10 czy 20 proc., czyli ile kosztuje płacenie z góry

analityk Bankier.pl

Na łamach Bankier.pl pisaliśmy już o bankowej modzie na kredyty z zerowym oprocentowaniem. Jakiś czas temu w ofercie Eurobanku pojawiła się pożyczka, w której nie spłaca się odsetek. Jedynym kosztem jest prowizja i opłata przygotowawcza wynoszące łącznie 1/10 pożyczanej kwoty. Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że takie warunki są równoznaczne z kredytem oprocentowanym na 10 proc.

Propozycja Eurobanku pod kilkoma względami wyróżnia się na rynku. Promuje ją pomysłowa nazwa – „wypożyczka”. W serwisie internetowym banku czytamy: „Tak jak pożyczasz samochód czy kajak z wypożyczalni, tak samo pożyczasz gotówkę: oddajesz dokładnie tyle, ile pożyczyłeś, a płacisz tylko ‘opłatę za wypożyczenie’”.  Brzmi intrygująco, chociaż, jeśli zastanowić się chwilę, to wystarczy zamienić termin „opłata za wypożyczenie” na „odsetki” i mamy prostą definicję kredytu.

Drugą charakterystyczną cechą „wypożyczki" jest fakt, że występuje ona zaledwie w trzech opcjach. Można pożyczyć 3500 zł, 5000 zł lub 10 tys. zł. Okres spłaty jest zawsze ten sam – 12 miesięcy. Bank proponuje zatem gotowe pakiety, niczym pudełka na półce w supermarkecie.

Zgodnie z zataczającą coraz szersze kręgi modą na kredyty z zerowym oprocentowaniem, za pożyczone środki nie płaci się odsetek. Jedynym kosztem jest prowizja wynosząca ok. 10 proc. kwoty zobowiązania.

Dlaczego takie RRSO?

Załóżmy, że decydujemy się pożyczyć od banku na takich warunkach 5 tys. zł. Po roku oddajemy łącznie 5500 zł. Moglibyśmy się spodziewać, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania w opisanym przypadku wyniesie 10 proc., czyli mniej niż u większości konkurentów. W materiałach banku widzimy jednak, że wskaźnik ten jest niemal dwukrotnie wyższy. Skąd bierze się różnica?

Eurobank, podobnie jak inne instytucje stosujące kredytowanie prowizji, dolicza opłatę do pożyczanej kwoty (w tym przypadku dokładnie 499,95 zł), a następnie dzieli wynik na 12 równych rat. Klient co miesiąc spłaca 458,33 zł, czyli 1/12 z 5499,96 zł. W efekcie RRSO takiego kredytu wynosi 19,41 proc. Nie jest to więc wartość odbiegająca od kosztów innych pożyczek o podobnych parametrach.

Rzeczywista roczna stopa oprocentowania mogłaby wynosić 10 proc. przy takim samym poziomie opłaty, gdyby spłata następowała jednorazowo, po dwunastu miesiącach. Wówczas płacilibyśmy za pożyczone środki „z dołu”. W rzeczywistości płacimy jednak z góry, gdyż opłatę dolicza się do długu. I pod tym względem można powiedzieć, że „wypożyczka” rzeczywiście przypomina wizytę w wypożyczalni samochodów.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~złodziejebanki

Banki to złodzieje i nie schowaja swojej lichwy za zadnymi wskażnikami i formułami....mam gdzieś wasze oszukańcze RRSO ...policzcie sobie jakto wyglada przy ratach stałych i ratach malejacych...RRSO takie samo a kredyt przy ratach stałych znacznie droższy

! Odpowiedz
0 2 ~chłopek_po_zawodów

RRSO jest właśnie po to że gdy ktoś ma mózg jak orzeszek i wykształcenie ekonomiczne w sam raz na zmywak w Anglii żeby miał podane jak krowie na rowie ile to go ta pożyczka rzeczywiście kosztuje. To do wszystkich krytykujących RRSO

! Odpowiedz
4 2 ~Przem

Czyli wychodzi na to, że dla tego typu pożyczki RRSO nie do końca nadaje się do porównania z "normalną" pożyczką? Bo przecież w końcu de facto zwracamy o 500 zł więcej niż pożyczyliśmy, jak do tego się ma 20% RRSO?

! Odpowiedz
5 0 ~Critico

Artykuł sponsorowany. Schodzicie na psy.

W swojej ofercie mBank również ma coś takiego :)

! Odpowiedz
6 7 ~frey

po co brać pożyczki? tylko debil je biezre dorabiając lichwiarskie banki


pożyczki są tylko dla chorych psycholi lub niezaradnych życiowo

! Odpowiedz
12 6 ~ałła

A ja wam powiem, jaka jest prawda. Głupio-mądry matematyk-teoretyk wymyśli takie rrso, żeby zaimponować szefom i dostać niezłą premię. A mnie interesuje nie średni koszt kredytu, tylko to, ile ubyło mi z kieszeni po roku. A po roku ubyło mi 500zł. I to jest mój koszt kredytu.
To tak samo, jak z podróżami w czasie. Ja też "teoretycznie" mogę podróżować w czasie. Wystarczy, że spojrzę na słońce i widzę, jak wyglądało kilka minut temu. Ale tak naprewdę, to nie jest żadna podróż w czasie, bo dalej się starzeję. Więc jest to dobry temat dla filozofów-teoretyków.
Może lepiej napiszcie artykuł o kredytach, w których zarówno rrso, jak i całkowity koszt jest "teoretycznie" równy nieskończoności.....pozdrowienia dla "frankowiczów" :-)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 ~abc

mylisz się, to może pożyczę Ci 100 MLN i po tygodniu oddasz mi 105 MLN
po roku sobie sprawdzisz że taka pożyczka kosztowała Cię tylko 5PLN czyli wg Ciebie 5%.

! Odpowiedz
1 9 ~dolar

nie czytać pierdół, pożyczka = RRSO i tylko to brać pod uwagę i zawsze o to pytać, reszta to pieprzenie o szopenie dla naiwnych!

! Odpowiedz
2 9 ~pachniegoleniem

w UK dostajesz oferte zeby przelac srodki z karty kredytowej na konto na 20 miesiecy I jednorazowa oplata za transfer 2,6 % czyli przelewajac 2500 GBP na konto osobiste place tylko 65 GBP co oni nazywaja transfer fee.

65 GBP jednorazowej oplaty za 2500 GBP , WLASCIWIE ZA DARMO, nalezy tylko pamietac ze za 20 miesiecy musisz oddac bo inaczej pieniadze wroca do oprocentowania jakie ma twoja karta kredytowa.

Oddajesz w ciagu 20 miesiecy kiedy I ile chcesz.

Polska byla droga,pachnie lichwa I strzyzeniem do golej skory, I nic w tym temacie sie nie zmienia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 6 ~prawdawoczykole

Minusy za prawde jak wyglada bankowosc na zachodzie ::))konta sa za darmo I nie ma oplat za
wplaty I wyplaty.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne