REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wystrzał i rekord notowań palladu

2020-01-22 22:06
publikacja
2020-01-22 22:06

Kurs palladu nie przestaje zadziwiać. „Najgorętszy” metal 2019 roku zaliczył w środę 5-procentowy wystrzał w górę, który wyniósł ceny palladu do najwyższego poziomu w historii. Ale prawdziwe szaleństwo ma miejsce na rynku rodu.

fot. Ilya Naymushin / / FORUM

To, co od ponad roku dzieje się na rynku palladu, trudno ogarnąć umysłem. Przez poprzednie 12 miesięcy cena tego rzadkiego metalu wzrosła o 67%. Licząc od sierpnia 2018 roku pallad podrożał o 169%. A przez ostatnie cztery lata jego cena zwiększyła się przeszło 5-krotnie!

Wydawało się, że po szalonym rajdzie z zeszłej jesieni kurs palladu raczy się skorygować lub choćby trochę odpocząć. Ale nic z tych rzeczy! Od Wigilii mamy hossę pełną gębą, ze wzrostem cen o 32%. Tak, 32% w niespełna miesiąc. W piątek obserwowaliśmy ostatni (?) akord tej zwyżki, ze wzrostem o 5,5% wciągu jednej sesji. Kurs najpopularniejszej serii kontraktów terminowych na pallad osiągnął absolutny szczyt na poziomie 2361,80 USD za uncję.

Po stronie fundamentalnej cały czas w grze pozostaje narracja o niedoborze palladu na rynku spowodowana nagłą zmianą preferencji europejskich biurokratów. Zaczęło się od rozdmuchania pseudoafery dieslowskiej, która skutkowała urzędniczo-polityczną nagonką na auta osobowe napędzane silnikiem wysokoprężnym. W rezultacie w Europie spadł popyt na „diesle”, a wzrosło zapotrzebowanie na auta napędzane silnikiem benzynowym (lub benzynowo-elektrycznym). Dodatkowo popyt na pallad podbijają bardziej restrykcyjne normy emisji spalin, jakie niedawno zaczęły obowiązywać w Chinach.

A to właśnie pallad koniecznym elementem współczesnych katalizatorów spalin w samochodach benzynowych. Natomiast w „ropniakach” wykorzystuje się głównie platynę. W przypadku obu metali branża motoryzacyjna odpowiada za przeszło 80% zapotrzebowania. Zatem przełączenie europejskiej motoryzacji z „diesli” na benzyniaki poskutkowało spadkiem zapotrzebowania na platynę i wzrostem popytu na pallad. Równocześnie dostawy obu metali są zasadniczo niewielkie i raczej stałe w czasie. Nie da się szybko zbudować nowej kopalni i zwiększyć podaży.

Wakacje na giełdzie

Jeśli jednak sytuację na rynku palladu nazywamy szaloną, to brakuje już słów, by określić to, co dzieje się na rynku rodu. 22 stycznia za uncję tego metalu płacono 9 975 USD wobec 6040 USD/oz. na początku roku! To wzrost o 65% w zaledwie trzy tygodnie i poziom bliski rekordowi (10 050 USD/oz.) z 2008 roku. W ciągu ostatnich czterech lat ceny rodu wzrosły niemal 10-krotnie!

Także w przypadku rodu tematem przewodnim jest deficyt wynikający ze wzmożonego zapotrzebowania branży motoryzacyjnej. W przeciwieństwie do palladu nie ma giełdowych kontraktów  terminowych na rod. Jest to rynek zdominowany przez długoterminowe kontrakty zawierane bezpośrednio z producentami.

- Na rynku jest bardzo mało surowca. To jest handel na niepłynność, a nie na fundamenty…  Panuje nieustanne myślenie, że ceny pójdą w górę, więc każda oferta jest przyjmowana – powiedział agencji Reutersa jeden z londyńskich traderów.  To o tyle interesujące, że według danych firmy Johnson Matthey na bardzo niewielkim (ok. 1,1 mln uncji rocznie) rynku fizycznego rodu mamy do czynienia z małą… nadwyżką.

Jednakże podobnie jak w przypadku palladu rynek spodziewa się przejścia w stan deficytu. Johann Wiebe z Refinitiv GFMS spodziewa się deficytu rzędu 100-150 tys. uncji w 2020 roku. To skutek bardziej restrykcyjnych przepisów w Chinach dotyczących emisji tlenków azotu przez auta osobowe. Zdaniem ekspertów Standard Chartered nowe przepisy wymuszają użycie o 50% więcej rodu niż dotychczas.

Inwestujący zarówno w pallad jak i rod powinni mieć na uwadze to, co stało się w roku 2008. Wówczas na skutek globalnego załamania aktywności gospodarczej cena rodu spadła z 10.000 do 1.000 USD za uncję, a uncja palladu potaniała z niemal 600 USD do zaledwie 160 USD.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
zbyszek_
Obstawiam, że konstruktorzy katalizatorów spalin benzyny już tworzą lub testują katalizatory na bazie platyny.
I że cena platyny pojdzie troche w góre a pallad w dół jak już homologują i wypuszczą to na rynek. To może potrwać z 2 lata. Bo w automotive homologacja jest wolna.
silvio_gesell
Złoto straciło swój blask. Zmiana kruszce nieczęsto się zdarza, raz na kilka tysięcy lat.
szeregowy_forumowicz
Oddawaj kasę pospolity oszuście!
hfjdj
cena rodu spadła z 10.000 do 1.000 USD, no proszę nawet btc takiego zjazdu nie miał, co na to fanatycy kamyków?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki