REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zwolnionym pracownikom PZU nie będzie łatwo

2009-07-21 09:30
publikacja
2009-07-21 09:30
O grupowych zwolnieniach, jakie czekają pracowników warszawskiej Centrali PZU pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Pracę straci około 600 osób. Zachęcamy do zapoznania się z komentarzem Michała Macierzyńskiego, analityka Bankier.pl, m.in. w tej sprawie.

"Prezes PZU, Andrzej Klesyk, obcina koszty po to, żeby w jakiś sposób konkurować z innymi firmami ubezpiezpieczeniowymi. A jest o co konkurować, bo niestety udział PZU w rynku spada.", mówi Macierzyński w Bankier.tv.

"Jeżeli jeszcze kilka instytucji finansowych zacznie zwalniać na takim poziomie, to pojawia się pytanie - gdzie ci fachowcy znajda pracę? Sytuacja jest bardzo ciekawa, będziemy sie jej przyglądać", dodaje.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~sęk
To są fachowcy?Przjmuje się samych swoich albo młodych pracowników po studiach.Zadni z nich fachowcy.To również widać po zatrudnionych w Oddziałach w terenie.W jednym z du żych Oddziłów na poludniu Polski kierownikiem POK Życie jest kompletna miernota,nic nie umiejąca.Do perfekcji opanował podlizywanie się Paniom Dyrektorkom.A ponieważ To są fachowcy?Przjmuje się samych swoich albo młodych pracowników po studiach.Zadni z nich fachowcy.To również widać po zatrudnionych w Oddziałach w terenie.W jednym z du żych Oddziłów na poludniu Polski kierownikiem POK Życie jest kompletna miernota,nic nie umiejąca.Do perfekcji opanował podlizywanie się Paniom Dyrektorkom.A ponieważ używa wiele uroku osobistego to mu się udaje utrzymywać na stołku.Nic nie robi.Obecnie ponieważ usuwa mu się grunt,poszedł na zwolnienie lekarskie.Chyba Pani Dyrektor przestała go bronić.I to taka kadra jest mianowana w terenie do pełnienia funkcji.Zapominają że czasy gdzie kierownik nic nie robił dawno minęły.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki