Komitet Polityki Monetarnej (MPC) Banku Anglii zdecydował na kwietniowym posiedzeniu o utrzymaniu głównej stopy procentowej na dotychczasowym poziomie 3,75%. Bankierzy centralni z rosnącym niepokojem patrzą na Bliski Wschód, gdy zawirowania geopolityczne podbijają ścieżkę inflacji i oddalają perspektywę kolejnych cięć.


Decyzja ogłoszona 30 kwietnia 2026 roku oznacza, że koszt pieniądza w Wielkiej Brytanii pozostaje zamrożony od grudnia 2025 roku, kiedy to stopa referencyjna BoA została obniżona do obecnego poziomu 3,75%. Na tym poziomie zakończył się cykl łagodzenia polityki pieniężnej, który Bank Anglii rozpoczął w sierpniu 2024 roku i do którego z dużym prawdopodobieństwie nie wróci w najbliższym czasie.
Za utrzymaniem stóp procentowych na niezmienionym poziomie głosowało 8 członków MPC, a jedna osoba opowiedziała się za ich podniesieniem do 4%.
Inflacja w Wielkiej Brytanii znowu wymyka się spod kontroli
Jeszcze pod koniec ubiegłego roku sytuacja wydawała się opanowana. W grudniu 2025 roku inflacja wynosiła 3,4%, a prognozy banku centralnego z lutego zakładały osiągnięcie 2-procentowego celu inflacyjnego wiosną 2026 roku.
Plany te przekreślił jednak wybuch wojny w Iranie i na Bliskim Wschodzie. Jak zauważa Bank Anglii w swoim komunikacie z 30 kwietnia, konflikt drastycznie zakłócił transport i dostawy ropy naftowej oraz gazu, windując ich ceny na globalnych rynkach. W efekcie inflacja w Wielkiej Brytanii wzrosła do poziomu 3,3%, przebijając przedwojenne prognozy. Co gorsza, bankierzy centralni spodziewają się, że w dalszej części roku wskaźnik ten będzie nadal rosnąć.

W uzasadnieniu decyzji o utrzymaniu stóp procentowych członkowie MPC wskazywali na bezpośrednie skutki geopolitycznych zawirowań dla portfeli Brytyjczyków. Wyższe ceny energii już teraz przekładają się na koszty paliwa, a BoA przewiduje wkrótce również wyższe rachunki za media.
Według MPC kluczowym zmartwieniem dla Banku Anglii jest obecnie tzw. efekt drugiej rundy, gdzie rosnące rachunki za energię zmuszą przedsiębiorstwa do podnoszenia cen produktów i usług, by pokryć dodatkowe koszty. Pracownicy, odczuwający ciężar rosnących rachunków, zaczną z kolei domagać się podwyżek wynagrodzeń.
Ostateczny wpływ tych czynników na brytyjską gospodarkę i dynamikę inflacji będzie zależał od tego, jak bardzo wzrosną ceny energii i jak długo utrzymają się na podwyższonym poziomie, zatem od daty zakończenia amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem. Ważnym czynnikiem będzie również to, jak silną presję na podwyżki płac i cen odczują przedsiębiorstwa.
Czekanie na rozwój wydarzeń
W kwietniowym komunikacie Banku Anglii przyznano, że prowadzona przez instytucję polityka monetarna nie ma żadnego wpływu na globalne ceny energii. Zadaniem Komitetu jest jednak niedopuszczenie do sytuacji, w której wyższa inflacja utrwali się w gospodarce i przyniesie długotrwałe skutki.
Z tego powodu MPC podkreśla, że bardzo uważnie monitoruje rozwój wydarzeń i podejmie niezbędne kroki, aby w średnim terminie sprowadzić inflację z powrotem do celu na poziomie 2%.
Kolejna decyzja w sprawie stóp procentowych Banku Anglii zostanie ogłoszona w czwartek, 18 czerwca 2026 roku. Władze monetarne co około sześć tygodni oceniają stan gospodarki, rozwój sytuacji na świecie oraz dynamikę wzrostu cen i zatrudnienia w Wielkiej Brytanii.
Oprac. MM
































































