Najpoważniejsze skutki Sandy odczuł Nowy Jork. Woda podniosła się tam o 4 metry, metr ponad dotychczasowy rekord. Zalanych zostało kilka stacji metra oraz tunele. Doszło do uszkodzenia systemu elektrycznego Wall Street. W całym mieście bez prądu pozostaje ponad 600 tysięcy osób. W dzielnicy Queens wybuchł gigantyczny pożar. Spłonęło co najmniej 50 budynków. Z ogniem bezskutecznie walczyło 200 strażaków.
Władze New Jersey zarządziły ewakuację 800 mieszkańców miejscowości Moonachie, gdzie doszło do przerwania wałów przeciwpowodziowych.
Na całym wschodnim wybrzeżu bez prądu jest 7 milionów 400 tysięcy domów. Przywracanie dostępu do elektryczności może zająć ponad tydzień.
Sandy spowodowała śmierć 17 osób w sześciu stanach - najwięcej w Nowym Jorku, New Jersey i Pensylwanii.
Informacyjna Agencja Radiowa / IAR / Marek Wałkuski / Waszyngton/jj
Źródło:IAR
































































