Już w przyszłym tygodniu akcjonariusze Tesli zdecydują o losach pakietu wynagrodzeń dla Elona Muska, który ma mieć przytłaczającą wartość 56 miliardów dolarów. Przewodnicząca zarządu firmy Robyn Denholm przekonuje, że jeśli dyrektor generalny nie zostanie wynagrodzony zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, jego zainteresowanie może przenieść się na inne obszary niż Tesla, co miałoby negatywnie wpłynąć na zyski producenta elektryków.


Drugie głosowanie nad 56-miliardowym wynagrodzeniem Muska odbędzie się 13 czerwca. Pierwsze zostało unieważnione przez sąd, który stwierdził, że proces jego zatwierdzania był "wysoce wadliwy". Obecnie zarząd stara się przekonać akcjonariuszy, by ponownie poparli wypłacenie ogromnego pakietu dla CEO.
Elon nie jest typowym dyrektorem, a Tesla nie jest typową firmą, zatem typowy sposób, w jaki firmy wynagradzają kluczowych menedżerów, nie przełoży się na wyniki Tesli. Motywowanie kogoś takiego jak Elon wymaga czegoś innego - napisała Denholm w liście do akcjonariuszy. Zasugerowała, że jedyną rzeczą, jaka ogranicza Muska, jest czas, więc bez odpowiedniej motywacji może on zechcieć przeznaczyć go na rozwijanie innych przedsięwzięć niż Tesla.
Szefowa zarządu przekonuje, że w całej sprawie nie chodzi o pieniądze, a o wzajemny szacunek i to, co Elon Musk zrobił dla firmy, a także co może jeszcze zrobić. Pakiet w wysokości 56 miliardów dolarów uczyniłby z niego najlepiej wynagradzanego dyrektora generalnego we współczesnej historii, jednak nie przełożyłby się na jakąś znaczącą zmianę jego sytuacji. Musk tak czy inaczej zalicza się do grona najbogatszych ludzi na świecie.
Największy w historii pakiet wynagrodzeń jako motywacja dla Muska miałaby sprawić, że poświęci on więcej energii i pomysłów na pracę w Tesli. Bez tego zarząd obawia się, że miliarder zwróci się bardziej w stronę innych swoich przedsięwzięć, jak SpaceX, Neuralink, X, The Boring Company czy też niedawno ustanowione xAI.

Musk pragnie większej kontroli nad Teslą , aby móc popychać do przodu swój projekt połączenia sztucznej inteligencji i samochodów autonomicznych. Zasugerował on już, że może prace nad tymi rozwiązaniami oddelegować do oddzielnej firmy, jeśli jego żądania nie zostaną zaspokojnone, co mogłoby prowadzić do utraty przez Teslę zysków z tego przyszłościowego sektora.
Według majowego raportu platformy eToro swój głos zdążyło na tamten moment oddać 25 proc. akcji, z których 80 proc. opowiedziało się za przyznaniem Muskowi jego ogromnego pakietu wynagrodzeń.
Oprac.: MT




























































