Amerykański rynek pracy rozczarował ekonomistów

Liczba etatów w sektorach pozarolniczych (ang. non-farm payrolls) w listopadzie zwiększyła się tylko o 155 tysięcy – poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS).

Ekonomiści spodziewali się, że amerykańska gospodarka wykreuje 200 tys. nowych etatów. W październiku amerykańskie „payrollsy” pozytywnie zaskoczyły wzrostem zatrudnienia o 250 tys. W raporcie za listopad rezultat ten zrewidowano w dół do 237 tysięcy.

Rozczarowały także statystyki z samego sektora prywatnego, w którym przybyło 161 tys. nowych miejsc pracy. Rynkowy konsensus także w tej kategorii zakładał przyrost o 200 tys. etatów. Co interesujące, w sektorze prywatnym rewizja danych za październik była dodatnia: zeszłomiesięczny rezultat zmieniono z 246 tys. na 251 tys.

Słabszy od oczekiwań okazał się także wzrost wynagrodzeń. Przeciętna stawka godzinowa była o 0,2% wyższa niż w październiku oraz o 3,1% wyższa niż w listopadzie 2017 roku. Analitycy spodziewali się dynamiki wynagrodzeń na poziomie 0,3% mdm i 3,1% rdr. Nieoczekiwanemu skróceniu z 34,5 do 34,4 godzin uległ także średni tydzień pracy.

Stopa bezrobocia pozostała bez zmian na poziomie 3,7%. Badanie aktywności zawodowej, przy pomocy którego BLS szacuje stopę bezrobocia, pokazało, że w listopadzie liczba pracujących zwiększyła się o 233 tysiące. Liczba bezrobotnych zmalała o 100 tys. Przybyło także 60 tysięcy osób nieaktywnych zawodowo. W rezultacie wskaźnik zatrudnienia (czyli relacja liczby pracujących do ludności w wieku produkcyjnym) utrzymała się bez zmian na poziomie 60,6%.

Listopadowe „payrollsy” okazały się umiarkowanie negatywne dla dolara. Bezpośrednio po publikacji raportu BLS kurs EUR/USD wzrósł z ok. 1,1368 do przeszło 1,14 dolara za euro. Przede wszystkim wciąż niska presja płacowa sprawia, że maleją szanse na kolejne podwyżki stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Do niedawno rynek oczekiwał dwóch lub trzech podwyżek stóp w 2019 roku. Teraz kontrakty terminowe dyskontują co najwyżej jedną podwyżkę ceny pieniądza w przyszłym roku.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 6 open_mind

Ktoś tam nie dopilnował żonglerki danymi i podali złe numery bo: wiadomo że przed świętami zawsze gwałtownie wzrasta zatrudnienie ze względu na zatrudnianie „świątecznych” pracowników - a tu taka plama ! Dodatkowo chyba dali wolne „Plunge Protection Team” bo giełda znowu runęła. A FED sam nie da rady skupować.

! Odpowiedz
4 2 open_mind

Dodatkowo zwiększa się niepewność i : Rosyjska łódź podwodna widziana była z portu na Krymie, kierującą się w stronę cieśniny Kercz, by czekać na natrętnych członków NATO.

Jest jakiś naiwniak który myśli ze Rosja nie odpowie na aroganckie zaczepki u swoich witalnych południowych wrót.!!! To specjalnie ukartowana gra aby ukryć przeogromne straszny stanu zachodniej Ekonomi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 22 h-b

Propagandowe w media Niskie bezrobocie jest tam tylko dlatego że od lat panuje tam coraz bardziej na Maxa elastyczny rynek zatrudniania coraz częściej tylko pseudo zatrudniania na szaro-czarno bez żadnych umów i praw pracownika - bardziej dochodowe,płatne miejsca pracy zamienia się od lat lawinowo na czasowe tanie ,niepewne oferty pracy za minimalnie minimalne stawki ,pensje . Obecnie praktycznie wszędzie pracuje się coraz częściej na jak najtańszych się da coraz bardziej niepewnych "umowach czasowo-śmieciowych". Tak jest tam American drem ale dla garstki elit, grup interesu etc.na Górze.
Według statystyk około 15 % procent najzamożniejszych Amerykanów kontroluje, bagatela, 93 proc. zasobów: pieniędzy, nieruchomości i aktywów. Cała reszta społeczeństwa, czyli 85-procentowa większość, musi zadowolić się marnym 7-procentowym kawałkiem amerykańskiego tortu. Najbiedniejsze 40 proc. społeczeństwa nie posiada praktycznie nic. To ludzie żyjący albo poniżej progu ubóstwa, albo „od czeku do czeku”.Ponad 50% amerykanów nie posiada żadnych oszczędności w obecnym propagandowym z nazwy tylko ,,American dream”

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 5 bfurtak

Po pierwsze - podaj źródło, bez tego nie jesteś wiarygodny.
Po drugie - w tego typu badaniach wartość majątku netto jest zaniżona przez kredyt, więc te 40% może się wydawać jak tragedia, ale jak tam pojedziesz, to nie masz co 2 osoby żyjącej na ulicy ...

! Odpowiedz
3 15 h-b odpowiada bfurtak

Internet jest największym żródłem od lat ...

! Odpowiedz
2 22 h-b odpowiada bfurtak

Ps.Badanie ekonomiczne prowadzone przez Rezerwę Federalną wykazało, że już teraz czterech na dziesięciu obywateli ma problem z tym, żeby bez radykalnego ograniczania wydatków na inne podstawowe potrzeby opłacić podstawowy pakiet ubezpieczeniowy w wysokości 400 dolarów miesięcznie. Według niektórych szacunków w biedzie żyje nawet 140 mln Amerykanów. Z tego 5 mln to żyjący w ubóstwie absolutnym Na koniec 3 najzamożniejszych amerykanów jest obecnie bogatsza niż uboższa połowa wszystkich tam obywateli , czyli około 160 mln ludzi !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz