Arabia Saudyjska w ostrych słowach potępiła piątkowy izraelski atak na Iran, podkreślając, że stanowił on naruszenie prawa międzynarodowego. Podobnie zareagowały inne arabskie państwa Bliskiego Wschodu.


"Arabia Saudyjska zdecydowanie potępienia rażącą izraelską agresję przeciwko bratniej Islamskiej Republice Iranu. (Ta agresja) godzi w suwerenność i bezpieczeństwo (Iranu) oraz stanowi wyraźne naruszenie międzynarodowych praw i norm" - przekazał rząd królestwa w oświadczeniu opublikowanym przez agencję Reutera.
Przed dwoma laty sunnicka Arabia Saudyjska, od dekad rywalizująca o prymat w regionie z szyickim Iranem, ponownie nawiązała z Teheranem stosunki dyplomatyczne.
Atak potępił również Oman. Sułtanat pośredniczył w negocjacjach między Iranem a Stanami Zjednoczonymi w sprawie programu nuklearnego Teheranu.
"Oman uważa ten akt za niebezpieczną, lekkomyślną eskalację, stanowiącą rażące naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych i zasad prawa międzynarodowego. Takie agresywne, uporczywe zachowanie jest niedopuszczalne i jeszcze bardziej destabilizuje regionalny pokój i bezpieczeństwo" - podkreślił rząd w Maskacie, dodając, że sułtanat uważa Izrael za stronę odpowiedzialną za eskalację i jej konsekwencje. Oman wezwał społeczność międzynarodową do przyjęcia "stanowczego i jednoznacznego stanowiska w celu powstrzymania tego niebezpiecznego rozwoju wydarzeń".

Katar "z pełną mocą" potępił "rażące naruszenie suwerenności Iranu" - podobnie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, które wyraziły ponadto "głęboką troskę" o konsekwencje izraelskiego ataku dla bezpieczeństwa regionu. (PAP)
os/ szm/






























































