W Strefie Gazy przez masowe bombardowania oraz blokadę prowadzoną przez Izrael został zdewastowany system opieki zdrowotnej. Lekarze alarmują: do szpitala przyszły dzieci, same, z głębokimi poparzeniami, a nasza placówka i tak była przepełniona, bez odpowiedniej ilości leków czy nawet wody.


1 listopada w Strefie Gazy zamknięty został Szpital Przyjaźni Turecko-Palestyńskiej, ostatni szpital w Strefie leczący pacjentów onkologicznych. To skutek zniszczeń spowodowanych przez bombardowania oraz ostatecznego wyczerpania szpitalnych zapasów paliwa do generatorów prądu, którego sprowadzenie do Strefy Gazy blokowane jest przez władze izraelskie.
Z brakiem paliwa zmagają się również inne, jeszcze działające w Strefie szpitale, m.in. wspierany przez personel Lekarzy bez Granic szpital Al Shifa. Pracownicy Lekarzy bez Granic donoszą o jego dramatycznej sytuacji: przepełnieniu, brakach leków, sprzętu medycznego i środków znieczulających. W wyniku izraelskiego ostrzału obozu dla uchodźców w Dżabalii do szpitala napłynęła duża liczba rannych. Jak relacjonował pielęgniarz Lekarzy bez Granic, Mohammed Hawajreh:
Do szpitala dotarły małe dzieci z głębokimi ranami i poważnymi oparzeniami. Przyszły bez swoich rodzin. Wiele z nich krzyczało, pytając o swoich rodziców. Zostałem z nimi, do czasu kiedy udało nam się znaleźć dla nich miejsce, bo szpital był już pełen pacjentów.
Ostatnie wydarzenia są jedynie tragiczną ilustracją sytuacji, w jakiej znalazła się ludność cywilna Strefy Gazy oraz zdewastowany system opieki zdrowotnej. Lekarze bez Granic oceniają, że w Gazie przebywa ponad 20 000 rannych, których nie można właściwie leczyć ze względu na oblężenie. Około dwóch milionów Palestyńczyków ciągle pozostaje uwięzionych pod ostrzałem.
Lekarze bez Granic w gotowości do zwiększenia skali działań, ale Izrael nie pozwala na zmianę
Mimo braku podstawowej ochrony i bezpieczeństwa dla placówek i personelu medycznego, wielu palestyńskich pracowników Lekarzy bez Granic ciągle pracuje w ostatnich działających szpitalach starają się ratować życie ciągłe przybywających rannym, na ile środki i warunki na to pozwalają.
Organizacja domaga się umożliwienia sprowadzenia nowego personelu i zaopatrzenia medycznego do Strefy Gazy. Sformowany został nowy, wyspecjalizowany międzynarodowy zespół Lekarzy bez Granic, gotowy do wejścia do Strefy i wsparcia działań medycznych i humanitarnych, jak tylko pozwoli na to sytuacja.
Konieczne jest natychmiastowe wstrzymanie ognia
- Widzieliśmy i słyszeliśmy o piekle, jakie rozpętało się w Gazie. Bezbronni ludzie są poddawani przerażającym bombardowaniom. Rodziny nie mają dokąd uciekać ani gdzie się schować. Natychmiastowe zawieszenie broni to jedyny sposób, by mieszkańcy Gazy mogli znaleźć bezpieczeństwo i pomoc, jakiej pilnie potrzebują - apeluje prezes Lekarzy bez Granic na świat, dr Christos Christou.
- Pomocy potrzebuje bardzo wielu ludzi. To, co może zrobić personel medyczny, jest jedynie kroplą w morzu ogromnych potrzeb - dodaje. - Nasze zespoły ciągle pracujące w Gazie są wyczerpane i przerażone. Nasz personel opowiada nam, że kobiety w ciąży nie mogą dotrzeć do szpitali na poród. Ludzie są uwięzieni w gruzach zbombardowanych budynków. Amputacje kończyn u dzieci odbywają się na podłodze. Bombardowania i zmasowane ataki muszą się skończyć. Natychmiast!
- Jako prezes medycznej organizacji humanitarnej nawołuję – wprowadźcie natychmiastowe
zawieszenie broni, aby wpuścić do Gazy pomoc humanitarną. Jako lekarz, jako chirurg proszę – dajcie mieszkańcom Gazy zawieszenie broni, którego pilnie potrzebują, aby leki zostały dostarczone, aby mogli dostać pomoc medyczną. Jako człowiek błagam – przestańcie bombardować i pozwólcie ludziom w Gazie żyć - kończy ze łzami w oczach.
Lekarze bez Granic otwierają zbiórkę pieniędzy
– Strefa Gazy od lat korzystała z pomocy humanitarnej, a stan jej systemu opieki zdrowotnej od kilkunastu lat pogarszał się na skutek izraelskiej blokady. Teraz uległ całkowitemu załamaniu. Pomoc medyczna dla mieszkańców Strefy Gazy potrzebna jest natychmiast i będzie potrzebna jeszcze długo, bez względu na rozwój sytuacji w regionie – tłumaczy Draginja Nadażdin, dyrektorka Lekarzy bez Granic w Polsce.
Darowizny na pomoc dla ludności dotkniętej skutkami trwającej wojny można wpłacać w serwisie
Pomagam.pl.





















































