REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Afera zegarkowa w MON. Jest akt oskarżenia przeciwko byłej szefowej gabinetu ministra obrony narodowej

2024-11-05 11:54, akt.2024-11-05 13:37
publikacja
2024-11-05 11:54
aktualizacja
2024-11-05 13:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Jest akt oskarżenia przeciwko byłej dyrektorce Centrum Operacyjnego MON Agnieszce Glapiak. Chodzi o kupno i bezprawne wydanie zegarka przeznaczonego na cele promocyjne MON - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

Afera zegarkowa w MON. Jest akt oskarżenia przeciwko byłej szefowej gabinetu ministra obrony narodowej
Afera zegarkowa w MON. Jest akt oskarżenia przeciwko byłej szefowej gabinetu ministra obrony narodowej
fot. Włodzimierz Wasyluk / / FORUM

Glapiak, która jest obecnie zastępcą przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (wyraziła PAP zgodę na publikację pełnych personaliów) oświadczyła, że sprzeciwia się działaniom Prokuratury Okręgowej w Warszawie i nie zgadza się z postawionymi zarzutami.

Prokurator Skiba wyjaśnił, że w chwili popełniania czynu Agnieszka Glapiak pełniła funkcję doradcy społecznego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Akt oskarżenia dotyczy również Jolanty L., pełniącej wówczas funkcję dyrektora departamentu administracyjnego MON.

Obie kobiety są podejrzane o przekroczenie w listopadzie 2023 r. uprawnień w zakresie kupna zegarka marki Longines La Grande Classique o wartości 5,1 tys. zł., ze środków MON i wydania go Glapiak pod pozorem przeznaczenia do wręczenia członkom wizytującej MON delegacji zagranicznej, czym miały działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Śledztwo pod nadzorem Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie prowadziła Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej w oparciu o materiały zgromadzone przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.

Wakacje na giełdzie

"W trakcie śledztwa ustalono, że w okresie od 8 listopada 2023 r. do 30 listopada 2023 r. ówczesna dyrektor generalna MON, działając w ramach zakresu swoich uprawnień i obowiązków, podjęła decyzję o zakupie zegarka marki Longines o wartości ok. 5,1 tys. zł., przy czym pomimo formalnego przeznaczenia przedmiotowego zegarka na cel promocyjny, tj. wręczenia przedstawicielom delegacji zagranicznej wizytującej MON, w rzeczywistości był on zakupiony w celu nieodpłatnego wręczenia na własność Agnieszce G., co też się stało" - zaznaczył prok. Skiba.

W toku śledztwa zabezpieczono zegarek, który Glapiak trzymała w miejscu zamieszkania. Zarówno Glapiak jak i Jolanta L. nie przyznały się do popełnienia zarzucanego im czynu. Grozi za niego do 10 lat więzienia.

Agnieszka Glapiak w opublikowanym we wtorek oświadczeniu podkreśliła, że stanowczo sprzeciwia się działaniom Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

"Oskarżenia przeciwko mnie uważam za absurdalne i motywowane politycznie, mające na celu uderzenie w Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Jest to jedna z niewielu instytucji niezależnych od obecnej władzy" - napisała urzędniczka.

Podkreśliła, że kategorycznie nie zgadza się z postawionymi zarzutami. "Są one tym bardziej krzywdzące, że przez ponad rok wykonywałam zadania doradcy na rzecz resortu obrony narodowej, nie pobierając za to żadnego wynagrodzenia. Oskarżenia stawiane przez prokuraturę są bezpodstawne. Będę bronić swojego dobrego imienia" - dodała Glapiak.

Pod koniec kwietnia wiceminister obrony Cezary Tomczyk przedstawił dokumenty, z których wynikało, że MON kupiło zegarek, który miał być prezentem dla wiceministra obrony Korei Płd., a ostatecznie trafił do Agnieszki G., b. szefowej centrum operacyjnego MON. (PAP)

mas/ agz/ js/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
mirek1979
A czemu wogole za moje podatki ktoś chcial kupić zgarek koreańskiemu ministrowi? To jest normalne?
jesus_rentier
A mogła pilnować garów!
samsza
Szkoda, że pan prok. Piotr Antoni Skiba nie ma ani domu ani mieszkania tylko waluty, akcje, grafiki, obrazy i książki z autografami noblistów.
krokus12
A co to ma wspólnego z tym że pani z PiS zajumała zegarek za 5 tyś .
sammler
Symptomatyczne dla polskiej polityki jest to, że każdy "niewinny" (we własnym mniemaniu, nie w sensie prawnym, bo nim, rzecz jasna, pozostaje do czasu udowodnienia winy i prawomocnego skazania) "protestuje" przeciwko działaniom, które mają doprowadzić do tego, że będzie miał szansę potwierdzić tą swoją niewinność Symptomatyczne dla polskiej polityki jest to, że każdy "niewinny" (we własnym mniemaniu, nie w sensie prawnym, bo nim, rzecz jasna, pozostaje do czasu udowodnienia winy i prawomocnego skazania) "protestuje" przeciwko działaniom, które mają doprowadzić do tego, że będzie miał szansę potwierdzić tą swoją niewinność wyrokiem sądu :/
to_i_owo
A dla Nowaka z PO cała rodzina zbierała kilka lat i w końcu mu kupili wysmażony zegarek
Trudno uwierzyć?
Jego koledzy z partii w to wierzą, nikt z nich tego nie kwestionował
Nawet Bodnar
prawnuk
odróżniasz ZAKUP od KRADZIEŻY ?
to_i_owo odpowiada prawnuk
Jak kupisz za kradzione to ok?
mkx
A za 2 zegarki byłoby 20 lat? A za 300 tys. par kolorowych skarpet - strach się bać.
sammler
Ile dostaje się za skarpetki (nabyte nielegalnie za miliony) być może niebawem się dowiemy...

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki