Premier Czech Andrej Babisz oświadczył w niedzielę na platformie X, że według NATO jego kraj nie wywiąże się w tym roku z zobowiązania o przeznaczeniu na obronę 2 proc. PKB. Jego zdaniem z tego zobowiązania nie wywiązał się także poprzedni rząd Petra Fiali.


W nagraniu w sieci społecznościowej Babisz powiedział, że w sobotę rozmawiał o danych NATO z ministrem obrony Jaromirem Zuną.
- W 2025 roku Czechy zgłosiły 2,01 (proc. PKB), a NATO uznało 1,85. Na rok 2026 zgłaszamy 2,06, a NATO podaje 1,78 - poinformował premier. Zapowiedział dalsze negocjacje z NATO na temat uznanych wydatków.
Babisz uważa, że w przyszłości wielkość wydatków na obronę wyrażona w procentach PKB będzie wzrastała.
- Chcę negocjować z NATO. Powiemy: my mamy ten program (unijny w dziedzinie obronności) SAFE, który kosztuje 52 miliardy koron (około 9 mld złotych), dlaczego nie chcecie tego uznać? – zapytał Babisz. Dodał, że ważniejsze od wskaźników związanych z wydatkami są te, które traktują o pozyskiwanych nowych żołnierzach. Uznał to za priorytet swego rządu.

- Babisz znowu kłamie - oświadczyła w odpowiedzi na twierdzenia premiera była ministra obrony Jana Czernochova. Jej zdaniem Czechy dotrzymały zobowiązania o przeznaczeniu w ubiegłym roku na obronę minimum 2 proc. PKB. Według niej NATO uznało wydatki na poziomie 2,02 proc. PKB.
Czernochova dodała, że nie wie, z jakich danych korzystał obecny premier. Babisz w nagraniu na platformie X mówił o uznaniu przez NATO wydatków w 2025 r. na poziomie 1,85 proc. PKB.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ ap/



























































