MF chce wyprostować "kręte drogi przedsiębiorców"

Uporządkowanie rynku pracy jest konieczne, biorąc pod uwagę sytuację demograficzną i potrzeby gospodarki - mówi "Rzeczpospolitej" minister finansów Teresa Czerwińska. Dodaje, że chciałaby zrealizować rozpoczęte zadania do końca kadencji.

(fot. Mateusz Szymański / Bankier.pl)

Minister finansów pytana przez "Rzeczpospolitą" o test przedsiębiorcy powiedziała, że prawo podatkowe jest dość złożone, "ale my chcemy prostować przedsiębiorcom te +kręte drogi+".

"Wokół tzw. testu przedsiębiorcy narosło wiele mitów, które należy rozwiać. To, co rząd zaproponował w aktualizacji programu konwergencji to walka z dualizmem na rynku pracy, nie zaś utrudnianie przedsiębiorczości. Uporządkowanie rynku pracy jest konieczne, biorąc pod uwagę sytuację demograficzną i potrzeby gospodarki. Tymczasem mamy w kraju bardzo wysoki poziom tzw. samozatrudnienia, jeden z najwyższych wśród krajów wysoko rozwiniętych" - wskazała minister we wtorkowym wydaniu gazety.

Podkreśliła, że "wraz z Radą Dialogu Społecznego chcemy wypracować takie rozwiązanie, które zapobiegłoby wypychaniu pracowników z umów o pracę i równocześnie zmuszaniu do zakładania jednoosobowych firm. Przecież w ten sposób te osoby robią de facto to samo co pracownicy, a są pozbawione urlopów czy ewentualnych odpraw. Samozatrudnienie to przecież także transfer ryzyka z pracodawcy na nowo założoną jednoosobową firmę".

Czerwińska odniosła się także do pytania, czy będzie jakieś nowe narzędzie weryfikacji samozatrudnienia. "Przyjrzymy się zarówno przepisom, jak i dotychczasowym praktykom administracyjnym, by sprawdzić, czy wobec dzisiejszego nadużywania samozatrudnienia są podejmowane wystarczająco skuteczne kroki. Rozważamy też działania legislacyjne. Chcemy zapobiec sytuacjom, w których ludziom, szczególnie młodym, daje się wybór tylko między zleceniem i samozatrudnieniem. Nie mamy najmniejszego nawet zamiaru utrudniać działalności gospodarczej, gdy ktoś naprawdę zakłada firmę, choćby jednoosobową, jest dynamiczny i innowacyjny, a przy tym działa uczciwie. Chcemy, aby przestrzegał uczciwych zasad. Tak jak udało nam się skutecznie zredukować lukę w VAT, zwalczając nieuczciwe praktyki i nadużycia, tak też chcemy przywrócić normalność na rynku pracy - likwidując dualizm na nim" - mówi w rozmowie z "Rz" minister.

Pytana, co stanie się z innymi elementami "piątki PiS", gdy osłabnie koniunktura gospodarcza i czy wtedy wystarczy pieniędzy na 13. emerytury, 500 zł na pierwsze dziecko i inne świadczenia socjalne, szefowa resortu finansów stwierdziła, że "dziś nie mamy jeszcze budżetu na rok 2020, ale mamy solidny fundament pod stabilne finanse publiczne w postaci wieloletniego planu finansowego państwa na lata 2019-2022". "Utrzymujemy w ryzach deficyt budżetowy dzięki stabilizującej regule wydatkowej. Nawet w przypadku pogorszenia koniunktury tempo wydatków nie będzie wyższe" - zapewniła.

Jak dodała, dzisiejszą sytuację budżetu ocenia jako stabilną. "Zdaję sobie sprawę z różnych zagrożeń związanych np. z osłabieniem koniunktury w Niemczech czy brexitem, ale nie są to sprawy, które poważnie mogłyby zagrozić bezpieczeństwu i stabilności naszych finansów publicznych" - powiedziała.

