Na szczecińskim Cmentarzu Centralnym, pod pomnikiem odbył się Apel Poległych poświęcony pamięci ofiar zatonięcia promu "Jan Heweliusz".
Pod pomnikiem "Tym, którzy nie powrócili z morza" zgromadzili się pracownicy spółki Euroafrica-właściciela promu, rodziny i znajomi ofiar, a także dwóch członków załogi statku, którym udało się przeżyć katastrofę.
Apel rozpoczął się o 5.00.- o tej samej godzinie Heweliusz wywrócił się dnem do góry. Jeszcze dziś o godzinie 11.00- wtedy prom zatonął-w Szczecinie, Świnoujściu, Gdańsku i Gdyni zostaną włączone syreny.
Katastrofę uznano za jedną z największych tragedii w dziejach polskiej żeglugi handlowej. Wydarzyła się podczas sztormu o sile 12 stopni w skali Beauforta.
Przyczyny zatonięcia promu badały Izby Morskie w Szczecinie i Gdyni. Proces trwał sześć lat. Ostatecznie Odwoławcza Izba Morska w Gdyni orzekła, że prom był w złym stanie technicznym, jednak nie dopatrzyła się związku między stanem jednostki, a katastrofą. Uznała w związku z tym, że armator promu - spółka Euroafrica - jest niewinny. Izba ustaliła ponadto, że jedną z przyczyn tragedii były błędy popełnione przez dowodzącego promem kapitana, który zginął w katastrofie. Orzeczenie zaskarżyło 11 instytucji i osób, w tym wdowa po kapitanie.
Sprawa została skierowana do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który w 2005 roku uznał, że Izby Morskie w Szczecinie i Gdyni nie rozpatrzyły sprawy zatonięcia promu w sposób bezstronny. Ponadto Trybunał przyznał odszkodowania za straty moralne wszystkim krewnym i członkom rodzin ofiar katastrofy promu.
Źródło:IAR































































