18 marca portal Citeam.pl wysłał wiadomość do swoich dotychczasowych użytkowników, informującą ich o zakończeniu działalności. Czy zniknięcie z rynku tak dużego gracza to kluczowy argument w rękach osób, wieszczących zmierzch zakupów grupowych w Polsce, czy może naturalna ewolucja w stronę innych sposobów na tańsze zakupy w internecie?
Citeam.pl swoją działalność rozpoczął w lutym 2011 r., w czasie, gdy w kraju na dobre szalała już moda na portale zakupów grupowych. Od 2010 roku, kiedy to na rynku pojawił się pierwszy tego typu serwis, kolejne powstawały w ekspresowym tempie. Według ciągle aktualizowanego spisu portali zakupów grupowych przygotowanego przez GoDealla.pl, w ciągu ostatnich 4 lat pojawiło się aż 181 portali oferujących grupowe kupowanie po niższej cenie. Nie tylko inwestorzy indywidualni chcieli uszczknąć z "grupowego" tortu. Także czołowe spółki i koncerny medialne wywęszyły okazję do zarobku. Własne portale otworzyły m.in. Grupa o2, Agora, Axel Springer , MediaRegionalne, Presspublika czy Polskapresse.
Coś się kończy...
Portal Citeam w ostatnich latach notował duże spadki. Od grudnia 2011, kiedy to korzystało z niego 1,98 mln osób, do grudnia 2013, ta strata wynosiła blisko 1,50 mln użytkowników. Utrata użytkowników, a co za tym idzie, przychodów, była przyczyną innych głośnych w branży upadków, takich jak HappyDay (Agora), ruszaj.pl (Grupa o2), Klub Okazji (Axel Springer) czy należących do Presspubliki Okazji.rp.pl.
E-mail, jaki otrzymali dotychczasowi użytkownicy Citeam.pl
Według wspomnianego wcześniej spisu portali zakupów grupowych*, serwisów, które w ciągu ostatnich dwóch lat zakończyły swoją działalność lub nie ma żadnych oznak ich dalszego funkcjonowania, jest 118.

A coś zaczyna...
Przedstawione dane zdają się być brutalne dla prognozowania przyszłości tej części e-commerce. Czy jednak na pewno oznaczają upadek zakupów na portalach typu Groupon czy FastDeal? Według GoDealli, obecna sytuacja będzie motywacją do zmian w podstawowych funkcjonalnościach tych serwisów, jednak nie zwiastuje rychłego i całkowitego ich zniknięcia.
Według Kamila Kaniuka, opiekuna i pomysłodawcy GoDealla.pl, w ostatnim czasie pojawił się jeszcze jeden powód, który mógł osłabić pozycje poszczególnych serwisów zakupów grupowych. - Sklepy internetowe w Polsce zaczynają dostrzegać potrzebę udostępniania swoim klientom promocji, kodów rabatowych, dzięki którym zrobią oni tańsze zakupy w witrynie e-sklepu, z pominięciem pośredników - zauważa Kaniuk.
Głośne zamknięcia serwisów zakupów grupowych mogą wzbudzać obawę w pozostałych graczach. Wkrótce nazwa "zakupy grupowe" może przestać być używana, co jednak nie oznacza śmierci tego typu internetowych zakupów, a jedynie zmianę zasad ich funkcjonowania.
GoDealla























































