Obfitujący w rynkowe wydarzenia tydzień może dostarczyć nieco większych emocji także na rynku złotego. Analitycy PKO BP upatrują w nim szans na przełamanie tegorocznych minimów kursu euro. Jednak póki co złoty zaczyna dzień od osłabienia.


W poniedziałek o 9:34 kurs euro wynosił 4,2811 zł i był o blisko grosz wyższy niż przed weekendem. Pod koniec maja notowania euro podjęły nieudaną próbę przełamania linii 4,25 zł, która wyznacza przeszło 4-letnie minima na parze euro-złoty.
- Obecny tydzień jest bardzo bogaty w dane i wydarzenia makro, wśród których istotny wpływ na globalne, rynkowe nastroje będzie mieć szereg odczytów z rynku pracy USA oraz decyzja i przekaz z posiedzenia EBC. Uwzględniając między innymi obraz trendów głównych par z PLN, EUR/USD oraz indeksu dolara, ale i poprawę pod koniec tygodnia globalnych nastrojów, widzimy w perspektywie najbliższych sesji szanse na kolejne ataki kursów EUR/PLN i USD/PLN na majowe minima - napisali ekonomiści PKO BP.
Odmiennego zdania są jednak ekonomiści Banku Gospodarstwa Krajowego. - Oceniamy, że krajowy FX może być wrażliwy na negatywne dla złotego impulsy, a szczególnie gołębie sygnały ze strony RPP. W związku z tym sądzimy, że powrót EUR/PLN w okolice 4,25 może być utrudniony - napisano w porannym raporcie banku.
Wciąż czekamy na rozstrzygnięcia na najważniejszej parze walutowej świata. Przez prawie cały poprzedni miesiąc kurs EUR/USD wahał się w przedziale 1,08-1,09. Od początku roku eurodolar znajduje się w lokalnym trendzie spadkowym, co nie pomaga walutom z rynków wschodzących. W takim otoczeniu złoty spisuje się jednak całkiem nieźle i aprecjacja dolara nie przeszkodziła w ustanowieniu nowych, kilkuletnich minimów na parze euro-złoty.
Nie pozwoliła za to na kontynuację aprecjacji złotego względem dolara. Kurs USD/PLN już kilkukrotnie w tym roku odbił się od linii 3,90 zł. W poniedziałek o poranku dolar był notowany po 3,9485 zł, a więc o grosz wyżej niż w piątek wieczorem.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,3722 zł, czyli także o blisko grosz wyżej niż przed weekendem. Na parze frank-zloty od tygodnia obserwujemy lokalne odreagowanie po tym, jak pod koniec ubiegłego miesiąca helwecka waluta była najtańsza od lutego 2022 roku.
Za funta brytyjskiego trzeba było zapłacić 5,0234 zł. Kurs GBP/PLN ustabilizował się w przedziale 4,95-5,05 zł po tym, jak dwa miesiące temu brytyjska waluta była najtańsza od grudnia 2020 roku.
KK




























































