REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prognoza PKB dla Polski mocno w dół. "O jeden szok za daleko"

2020-03-09 12:00
publikacja
2020-03-09 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

mBank obniżył prognozę wzrostu PKB Polski w 2020 r. do 1,6 proc. z 2,8 proc. - wynika z poniedziałkowego raportu banku. Ekonomiści banku podkreślają, że w wyniku spowolnienia wywołanego recesją w strefie euro, spadnie także inflacja.

fot. Marek Lapis / / FORUM

„COVID-19 + recesja w strefie euro + recesja w USA to o jeden szok za daleko dla polskiej gospodarki” – napisał na Twitterze mBank. Ekonomiści banku zdecydowali się na rewizję prognozy wzrostu PKB na 2020 r. z 2,8 proc. do 1,6 proc.

- Wzrost PKB w polskiej gospodarce będzie w I kwartale wyglądał jeszcze całkiem nieźle (ale poniżej 3 proc.). Wysoki punkt startowy dzięki nadrabianiu zaległości produkcyjnych z końcówki 2019 r., wspierająca aktywność w budownictwie pogoda i gromadzenie zapasów przez konsumentów będą czynnikami utrzymującymi wzrost na relatywnie wysokim poziomie. Kolejne kwartały to już jednak silne hamowanie prokurowane przez recesję w strefie euro oraz dalsze problemy popytu wewnętrznego – czytamy w raporcie.

Zdaniem mBanku, w pierwszej połowie 2020 r. strefa euro wejdzie w recesję. W niektórych sektorach (turystyka, rozrywka, transport) straty będą nie do nadrobienia. Jak podkreślają autorzy raportu, doświadczenia z epidemii SARS (łagodniejszej od koronawirusa) zakładają, że powrót aktywności w tych branżach do punktu wyjścia zajmować może nawet 1,5 roku.

- Pakiety fiskalne znajdą póki co doraźne zastosowanie (poprawa płynności, chirurgicznie precyzyjne programy pomocowe dla spółek) lub pojawią się regionalne w postaci rozluźnienia kryteriów dla deficytów (Włochy, Niemcy). Musi dojść do silnego pogorszenia aktywności gospodarczej, aby pojawiła się wola polityczna istotnego zwiększenia długu i impuls musi wyjść z Niemiec – dodano.

Wakacje na giełdzie

Według mBanku, obniżenie dynamiki PKB przełoży się na niższą inflację. Niższą nie znaczy niską – prognoza średniorocznej inflacji została przez bank obniżona z 3,8 proc. do 3,2 proc. Powrót inflacji do celu NBP (2,5 proc.) zapowiadany jest dopiero na rok przyszły.

Jak podkreśla mBank, „prawdopodobieństwo redukcji stóp procentowych w najbliższych miesiącach znacząco wzrosło”. W RPP jednak wciąż ścierają się różne poglądy – widać to choćby po dzisiejszym dwugłosie Eryka Łona i Jerzego Kropiwnickiego. Sam NBP dziś przedstawił raport o inflacji i PKB, w którym znalazł się komentarz dotyczący koronawirusa.

Więcej o wpływie koronawirusa na PKB Polski przeczytasz w artykule: „Uderzenie epidemii w PKB będzie silne. Pytanie: jak długo?”.

MZ

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dziesięć spółek z GPW w portfelu na sierpień 2026 r.
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
prawnuk
podobno Glapiński chciał jedną z tych panien była w zarządzie NBP
abukay
zmniejszona podaż raczej nie zmniejszy inflacji a nawet może wywołać panikę i niepotrzebne zakupy spowodowane histerią.Kogo nie stać na lokowanie w "bezpieczne aktywa" lub na zakup pomimo bańki jakiejś nieruchomości ten kupi dobra,których nie potrzebuje poprzez lęk przed drożyzną i inflacją.To spowoduje zwyżkę cen i w zmniejszona podaż raczej nie zmniejszy inflacji a nawet może wywołać panikę i niepotrzebne zakupy spowodowane histerią.Kogo nie stać na lokowanie w "bezpieczne aktywa" lub na zakup pomimo bańki jakiejś nieruchomości ten kupi dobra,których nie potrzebuje poprzez lęk przed drożyzną i inflacją.To spowoduje zwyżkę cen i w konsekwencji większą inflację .Przerabialiśmy to już u schyłku PRL-u.Dzisiaj żadne dalsze prognozy nie są możliwe a panika czai się "za rogiem".
max5000
Chociaż tyle dobrze, że inflacja spadnie.
tatrzanczyk
Od lat powtarzam, pokonac ich może tylko ekonomia... Wlasnie zaczyna się punktowanie. Proponuję, aby polska socjalna zrzuciła się na swoich ojcow narodu.
grzegorzkubik
mBank na ogół daje dobre prognozy zgodne z faktami. Mam nadzieję, że nie będzie tak źle. W Niemczech teraz mamy 0% wiec będzie na minusie.
marxs
"mBank obniżył prognozę wzrostu PKB Polski w 2020 r. do 1,6 proc. z 2,8 proc"-a ja dalej stawiam na 2-3% wzrostu PKB oczywiście minus 2-3% i to tylko pod warunkiem poprawienia "wydajności" statystycznych GUSowskich "cudotwórców" z Sekty PIS
marianpazdzioch
Rzeczywistość zaczyna skrzeczeć. Zadrukowywanie długu doprowadziło tylko do jeszcze większego zadłużenia i co gorsze marazmu. Z takich opresji jak stagflacja wychodzi się bardzo ciężko. Bardzo często gospodarki nie wychodzą inaczej niż nogami do przodu. Niestety czekają nas burzliwe czasy, wielkie bankructwa, rewolucje itd. Bardak Rzeczywistość zaczyna skrzeczeć. Zadrukowywanie długu doprowadziło tylko do jeszcze większego zadłużenia i co gorsze marazmu. Z takich opresji jak stagflacja wychodzi się bardzo ciężko. Bardzo często gospodarki nie wychodzą inaczej niż nogami do przodu. Niestety czekają nas burzliwe czasy, wielkie bankructwa, rewolucje itd. Bardak trochę jak w czasach Republiki Weimarskiej, z zachowaniem wszelkich proporcji.
teken
Cofnijmy się.Jak zdobyc jakies dobro nie produkujac je? Wyprodukować inne i wymienić(usługa rowniez jest dobrem). Tak zawsze bylo. Potem wszedl pieniadz jako posrednik wymiany dóbr. Inny sposob pozyskania dóbr/pieniadza bez wyprodukowania innego dobra na wymianę była kradzież!!! Nadal tak jest, ale nikt o tym nie mowi cicho szaaa,Cofnijmy się.Jak zdobyc jakies dobro nie produkujac je? Wyprodukować inne i wymienić(usługa rowniez jest dobrem). Tak zawsze bylo. Potem wszedl pieniadz jako posrednik wymiany dóbr. Inny sposob pozyskania dóbr/pieniadza bez wyprodukowania innego dobra na wymianę była kradzież!!! Nadal tak jest, ale nikt o tym nie mowi cicho szaaa, bo by sie okazało ze połowa ludzkości kradnie, zyje jak pasozyty. W tej chwili na koszt Azji. Skonczylo sie niewolnictwo, to pejsaci wymyslili o wiele sprytniejszy sposob na złodziejstwo, a mianowicie trzepanie kasy z kasy.
nonnn
jak by i PKG bylo na minu10% to i tak gielda oberwal az za nadto.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki