REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

10 IV może się okazać kluczowym dniem dla polskiej gospodarki

Jarosław Ryba2010-04-11 19:00
publikacja
2010-04-11 19:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Sobotnia tragedia bez wątpliwości odciśnie znamię na długofalowej polityce, również gospodarczej kraju. Można oczekiwać, że dojdzie do przewartościowania niektórych strategicznych celów polskiej racji stanu. Skutki tego procesu będą mogły być ocenione dopiero z perspektywy wielu lat.


Pytania, których ze względu na świeże rany nikt jeszcze nie stawia niebawem będą musiały znaleźć swoje odpowiedzi. To, jak katastrofa wpłynie na podejmowane decyzje i kto przejmie odpowiedzialność za losy kraju zdeterminuje jaką ścieżką potoczą się dalsze losy największej gospodarki w środkowo-wschodniej części Europy. Z dalszej perspektywy dzień 10 kwietnia 2010 roku może stać się w tym względzie kluczowy.


Jednak patrząc na dostrzegalny horyzont wydarzeń należy zgodzić się, że strata której doświadczyliśmy nie wstrząśnie codziennym życiem gospodarczym kraju. - Polskę dotknęła olbrzymia tragedia, której skutki społeczno-polityczne i także gospodarcze są trudne do przecenienia. Nie chodzi przy tym tylko o reperkusje związane ze zmianami na szczytach władzy, czy też daleko idące konsekwencje w relacjach międzynarodowych. Efekty te będą miały jednak raczej charakter krótkoterminowy. Emocje związane z takimi wydarzeniami wpływają na zmianę sentymentu rynków, ale w dłuższej perspektywie w tej konkretnej sytuacji, nie będą miały większego wpływu na fundamenty gospodarki. To smutna chwila, ale wydaje się, że polska gospodarka ten sam egzamin zda pozytywnie - uważa Bogusław Półtorak, Główny Ekonomista Bankier.pl.


Wnikliwą analizę gospodarczą przeprowadza Paweł Cymcyk. - Z punktu widzenia gospodarki nie jest to wydarzenie, które może znacząco zmienić sytuację ekonomiczną. Wśród ofiar nie ma ludzi bezpośrednio związanych z biznesem państwowym i prywatnym. Z tego też powodu nie należy się obawiać, przeceny konkretnych spółek na GPW lub wstrzymania prywatyzacji największych przedsiębiorstw - mówi Cymcyk.

- Dane makro też nie będą odzwierciedlały tego nieszczęścia i co najwyżej możemy zobaczyć minimalny wpływ na wielkość sprzedaży w kwietniu wynikającą z ogłoszenia żałoby narodowej. Na razie jednak jedynym namacalnym efektem ekonomicznym może być obniżenie przychodów spółek medialnych, ponieważ wszelkie tragedie zmniejszają ilość reklamodawców, a przyszła nieuchronna kampania prezydencka też nie będzie już taka dochodowa jak oczekiwano jeszcze kilkanaście godzin temu - prognozuje analityk.

Tomasz Woźniak z Alpha Financial Services zwraca uwagę na to że powstała niepewność co do dalszej polityki NBP. - Czy następca Sławomira Skrzypka będzie kontynuował politykę poprzednika? Tego nie wiadomo. Z pewnością jest to dodatkowy czynnik ryzyka. Z kolei jeśli chodzi o ryzyko polityczne, to nadchodzące wybory prezydenckie i możliwość objęcia rządów przez przedstawiciela (teoretycznie) mniej konserwatywnych poglądów gospodarczych w dłuższym terminie nie powinna zaszkodzić zainteresowaniu inwestorów zagranicznych naszym krajem - uważa analityk.





- Dziś ciągłość państwa zostaje zachowana, a na politykach będzie spoczywać obowiązek zdania egzaminu obywatelskiej odpowiedzialności i nierozmieniania na drobne kapitału odpowiedzialności. To smutna chwila, ale wydaje się, że polska gospodarka ten sam egzamin zda pozytywnie – podsumowuje sytuację gospodarczą Bogusław Półtorak.

Jarosław Ryba
Bankier.pl
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~pirek
Sądząc po sądażach, większość Polaków chciała odejścia Kaczyńskiego jako prezydenta. Zapewne nikt nie chciał, aby Kaczyński odszedł w taki sposób. Nie zmienia to faktu, że wszelkie spekulacje o wpływie tej tragedii na gospodarkę nie mają żadnego uzasadnienia. Sądzę, że raczej będzie lepiej, gdyż wetowanie ustaw przez Kaczyńskiego Sądząc po sądażach, większość Polaków chciała odejścia Kaczyńskiego jako prezydenta. Zapewne nikt nie chciał, aby Kaczyński odszedł w taki sposób. Nie zmienia to faktu, że wszelkie spekulacje o wpływie tej tragedii na gospodarkę nie mają żadnego uzasadnienia. Sądzę, że raczej będzie lepiej, gdyż wetowanie ustaw przez Kaczyńskiego nie miało związku z poprawą polskiej gospodarki, a wręcz przeciwnie - "im gorzej dla rządu Tuska, tym lepiej dla PiS-u". Polska i Polacy nie liczyli się.
~Gdybanie
.. i brak konkurencji, na tle której trzeba sie mierzyć. Dla klienta, czyli nas, to niedobry scenariusz. Może sie skończyć władzz absolutna i samowolą.
~bankier
konsekwencje będą ale paradoksalnie pozytywne (brak opozycji, brak wetowania etc.)
~Adam
brak opozycji i brak wetowania juz mielismy w Polsce przez 45 lat.
Jeden naród, jedna partia - jak to sie skonczyło.
Znasz jakis demokratyczny kraj w ktorym nie ma opozycji?
~George
Kraj sobie poradzi. Paradoksalnie, przy całym szacunku dla ofiar, należy stwierdzić, że jako państwo jesteśmy zdecydowanie krajem przeregulowanym więc pewien paraliż władzy może wyjść nam na dobre. Niestety biurokracja to machina o ogromnej bezwładności, działająca rutynowo, więc nawet całego zdarzenia nie zauważy. W poniedziałek Kraj sobie poradzi. Paradoksalnie, przy całym szacunku dla ofiar, należy stwierdzić, że jako państwo jesteśmy zdecydowanie krajem przeregulowanym więc pewien paraliż władzy może wyjść nam na dobre. Niestety biurokracja to machina o ogromnej bezwładności, działająca rutynowo, więc nawet całego zdarzenia nie zauważy. W poniedziałek wszyscy urzędnicy mający bezpośredni wpływ na nas, Kowalskich, przyjdą do pracy, będą robili to co tydzień, dwa tygodnie, miesiąc, rok wcześniej i wszystko będzie toczyło się jak dawniej.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki