REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

3 tys. zł dziennie za lajkowanie filmów? Na task scamie straciła 18 tys. zł

2026-01-26 05:35, akt.2026-01-26 07:00
publikacja
2026-01-26 05:35
aktualizacja
2026-01-26 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Kto by nie chciał dostać pieniędzy za jeden klik? Nawet 3 tysiące zł dziennie. Szybki, prosty, łatwy i duży zarobek - pisze w poniedziałkowym wydaniu „Gazeta Wyborcza"

3 tys. zł dziennie za lajkowanie filmów? Na task scamie straciła 18 tys. zł
3 tys. zł dziennie za lajkowanie filmów? Na task scamie straciła 18 tys. zł
fot. KitohodkA / / Shutterstock

35-letnia mieszkanka powiatu świdnickiego na komunikatorze otrzymała od nieznajomej osoby wiadomość, że może zarabiać w sieci za lajkowanie filmów zamieszczanych na YouTube. Nawet 3 tysiące zł dziennie. Wykonywała zlecone zadania. Przelewy przychodziły od razu. Po 30 zł. Po 50 zł. Po 80 zł. Potem polecono jej zainwestowanie pieniędzy w kryptowaluty. Miała za to dostawać sute prowizje. Od swoich „pracodawców” dostała wiadomość, że doszło do pomyłki podczas transakcji i zakupiła niewłaściwe kryptowaluty, a jej pieniądze są zamrożone. Odezwał się też jej bank, że na rachunku realizowane są podejrzane transakcje, które mogą być oszustwem. Wtedy 35-latka zrozumiała, że 18 tysięcy złotych, które wpłaciła do tej pory, są nie do odzyskania. I poszła na policję - opisuje "GW".

Najpierw wypłacają drobne kwoty, potem czyszczą konto

To oszustwo ma swoją nazwę. To: task scam, co najłatwiej przetłumaczyć jako oszustwo zadaniowe. Najczęściej polega na fałszywych ofertach pracy zdalnej, z nagrodami za proste zadania, jak subskrybowanie kont na YouTube. Oszuści budują zaufanie małymi wypłatami, by potem wymuszać wpłaty na „depozyty” lub „zadania VIP”. Schemat kończy się utratą pieniędzy - informuje gazeta.

Dawniej ustalenie, że chodzi o oszustwo, było dużo prostsze. Jak ktoś dostawał napisany łamanym angielskim, albo łamanym polskim list od księcia z Nigerii, który obiecywał góry pieniędzy (za drobną gratyfikację finansową), to można było się pośmiać i maila wykasować. A jak ktoś się dał nabrać, to był już bardzo naiwny.

Oszuści używają AI i perfekcyjnej polszczyzny

Teraz wszystkie wiadomości pisane są właściwie bezbłędną polszczyzną. Ktoś może być w innym kraju, na innym kontynencie, a sprawiać wrażenie jakby mieszkał ulicę dalej. To efekt połączenia trzech rzeczy: potęgi serwisów społecznościowych, fintechów jak Revolut czy PayPal oraz AI - czytamy "GW"

Wakacje na giełdzie

Oszustwa typu task scam/ job scam prowadzone są przez zorganizowane grupy przestępcze, które od dawna wiedzą, że transgraniczna przestępczość jest trudna do wyśledzenia i jeszcze trudniej w niej postawić komukolwiek zarzuty. Czyli: ryzyko niskie, a potencjalny zwrot z „inwestycji” wysoki. Dlatego takie oszustwa prowadzone są na całym świecie – z Azji Południowo-Wschodniej, z Dubaju, a także z Rosji, Ukrainy i Białorusi. (PAP)

jszt/ jm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
samsza
To ona chciała zarabiać czy inwestować ?
daniel_1
Oszustwo bardzo sprytne.
Już na pierwszym etapie filtruje osoby z odpowiednim poziomem umysłowo-emocjonalnym.
specjalnie_zarejstrowany1
takie rzeczy przytrafiaja sie niestety czytelnikom gazety wyborczej
tomitomi
to wszyscy wiedzą że , tusk to scam !
stain
Fajne. Po tym jak skończą wypłacać kasę i poproszą o "inwestycję" należy grzecznie zrezygnować z "pracy". Może niewielki ale czysty zysk. No chyba, że opis schematu jest amatorski (jak prawie wszystko na bankierze) i jest tam jakieś drugie dno.

Powiązane: Scamming out

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki