Nawet o 18 proc. spada na czwartkowej sesji giełdowej wartość Ajaksu Amsterdam. To efekt wczorajszej porażki w półfinale Ligi Mistrzów z Tottenhamem Hotspur.
Środowa porażka Ajaksu Amsterdam to wydarzenie nie tylko piłkarskie, ale i giełdowe. Jako, że holenderski klub notowany jest na giełdzie, jego akcje stały się swego rodzaju pochodną wyników osiąganych przez Amsterdamczyków. Ajax mocno drożał po wyeliminowaniu Realu oraz Juventusu, inwestorzy z entuzjazmem przyjęli także zwycięstwo w pierwszym meczu półfinałowym z Tottenhamem. Niestety dla kibiców i akcjonariuszy Ajaksu - mimo trzybramkowej przewagi - Holendrzy przegrali ostatecznie dwumecz z Anglikami i odpadli z Ligi Mistrzów.
Tymczasem giełdowe notowania Ajaksu. Radość inwestorów nie trwała długo, po mocnych wzrostach po pierwszym meczu, dziś nawet -18 proc. pic.twitter.com/Uh0ogeTPwp
— Adam Torchała (@atorchala) May 9, 2019
Środowe rozczarowanie nie pozostało niezauważone przez inwestorów. Nawet o 18 proc. taniały w czwartek przed południem notowane na giełdzie akcje Ajaksu. Na pocieszenie inwestorom pozostaje fakt, że spadki te w zasadzie pokrywały się ze wzrostami, które Ajax notował po pierwszym meczu półfinałowym, teoretycznie więc inwestorzy z półfinałem Ligi Mistrzów wyszli "na zero".
Ajax Amsterdam jest jedynym notowanym na giełdzie półfinalistom Ligi Mistrzów, Tottenham z rynku zniknął w 2012 roku. I o ile w przypadku klubów notowanie na giełdzie to raczej wyjątek niż reguła, to jednak w ostatnim czasie głośno było nie tylko o piłkarsko-giełdowych sukcesach Ajaksu. Furorę - choćby po wyeliminowaniu Atletico Madryt - robiły akcje Juventusu. Wcześniej "Stara Dama" drożała na giełdzie m.in. w związku ze sprowadzeniem Cristiano Ronaldo. Sen o Lidze Mistrzów dla Turyńczyków zakończył się jednak w ćwierćfinale, gdzie lepszy okazał się... Ajax Amsterdam.
Awans w Lidze Mistrzów to nie tylko prestiż, ale i wymierne korzyści. Sam udział w fazie grupowej oznaczał 15,25 mln euro od UEFA. Wyjście z tejże grupy to kolejne 9,5 mln euro premii, awans do ćwierćfinału dawał 10,5 mln, natomiast do półfinału kolejne 12 mln. Za finał Tottenham i Liverpool zgarną od UEFA 15 mln zł, zwycięzca otrzyma zaś dodatkowe 4 mln. To właśnie m.in. te pieniądze odpłynęły Ajaksowi, gdy Lucas w Amsterdamie kompletował swojego hattricka. A przecież do tej kwoty dochodzą różne inne profity ciężkie obecnie do oszacowania.

Także w Polsce można znaleźć kluby na giełdzie. Póki co dwa - Ruch Chorzów i GKS Katowice. Niestety, nie stanowią one najlepszej reklamy piłki na rynku, oba bowiem pogrążone są w problemach finansowych i zamiast walczyć o mistrzostwo Polski, walczą o utrzymanie na odpowiednio trzecim i drugim poziomie rozgrywkowym. Więcej o futbolu na giełdzie można przeczytać w artykule "Giełdowa liga piłki nożnej", który w marcu pojawił się na łamach "Pulsu Biznesu".
Adam Torchała




























































