpienie do niego".

"Przedstawianie ugód klientom na masową skalę to skomplikowana operacja pod względem logistycznym, operacyjnym i prawnym, więc nie dzieje się to z dnia na dzień. Ten proces nabiera tempa i mamy nadzieję, że coraz więcej banków i klientów będzie do niego przystępować" - zaznaczył Białek. (PAP)

autorka: Małgorzata Werner-Woś

mww/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (52)

dodaj komentarz
ssa100
Jak jest obliczony ten koszt, zważywszy że banki pożyczają tylko 3,5% swojego kapitału? Reszta to przecież pieniądz wykreowany.
mba_tomy
Pewnie ze 100 miliardów, bo banki muszą doliczyć ile przez to mniej zarobią przez kolejne 30 lat.
jarunia
ja to myslałem, że te wszystkie kredyty frankowe to brały panienki, zarabiają w walucie, potrzebują lokalu, stawki rosną zgodnie ze stopą inflacji, ale żeby to brały cnoty panieńskie i kawalerskie to szok, przecież to był grzech i spekulacja
antek10
Kredytobiorcy myśleli że wydymają banki bo populiści zaczeli rządzić. A tu zonk. Zapłacisz jak nie za kredyt to za używanie bankowej kasy
HardMetal
Antek ty to musisz mieć przykre życie. Żaden sąd nie wyda takiego wyroku bo to jest niezgodne z prawem. Poza tym jak miał choć odrobinę rozumu to byś sam dostrzegł że taki wyrok oznaczałby iż bankom lepiej opłacało by się sprzedawać nielegalne kredyty które by były unieważniane bo większą korzyść miałyby z Antek ty to musisz mieć przykre życie. Żaden sąd nie wyda takiego wyroku bo to jest niezgodne z prawem. Poza tym jak miał choć odrobinę rozumu to byś sam dostrzegł że taki wyrok oznaczałby iż bankom lepiej opłacało by się sprzedawać nielegalne kredyty które by były unieważniane bo większą korzyść miałyby z opłaty ka korzystanie z kapitału xD
Widzę ze myślenie to twoja słaba strona.
anty12 odpowiada HardMetal
O wrocil Social Justice Warrior :D A kto reszcie, Ci co brali w PLNach, zaplaci bonus za myslenie i nie bycie chytrym ? PS nauczyles ie juz czytac ze zrozumieniem? A moze poszedles doprawnika, iech Ci wytlyumaczy co podpisywales :D
antek10 odpowiada HardMetal
Cwaniaczku, zapłacisz. Bank to odbierze za swój sposob.
anty12 odpowiada HardMetal
Chlopie, musisz miec duzo kredytu w CHF, skoro tak sapiesz i robisz z siebie ofiare. Sprzedaj, to na co wziales kredyt. Jak Ty chcesz jakiejs zaplaty, ze Cie "oszukali", to co maja powiedziec przedsiebiorcy jak zobaczyli rachunki za gaz 4 razy wyzsze nz rok temu ? Czy oni chodza po sadach. No nie.Ale tylko Ciebie oszukali.Chlopie, musisz miec duzo kredytu w CHF, skoro tak sapiesz i robisz z siebie ofiare. Sprzedaj, to na co wziales kredyt. Jak Ty chcesz jakiejs zaplaty, ze Cie "oszukali", to co maja powiedziec przedsiebiorcy jak zobaczyli rachunki za gaz 4 razy wyzsze nz rok temu ? Czy oni chodza po sadach. No nie.Ale tylko Ciebie oszukali. Niesamowite.
bartosz_chf odpowiada anty12
Chytre to były banki - teraz ta chytrość = pazerność obróciła się przeciwko nim. Myśl logicznie.
700.000 ludzi zmówiło się i mieli masterplan aby po 15 latach przechytrzyć banki, czy może 10-15 banków (zarządy !!!) zmówiło się aby po 2-3 latach w dłuższej perspektywnie wydymać setki tysięcy - jeśli nie
Chytre to były banki - teraz ta chytrość = pazerność obróciła się przeciwko nim. Myśl logicznie.
700.000 ludzi zmówiło się i mieli masterplan aby po 15 latach przechytrzyć banki, czy może 10-15 banków (zarządy !!!) zmówiło się aby po 2-3 latach w dłuższej perspektywnie wydymać setki tysięcy - jeśli nie miliony osób. Co jest bardziej prawdopodobne? Skoro masz o tym absolutnie zerową wiedzę to trzymajmy się chociaż prawdopodobnieństwa.
anty12 odpowiada bartosz_chf
A jak by stopy procentowe nie wzrosly to nie byly by pzerne ? To jest logika wolaczka :D A widziales kiedys zeby ktos pozwal bank bo stopy procentowe w PLN rosna ?

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki