REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak Gruzini patrzą na swój kraj?

2014-11-14 14:41
publikacja
2014-11-14 14:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Kiedy Maciej Jastrzębski usłyszał historię o torcie, nie do końca w nią uwierzył. Nie przeszkodziło mu to jednak uczynić z niego głównego motywu swojej książki. Opowieść Dżaby, taksówkarza i przewodnika autora, jest ważna nie ze względu na swoją realność czy doniosłość, ale przede wszystkim dlatego, że pokazuje, w jaki sposób Gruzini patrzą na siebie i na swój kraj.

Jak Gruzini patrzą na swój kraj?
Jak Gruzini patrzą na swój kraj?
/ internet

Sakartwelo, bo tak mieszkańcy tego niewielkiego kaukaskiego kraju nazywają swoją ojczyznę, ma bogatą historię. Przeplataną w wielu miejscach mitami, ale dla tej książki są one równie ważne, jak same fakty. Bo chociaż traktuje ona w dużym stopniu o historii i stosunkach politycznych w Gruzji, to autor wplata ją w codzienność zwykłych mieszkańców, czyniąc ją taką, jaka zazwyczaj jest dla ludzi. Z jednej strony istotna, z drugiej – będąca jedynie elementem życia przeciętnych obywateli.

To właśnie sami Gruzini są głównymi bohaterami tej książki. Opisy przyrody, krajobrazu, miast oraz relacje z takich wydarzeń, jak wojna w Osetii Południowej czy wybory parlamentarne i prezydenckie, można by zmieścić na kilkudziesięciu stronach. Jednak autor zadał sobie trud pokazania, jak na te sprawy patrzą sami mieszkańcy Gruzji i jak wpływa to na ich życie.

Ważną osobą w tej opowieści jest Dżaba – można powiedzieć - przeciętny Gruzin, taksówkarz i przyjaciel autora. Razem z nim jeździmy pod południowoosetyjską granicę, bierzemy udział w gruzińskiej biesiadzie z tradycyjnymi toastami, dowiadujemy się od niego, jak widzi sytuację w kraju i jaka jest jego interpretacja tego, co wydarzyło się w Gruzji od upadku Związku Radzieckiego. Tu ukryty jest wątek osobisty – platoniczna miłość do przyjaciółki z młodości – Nino, z którą byli niegdyś świadkami podziału tytułowego tortu. Być może nie było w tej sytuacji niczego niezwykłego – lecz Dżaba wierzy, że był świadkiem wydarzenia, które po dziś dzień wpływa na sytuację w jego ojczyźnie. I ta wiara w działanie zakulisowych sił, które wciąż pociągają za sznurki, jest klątwą, która rozszerza się na znaczną część gruzińskiego społeczeństwa.

W jednym z rozdziałów znajdziemy też spojrzenie z innej, a dokładniej polskiej strony. Autor zadał sobie trud zbadania związków Gruzji z Polakami i ich znaczenia w historii tego kraju. Udamy się też z wizytą do Polaków, którzy postanowili osiedlić się na Kaukazie i związać swoje życie z Gruzją. Polskich akcentów jest zresztą w książce więcej za sprawą fenomenu przyjaźni między naszymi krajami. Jastrzębski sam zastanawia się nad jej źródłami, pyta też swoich gruzińskich przyjaciół. Jaką dostaje odpowiedź? Tu już odsyłam do książki.

Wakacje na giełdzie

W ostatnich latach Gruzja stała się popularnym kierunkiem turystycznym dla Polaków. Z pewnością warto przeczytać tę książkę, jeżeli wybieramy się do tego kraju. Jest to w pewnym sensie przewodnik, jednak nie po krainach geograficznych, a po ludziach – po lekturze na pewno łatwiej będzie nam zrozumieć ich sposób myślenia i postępowania, który dość mocno różni się od polskiego.

Warto też ją przeczytać w kontekście wojny na Ukrainie – historia Gruzji po rozpadzie Związku Radzieckiego przez lata była naznaczona zaogniającym się konfliktem. I, wbrew pozorom, nie chodzi tylko o imperialne dążenia Rosji. Gruziński tort jest dużo bardziej skomplikowany.

Mateusz Szymański

Źródło:
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Gruzja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki