Adam Glapiński potwierdził, że ubiegły rok NBP zamknął zyskiem przekraczającym 9 miliardów złotych. To najlepszy wynik finansowy w historii polskiego banku centralnego.
- Zysk NBP wyniósł ponad 9 miliardów złotych. To bardzo dobry wynik, najwyższy w historii. NBP nie pracuje na wynik finansowy. Nie jesteśmy instytucją, która ma zarabiać, mamy zupełne inne zadania, ale tak się złożyło, że możemy się takim wynikiem pochwalić i zasilić budżet. Czy będzie tak w przyszłym roku, to nikt nie jest w stanie potwierdzić, zależy to od kursu – powiedział Glapiński w czasie konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.
O tym, że zysk NBP za 2016 r. przekroczył 9 mld zł już w lutym informował „Puls Biznesu”. Zysk z banku centralnego obniża potrzeby pożyczkowe rządu, jednak nie wpływa na obliczany przez Eurostat deficyt sektora instytucji publicznych. W projekcie ustawy budżetowej na 2017 r. zapisano ok. 627 mln zł z NBP.
NBP nie zawsze z zyskiem
Konstytucja RP wprost zakazuje wspierania budżetu państwa przez bank centralny, którego głównym zadaniem jest dbanie o wartość złotego, a nie reperowanie zadłużonego budżetu. Zwłaszcza że dodatkowa emisja pieniądza może tę wartość naszej waluty nadszarpnąć.

Jedyną formą wsparcia budżetu państwa przez NBP jest przekazanie do Ministerstwa Finansów zysku pod warunkiem, że NBP go wypracuje. W minionych latach bywało, że bank centralny wypracował nawet ponad 8 mld zł zysku. Tak było w 2011 i 2015 roku. Ale były także i lata, gdzie tego zysku nie było w ogóle, więc i minister finansów nie mógł się cieszyć z dodatkowych wpływów.
Nie znaczy to jednak, że cały wypracowany przez NBP zysk jest przekazywany do budżetu. Bank centralny zostawia sobie 5% na funduszu rezerwowym, wzmacniając kapitał NBP. Fundusz ten może być wyłącznie przeznaczony na pokrycie strat bilansowych z lat poprzednich. 95% zysku zatem zasila budżet.
Więcej na ten temat przeczytasz w styczniowym artykule: „Zysk NBP uratuje tegoroczny budżet?”
MŻ





























































