Brak redukcji zapisów pozwolił zaangażować cały kapitał jaki inwestor chciał przeznaczyć na debiut. Skarb Państwa ostatecznie obniżył cenę z 146 do 136 zł za akcję, co przy 75 walorach stanowi inwestycję rzędu 10 200 zł. Skrajnie optymistyczne prognozy mówiące o tym, że w dniu debiutu będzie można liczyć nawet na 15 proc. zysku przebijają zeszłoroczy sukces oferty PZU.
Zapytaliśmy 20 analityków, jaki wzrost kursu prognozują Jastrzębskiej Spółce Węglowej na otwarciu środowej sesji. Żadna z prognoz nie zakładała spadku wartości, natomiast odpowiedzi wahały się między 2, a 15 procent. Średni wzrost kursu akcji wyniósł 7,65 proc. Przyjrzyjmy się zatem niektórym opiniom na temat debiutu JSW.
Sebastian Buczek, Quercus TFI: Debiutowi JSW – o ile nic się nie wydarzy istotnego w najbliższych dniach – powinna pomóc ostatnia poprawa sytuacji na rynkach. Przykładowo ubiegły tydzień był bardzo udany dla amerykańskich akcji. Giełdowe indeksy wzrosły za oceanem o ponad 5%. Cenę w ofercie ustalono jednak na dość wysokim poziomie, dlatego przebicie na debiucie może być rzędu kilku, a nie kilkunastu procent.
W dłuższym okresie kurs akcji JSW będzie powiązany z koniunkturą na rynku stali oraz cenami węgla koksowego. A te – jak pokazały ostatnie 4 lata – potrafią się zmieniać diametralnie. JSW będzie raczej KGHM bis niż spółką porównywalną do bardziej stabilnej Bogdanki.
W dłuższym okresie kurs akcji JSW będzie powiązany z koniunkturą na rynku stali oraz cenami węgla koksowego. A te – jak pokazały ostatnie 4 lata – potrafią się zmieniać diametralnie. JSW będzie raczej KGHM bis niż spółką porównywalną do bardziej stabilnej Bogdanki.
Krzysztof Kolany, Główny Analityk Bankier.pl: Jeśli optymistyczne nastroje, jakie w końcówce czerwca ogarnęły światowe rynki finansowe, utrzymają się także w pierwszym tygodniu lipca, to debiut JSW powinien być udany. Jednakże podaż ze strony pracowników JSW, którzy objęli "darmowe" akcje, może przez kilka tygodni negatywnie wpływać na kurs spółki.
Przy obecnej fazie cyklu gospodarczego JSW nie jest spółką, którą trzymałbym dłużej niż 6 miesięcy. W długim terminie powinny się pojawić lepsze okazje do kupna akcji JSW i innych spółek surowcowych.
Piotr Kuczyński, Xelion. Doradcy Finansowi: Jeśli nawet prezes JSW mówi, że byłby mile zaskoczony, gdyby cena na debiucie wzrosła mocniej niż o 10 procent to już widać, jaki mniej więcej jest przedział oczekiwań. To jest pierwszy czynnik cenowy. Drugi to fakt, że w końcu czerwca gwałtownie poprawiła się koniunktura na światowych giełdach.
Trzeci czynnik wpływać będzie na cenę w dłuższym terminie. JSW produkuje węgiel koksujący wykorzystywany przy produkcji stali. Produkcja stali uzależniona jest z kolei od koniunktury na świecie. Na razie sytuacja globalnej gospodarki jest dobra, ale już w 2012/2013 zapowiada się (według mnie) spowolnienie, a to cenom akcji JSW zaszkodzi.
Roman Przasnyski, Open Finance: Spodziewam się że kurs debiutu będzie wyższy o 10-15 proc. od ceny emisyjnej. Sądzę, że lekka tendencja zwyżkowa utrzyma się też w następnych dniach. Za takim scenariuszem przemawia obniżenie ceny emisyjnej w trakcie zapisów, poprawa koniunktury na giełdach oraz optymistyczne sygnały dotyczące amerykańskiej gospodarki (wzrost wskaźnika aktywności tamtejszego przemysłu).
Nie byłbym skłonny do szybkiego pozbywania się akcji JSW. Co prawda notowania spółki będą silnie zależne od koniunktury gospodarczej, więc istnieje tu pewne ryzyko. W Chinach i Europie wskaźniki aktywności sugerują spowolnienie tempa wzrostu, ale być może jest to tendencja krótkotrwała.
Wkrótce znajdzie się ona w składzie WIG20, a później pewnie też w indeksach firm naszego regionu, co będzie wpływać na zainteresowanie akcjami JSW ze strony sporej grupy międzynarodowych inwestorów instytucjonalnych.
To co może niepokoić to zbyt duża ilość zaleceń analityków i komentatorów „sprzedaj na debiucie”, a w mniejszym stopniu brak redukcji zapisów wśród inwestorów indywidualnych. Z uwagi na wspomniane rekomendacje obniżyliśmy nieco nasze oczekiwania odnośnie ceny debiutu, plasując wzrost poniżej tradycyjnego +10%.
