Próg ponad 5 proc. udziałów w Polskim Banku Komórek Macierzystych przekroczył amerykański fundusz Invesco. Sprawa może mieć związek z ostatnimi wyprzedażami akcji przez Altusa.


Zarząd Polskiego Banku Komórek Macierzystych poinformował, że w dniu 7 września 2018 roku do spółki wpłynęło od Invesco Ltd. z siedzibą w Atlancie, Stany Zjednoczone, zawiadomienie o przekroczeniu progu 5 proc. ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu spółki. Zgodnie z treścią otrzymanego zawiadomienia Invesco Advisers posiada obecnie 247.000 akcji PBKM stanowiących 5,21 proc. udziału w ogólnej liczbie głosów.
Informacja ta jest o tyle istotna, że największym akcjonariuszem PBKM jest w tej chwili znajdujący się w poważnych tarapatach Altus TFI (na dzień 29 czerwca posiadał on 15,01 proc. wszystkich akcji spółki). Póki co nie wiadomo, czy to on sprzedawał udziały, pokazuje to natomiast, że Altus chętnych na akcje ze swojego portfela może znaleźć nawet za granicą.
Jest to o tyle ciekawa sprawa, że Invesco to nie anonimowa spółka, a notowany na nowojorskiej giełdzie niezależny fundusz, którego kapitalizacja sięga obecnie blisko 10 mld dolarów. Wartość zarządzanych przez spółkę aktywów (na 31 lipca 2018 roku) to z kolei aż 987,8 mld dolarów, a fundusz posiada swoje oddziały w aż 25 krajach. Jeden z nich znajduje się w Warszawie, zajmował się on jednak do tej pory jedynie nieruchomościami.
Akcjonariusze PBKM zareagowali na te informacje dość pozytywnie, a akcje tej spółki drożeją obecnie o 2,45 proc. Wcześniej jednak kurs PBKM przeżył mały pogrom, kiedy to w kilka dni spółka potaniała o ok. 30 proc.
Ostatnio podobne spadki dotyczyły także m.in. spółki Oponeo.pl, w której akcjonariacie również znajduje się Altus TFI. Pojawiło się tam także bardzo duże zlecenie, za które odpowiadać musiał jakiś znaczący inwestor. Jak się później okazało, kupującym było wtedy Generali.
Transakcja na 18,4 mln PLN na fixie na Oponeo #OPN pic.twitter.com/zPTNnXTUob
— Konrad Ryczko (@konradryczko) 4 września 2018
TFI z problemami
Przypomnijmy, że w czasie ostatnich dni także akcje Altusa spotkała gigantyczna przecena. Od 31 sierpnia, kiedy doszło do zatrzymania Piotra Osieckiego i Jakuba Ryby w związku z aferą GetBacku, walory TFI potaniały już o ponad 75 proc.
W czwartek wieczorem Altus poinformował, że według stanu na 31 sierpnia wartość funduszy pod jego zarządzaniem wynosiła 12,99 mld zł wobec 13,377 mld zł miesiąc wcześniej. Warto jednak pamiętać, że po tej dacie nadeszło szereg negatywnych dla spółki informacji, w tym dotyczących wypowiedzeń umów na zarządzanie aktywami. W ostatnich dniach wpływ na klimat wokół TFI oraz decyzje uczestników mógł mieć kontrowersyjny artykuł Business Insidera, o którym pisaliśmy w artykule "Altus wciąż mocno tanieje. TFi i KNF reagują na artykuł".
Spadki dotyczyły jednak także wspomnianych spółek z portfela Altusa, o czym szerzej pisaliśmy w artykule "Giełdowa katastrofa Altusa uderza w małe spółki" oraz w podsumowaniu czwartkowej sesji na GPW. Dziś natomiast poinformowano, że Altus zlikwiduje sześć subfunduszy należących do ich funduszu otwartego.






























































