Spółka Femion Technology, której większościowym udziałowcem jest prezes Zondacrypto - Przemysław Kral - złożyła wniosek o upadłość. Końcem kwietnia odeszli z niej: drugi co do wielkości akcjonariusz, rada nadzorcza oraz zarząd. Kurs akcji spadł o 90% w dwa tygodnie. "Gazeta Wyborcza" podała, że firma kontrolowana przez Krala otrzymała od Ministerstwa Cyfryzacji dostęp do Rejestru Dowodów Osobistych.


Przemysław Kral, prezes upadłej giełdy Zondacrypto, której klienci mogli stracić setki milionów złotych, posiada ponad 50% udziałów w Femion Technology. Ta notowana na NewConnect spółka holdingowa kontrolowała TryPay - nadzorowany przez KNF podmiot z licencją Krajowej Instytucji Płatniczej. Podstawową działalność firmy stanowiła obsługa wpłat walut tradycyjnych (fiat) do Zondacrypto. Z tego źródła pochodziło ponad 3/4 przychodów spółki Krala.
27 kwietnia rezygnację złożyli: prezes Femion Technology i TryPay - Jarosław Olejarz, a także rady nadzorcze i zarządy obu spółek - podawała "Gazeta Wyborcza". 22 i 23 kwietnia swoje udziały w Femionie sprzedał JR Holding ASI. Spółka Januarego Ciszewskiego była drugim co do wielkości udziałowcem w firmie Krala z pakietem 12% akcji na koniec 2025 roku.
Szczegóły tych wydarzeń streściliśmy w artykule "Afera Zondacrypto dociera na GPW. Odejścia ze spółki Femion i znany inwestor w tle".
Dzień, który zadecydował o losach Femion Technology
30 kwietnia Femion Technology poinformował w giełdowym raporcie o zmianie porządku obrad zaplanowanego na 15 maja zgromadzenia akcjonariuszy. Jak podawał jako pierwszy "Puls Biznesu", na liście znalazły się uchwały w sprawie likwidacji spółki, powołania likwidatora oraz sprzedaży TryPay.

Obraz sytuacji zmienił się jednak tuż po zakończeniu ostatniej sesji przed rozpoczęciem majówki. W komunikacie wydanym o 17:15 Femion poinformował o podjęcie decyzji o złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości.
"Zarząd Femion Technology S.A. („Emitent”) informuje, że w dniu 30 kwietnia 2026 r. podjął uchwałę w sprawie stwierdzenia niewypłacalności Emitenta oraz złożenia wniosku o ogłoszenie jego upadłości. Przyczyną niewypłacalności Emitenta jest w szczególności pogorszenie sytuacji finansowej spółki zależnej – TryPay S.A. – stanowiącej kluczowy składnik majątku Emitenta, co doprowadziło do utraty zdolności generowania przychodów oraz przełożyło się bezpośrednio na zdolność Emitenta do regulowania jego zobowiązań pieniężnych" - czytamy w komunikacie podpisanym przez Jarosława Olejarza, który miał pełnić funkcję prezesa Femion Technology do 30 kwietnia.
Kilka godzin wcześniej wniosek o ogłoszenie upadłości złożył też TryPay.
W drugiej połowie kwietnia akcje Femion Technology straciły blisko 90%, spadając z okolicy 0,29 zł do 0,03 zł.
Czy spółka Krala miała dostęp do dowodów osobistych Polaków?
Spółka powiązana z Zondacrypto dostała od Ministerstwa Cyfryzacji dostęp do Rejestru Dowodów Osobistych (RDO) - podała 29 kwietnia "Gazeta Wyborcza". Mowa o TryPay. Firma będąca bramką płatności dla giełdy kryptowalut Przemysława Krala zdobyła zgodę od resortu w styczniu.
RDO zawiera dane o dowodach osobistych wydanych w Polsce. Znajdują się tam wnioski, zdjęcia i informacje konieczne do weryfikacji tożsamości posiadaczy. Nie oznacza to jednak, że pracownicy TryPay mogli swobodnie poruszać się po tej bazie i sczytywać wrażliwe dane Polaków.
- (...) To nie jest dostęp do RDO, a komercyjna usługa weryfikacji poprawności danych. Wysyłasz set danych, dostajesz odpowiedź zgodne/ niezgodne. Jeżeli nie są zgodne, to nawet nie wiesz, dlaczego i które. Jest to odpłatna usługa i ogranicza ryzyko AML/ CFT. Masa firm ma dostęp do tego rejestru i drugie tyle pośrednio - skomentował na platformie LinkedIn, Marcin Daszkiewicz, ekspert cyberbezpieczeństwa.
Zdaniem "Wyborczej" problemem pozostaje jednak legitymizacja biznesu Zondacrypto przez organy państwa. Gazeta zauważa, że Donald Tusk mówił o rosyjskich powiązaniach giełdy w grudniu ubiegłego roku. Ministerstwo Cyfryzacji dało TryPay dostęp do RDO w styczniu.
Resort skomentował, że TryPay nigdy nie skorzystał z wydanego zezwolenia. Ministerstwo Finansów odmówiło też podania informacji, czy służby przekazały mu materiały dotyczące giełdy Zondacrypto. Wiadomo, że platforma nie otrzymała wcześniej zgody na integrację z aplikacją mObywatel.
W sprawie głos zabrała też KNF, której rzecznik podkreślił, że instytucje płatnicze współpracujące z firmami od kryptowalut (np. Zondacrypto) sprawdzają klientów tylko w zakresie swoich usług płatniczych, w ramach przepisów AML. "Nie biorą udziału w samych transakcjach kryptowalutowych - za ich kontrolę odpowiadają już giełdy" - zwracał uwagę Jacek Barszczewski. Co więcej, według rzecznika KNF TryPay realizował przewidziane prawem obowiązki w zakresie świadczenia usług płatniczych.
Oprac. Michał Misiura



























