Piotr Kuczyński, Xelion. Doradcy Finansowi: Jeśli nawet prezes JSW mówi, że byłby mile zaskoczony, gdyby cena na debiucie wzrosła mocniej niż o 10 procent to już widać, jaki mniej więcej jest przedział oczekiwań. To jest pierwszy czynnik cenowy. Drugi to fakt, że w końcu czerwca gwałtownie poprawiła się koniunktura na światowych giełdach.
Trzeci czynnik wpływać będzie na cenę w dłuższym terminie. JSW produkuje węgiel koksujący wykorzystywany przy produkcji stali. Produkcja stali uzależniona jest z kolei od koniunktury na świecie. Na razie sytuacja globalnej gospodarki jest dobra, ale już w 2012/2013 zapowiada się (według mnie) spowolnienie, a to cenom akcji JSW zaszkodzi.
Roman Przasnyski, Open Finance: Spodziewam się że kurs debiutu będzie wyższy o 10-15 proc. od ceny emisyjnej. Sądzę, że lekka tendencja zwyżkowa utrzyma się też w następnych dniach. Za takim scenariuszem przemawia obniżenie ceny emisyjnej w trakcie zapisów, poprawa koniunktury na giełdach oraz optymistyczne sygnały dotyczące amerykańskiej gospodarki (wzrost wskaźnika aktywności tamtejszego przemysłu).
Nie byłbym skłonny do szybkiego pozbywania się akcji JSW. Co prawda notowania spółki będą silnie zależne od koniunktury gospodarczej, więc istnieje tu pewne ryzyko. W Chinach i Europie wskaźniki aktywności sugerują spowolnienie tempa wzrostu, ale być może jest to tendencja krótkotrwała.
Wkrótce znajdzie się ona w składzie WIG20, a później pewnie też w indeksach firm naszego regionu, co będzie wpływać na zainteresowanie akcjami JSW ze strony sporej grupy międzynarodowych inwestorów instytucjonalnych.
Marcin Kiepas, DM X-Trade Brokers: Oczekuję, że akcje JSW na debiucie wzrosną o 9,6% do 149 zł. To co przemawia na korzyść udanego debiutu, to rozsądna cena sprzedaży i dobra atmosfera wokół spółki. Nadzieję na dobry debiut daje też obserwowana ostatnio wyraźna poprawa nastrojów na rynkach finansowych. Szczególnie, że może ona mieć nieco trwalszy charakter.
To co może niepokoić to zbyt duża ilość zaleceń analityków i komentatorów „sprzedaj na debiucie”, a w mniejszym stopniu brak redukcji zapisów wśród inwestorów indywidualnych. Z uwagi na wspomniane rekomendacje obniżyliśmy nieco nasze oczekiwania odnośnie ceny debiutu, plasując wzrost poniżej tradycyjnego +10%.
Tomasz Jachowicz, Analityk, DM Banku DnB NORD Polska: Obstawiałbym cenę debiutu na 149,90 zł (+10,22%). Po otwarciu przez najbliższe dni spodziewałbym się w miarę stabilnej fluktuacji notowań w przedziale 146,9 – 152,3 zł (+8,01% - +11,99%). Od godziny 9-tej kurs mógłby dążyć do w/w górnego ograniczenia wspomnianego przedziału a następnie zawrócić na południe.
Uważam, iż złym pomysłem mogłoby być trzymanie akcji długoterminowo. Głównymi czynnikami na które zwróciłbym uwagę to wysokie ceny węgla, których korekta zmieniłaby w znaczącym stopniu wyniki finansowe.
Grzegorz Pułkotycki, Analityk, DM BZ WBK: Biorąc pod uwagę poprawę nastrojów jaka miała miejsce na rynkach od czasu budowania księgi popytu na akcje JSW zakładam udany debiut spółki, podczas którego zarobek może sięgnąć około 10%.
Utrzymujące się wysokie ceny węgla koksującego wspierać będą oczekiwania dobrych wyników w kolejnych kwartałach 2011, a spodziewam się, że wrażliwość akcji JSW na koniunkturę na rynku wydobywanego surowca będzie jeszcze większa niż w przypadku KGHM-u i oddziaływujących na tę spółkę cen miedzi.
Opracowanie: Krzysztof Gołdy
Bankier.pl
k.goldy@bankier.pl
Zobacz też:
» Akcjonariat obywatelski czy mięso armatnie?
» Tomasz Jaroszek: JSW na ostatnią chwilę
» Prywatyzacja JSW - grad obietnic i oferta gotowa
» Akcjonariat obywatelski czy mięso armatnie?
» Tomasz Jaroszek: JSW na ostatnią chwilę
» Prywatyzacja JSW - grad obietnic i oferta gotowa






























































