REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Efekt Trumpa. Apple szykuje wyprowadzkę z Chin

2019-06-24 11:30
publikacja
2019-06-24 11:30

Za sprawą Donalda Trumpa w światowej gospodarce zachodzi fundamentalna zmiana: zrywane są łańcuchy produkcji łączące dotychczas Stany Zjednoczone i Chiny. "Wyprowadzkę" z Państwa Środka szykuje właśnie Apple.

fot. Rick Wilking / / FORUM

Międzynarodowe korporacje należą do największych beneficjentów globalizacji. Korzystają m.in. z możliwości stosunkowo swobodnego przepływu towarów między krajami. Dzięki temu ograniczają koszty produkcji i stają się bardziej konkurencyjne (na czym zyskują również klienci mający do wyboru tańsze produkty). Przez wiele lat "ziemią obiecaną" dla inwestorów były Chiny, zapewniające ogromną podaż taniej i elastycznej siły roboczej oraz atrakcyjne granty, upusty czy rozwiązania podatkowe.

Wraz z rozwojem gospodarczym, Państwo Środka stopniowo traci wiele z powyższych przewag konkurencyjnych, zyskując inne, choćby większy rynek wewnętrzny, dzięki rosnącej liczbie zamożnych konsumentów, coraz bardziej rozbudowane sieci dostawców, bardziej kompetentnych pracowników czy jeszcze lepszą infrastrukturę. Dlatego pozostają bardzo atrakcyjnym miejscem do rozpoczęcia produkcji - czy to na eksport, czy sprzedaż na rynku krajowym.

Teraz, gdy władze USA zaczynają realizować bardziej protekcjonistyczną politykę, a Pekin odpowiada tym samym, koszty działalności istotnie wzrosną, a duży biznes jest pierwszym poszkodowanym. I musi się dostosować do nowego otoczenia.

Zapowiadane przez Trumpa karne taryfy na cały import zza Muru przelały czarę goryczy Apple. Technologiczny gigant od lat boryka się z problemami na chińskim rynku - jego udział maleje, a koszty rosną. Tymczasem zależność od Chin pozostaje ogromna - z kraju pochodzi więcej poddostawców niż z USA czy Japonii, a ponad 90 proc. produktów jest montowane właśnie w Państwie Środka. Potem trafiają m.in. "z powrotem" do Stanów Zjednoczonych - tam, gdzie zostały wymyślone i zaprojektowane. Jeśli Trump zrealizuje swoje zapowiedzi, produkty Apple sprzedawane w USA zostaną obłożone dodatkowym cłem. Spółka będzie zatem zmuszona istotnie podnieść ich ceny lub ograniczyć marżę. Chyba że uda jej się przekonać Biały Dom, by iPhone'y czy iPody na liście towarów objętych taryfami się nie znalazły. Usilne starania trwają.

fot. / / Bloomberg

Innym wyjściem jest oczywiście "wyprowadzka" do innego państwa. Prezydent USA zabiega, by amerykański biznes wybierał Stany Zjednoczone, ale pozostają one zdecydowanie zbyt drogie. Na razie głównym beneficjentem jest Wietnam, skorzystać mogą również inne kraje Azji Południowo-Wschodniej.

O ile amerykańska marchewka niezbyt biznesowi smakuje, to kij jest całkiem skuteczny. Jak donosi Nikkei Asian Review, Apple rozważa przeniesienie 15-30 proc. produkcji poza Państwo Środka. Kalifornijski gigant polecił ewaluację kosztów takiej decyzji swoim kontrahentom zza Muru. Bardzo optymistycznie zareagował Foxconn, czyli najważniejszy partner Apple. Wywodząca się z Tajwanu firma ma podobno wystarczające moce produkcyjne poza Chinami, by zaspokoić potrzeby Apple. A przynajmniej tak twierdzi założyciel i ustępujący prezes spółki Terry Gou, który walczy o prezydenturę Republiki Chińskiej.

Można się spodziewać, że kolejne firmy, dla których Stany Zjednoczone pozostają największym rynkiem zbytu, pójdą w ślady Apple i ograniczą produkcję za Murem. Istniejące dotychczas łańcuchy wartości - obejmujące wieloetapową produkcję, w różnych krajach świata - zostaną zerwane. Szczególnie że protekcjonistyczne groźby Trumpa nie są skierowane wyłącznie do Pekinu. Następna w kolejce jest Unia Europejska.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
skasowane_konto
usa się zorientowało, że te "chińskie podróbki" stały się już jakościowo lepsze od ich produktów.
andybrandy
Powinno być tak: iPhony na rynek USA powinny być produkowane w USA, na Chiny w Chinach a na EU w EU. Reszta krajów gdzie jest bliżej. Decydować powinno cło które powinno być wprost proporcjonalne do odległości. Mniej zasmradzania środowiska, evrybody happy.
greatmongo
A moze w ogole wszystko co twoja wies konsumuje produkowane w twojej wsi?
sel
Tylko że produkowane w USA nawet amerykanie nie kupią bo będą dwa trzy razy droższe..
wizytator
Tylko oni tam w Afryce zap... nie będą. Za gorąco. Będą pracować jak to mówią Niemcy powoli ale dokładne. hy hy
sel
W fabryce można założyć klimy?.
phol
Jest jeszcze inna opcja: przenieść działalność do Chin, co prędzej czy później i tak będzie konieczne.
--__hubert__---__--__--__--__-
Uważasz że jakakolwiek firma pozwoli sobie na utratę udziału w rynku min 32% ? Bo tyle tortu mają w USA . Przełóż sobie to na cyferki zrozumiesz co piszesz .
open_mind
„Latanie” z produkcją po świecie to odrodzenie się (nowa forma) kolonializmu, tak oczywiście dotyczy to Polski też. (Zachodnie obozy pracy wyzyskowej)

Definicja: Kolonializm – polityka państw rozwiniętych gospodarczo polegająca na utrzymywaniu w zależności politycznej i ekonomicznej krajów słabo rozwiniętych oraz wykorzystywaniu
„Latanie” z produkcją po świecie to odrodzenie się (nowa forma) kolonializmu, tak oczywiście dotyczy to Polski też. (Zachodnie obozy pracy wyzyskowej)

Definicja: Kolonializm – polityka państw rozwiniętych gospodarczo polegająca na utrzymywaniu w zależności politycznej i ekonomicznej krajów słabo rozwiniętych oraz wykorzystywaniu ich zasobów ludzkich i surowcowych. Zgodnie z zachodnią tradycją kolonializm datowany jest od epoki wielkich odkryć geograficznych, chociaż znany był już w czasach starożytności.

Pozdrawiam..
open_mind
Dodam że obecnie prawie całkowicie przez ten podstępny trend została wyparta prawie całkowicie produkcja licencyjna która umożliwiała „wstanie z kolan” biedniejszym krajom.

Powiązane: Apple

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki