mBank ocenia, że niskie koszty ryzyka w I kwartale 2024 roku są nie do powtórzenia w kolejnych kwartałach, ale całorocznie powinny być one wyraźnie niższe niż w 2023 roku. Bank obserwuje odbicie portfela kredytowego - poinformowali w piątek przedstawiciele banku.


"Koszty ryzyka w I kwartale wynikają z jednorazowych efektów po stronie bankowości korporacyjnej, ale też widzimy normalizację w zakresie kosztów ryzyka klientów detalicznych" - powiedział na konferencji wiceprezes zarządu ds. zarządzania ryzykiem Marek Lusztyn.
"Nie spodziewamy się, że wynik I kwartału był do powtórzenia w kolejnych kwartałach, natomiast jesteśmy optymistyczni, jeśli chodzi o spadek kosztów ryzyka, spodziewamy się, że on będzie wyraźnie niższy niż był w 2023 roku" - dodał.
W 2023 roku koszty ryzyka wyniosły 0,93 proc. mBank założył, że koszty ryzyka w średnioterminowej perspektywie wyniosą ok. 0,8 proc.
Koszty ryzyka w I kwartale wyniosły 17 punktów bazowych, w porównaniu do 165 punktów bazowych kwartał wcześniej.

Saldo rezerw, bez uwzględnienia rezerw na walutowe kredyty hipoteczne, wyniosło w pierwszym kwartale 2024 roku 48,1 mln zł. Rezerwy spadły 73 proc. w ujęciu rok do roku i 90 proc. kdk.
Koszty ryzyka prawnego w I kwartale 2024 roku wyniosły 1,37 mld zł.
Wiceprezes podtrzymał, że koszty prawne dot. kredytów frankowych będą w 2024 roku istotnie niższe niż 4,9 mld zł zawiązane w 2023 roku.
Wartość kredytów i pożyczek netto na koniec I kwartału 2024 roku wyniosła 116,3 mld zł i była wyższa w stosunku do końca 2023 roku o 2,4 proc.
Odbicie portfela kredytowego widoczne było szczególnie w segmencie korporacyjnym. Kredyty brutto udzielone klientom korporacyjnym wzrosły kwartalnie o 4,6 proc., a wolumen kredytów udzielonych klientom indywidualnym wzrósł o 0,6 proc.
"Rośnie nam pipeline w odniesieniu do kredytów strukturyzowanych, co nie oznacza, że to się przekłada jeszcze na wzrost wolumenów. W odniesieniu do kredytu na bieżącą działalność nie obserwujemy jeszcze istotnego wzrostu, zapotrzebowania ze strony klientów" - powiedział prezes Cezary Stypułkowski.
"Po stronie detalu pipeline na hipoteki nadal jest dość aktywny, wydaje mi się, że tutaj możemy liczyć na dalsze wzrosty" - dodał.
Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, nowym prezesem banku ma być Cezary Kocik, który od 2012 roku pełni funkcję wiceprezesa zarządu ds. bankowości detalicznej. Nowy prezes miałby objąć stanowisko po zakończeniu pełnienia funkcji przez Cezarego Stypułkowskiego, czyli po odbyciu ZWZ zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za 2024 rok.
"Prawdziwym wyzwaniem dla banku jest powrót do tego, co jest jego naturą - silnego, dynamicznego rozwoju organicznego" - powiedział Stypułkowski.
"Kończy się trochę czas dla banków średnich, bo koszty regulacyjne stają się tak wysokie, że one odsysają olbrzymią część potencjału rozwojowego banku" - dodał.
Ocenił, że do dużego popytu na kredyty może dojść na przełomie 2024 i 2025 roku. (PAP Biznes)
seb/ asa/






























