Czerwińska pytana, czy zniesienie limitu 30-krotnośći składek na ZUS jest przesądzone, zauważyła, że „w wieloletnim planie finansowym państwa podaliśmy kwotę 5 mld zł jako szacunkowy wzrost wpływów właśnie z tego tytułu”. „Jeśli Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawi konkretny projekt ustawy, to na jego podstawie będzie można przedstawić precyzyjny szacunek wpływów. Na początku czerwca będziemy się porozumiewać z innymi resortami co do przypadających im części budżetów. Wtedy powinniśmy już znać konkretny projekt” – powiedziała.

Minister finansów w rozmowie została zapytana również, czy w resorcie toczą się prace nad nowym podatkiem, który miałby objąć światowych gigantów, w tym cyfrowych. „Tak, pracujemy nad tym. Nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie +podatku cyfrowego+ na forum Unii Europejskiej, ale np. Austria, Francja, Hiszpania czy Włochy też chcą takie regulacje wprowadzić. To podatek głównie od reklam w sieci. Jego celem jest opodatkowanie firm, które prowadzą działalność w wielu krajach, ale unikają płacenia podatku” – powiedziała Czerwińska. „Podatki należy płacić w tym kraju, w którym te dochody są osiągane” – podkreśliła.

nmk/ mgost/ pad/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 24 nostsherlock

Czyli ich "prostowanie" polega na walce z działalnością gospodarczą, bo chcą, żeby ludzie nie omijali drugiego progu podatkowego i płacili znacznie większy ZUS. Po prostu chodzi o najzwyklejszą grabież (mimo iż ilość danin jest stanowczo za wysoka)

! Odpowiedz
0 21 mith21

Jak PiS zapowiada, że coś "wyprostuje", "unormuje" czy "ureguluje" to czas się bać. A podwyżkę podatków mamy jak w banku.

! Odpowiedz
0 3 kryzysio

Podatków nie podwyższą, bo suweren się znarowi, wprowadzą nowe daniny.

! Odpowiedz
1 28 jkendy

Jak słucham tej propagandy to robi się niedobrze, że niby tak troszczą się o samozatrudnionych że nie maja urlopu i odpraw emerytalnych. Ale tym socjalistycznym złodziejom chodzi o to, żeby zdzierać z ludzi więcej kasy bo samo-zatrudniony może płacić 19 procent podatki i stały ZUS.

! Odpowiedz
3 15 glos_rozsadku

Czy wiecie, że w PL można by było leczyć ludzi z nowtworów znacznie skuteczniej? Wystarczyłoby pobierać wycinek do badania i sprawdzania in vitro która chemia zadziała na ten przypadek raka. Można by było z dużym prawdopodobieństwem oszacować wtedy, która chemia pomoże albo czy w ogóle jest sens walić chemią - może nic nie pomoże, więc niech chory umrze sobie po 6 mies. zamiast po 1 mies. z powodu chemii. Robi się tak: Walimy chemią A. Jak nie pomoże to chemią B. Jak nie pomogło i pacjent jeszcze żyje to chemia C... zgon. A jakby zrobić badanie to by okazało się, że chemia D by zadziałała. Ale nie robi się tego bo nie ma na to kasy, ale na kampanię wyborczą 500+ jest.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 28 carlito1

Tu nie chodzi o żadne dobro biednych pokrzywdzonych samozatrudnionych... nikt ich nie zmusza jest to po prostu czasem wygodne.... tu chodzi o wypchnięcie ich na dużo wyższe składki od dochodu, podatek progresywny (w wielu przypadkach załapią się na 32%)

Dość Pisowskiej propagandy i pomocy przedsiębiorcom!!!!

! Odpowiedz
2 17 glos_rozsadku

żeby jeszcze te podatki były na jakieś przydatne cele służące WSZYSTKIM Polakom np.: podbój kosmosu, super nowoczesna armia by przestać klękać przed Żydami, Amerykanami i Niemcami, super szybka kolej i super drogi, badania naukowe z zakresu AI żeby zautomatyzować pracę i w przyszłości wprowadzić dochód podstawowy, gdy dotknie nas niż demograficzny, badania medyczne na wielką skalę: 1-2% Polaków jest zarażonych chorobami odklesczowymi, 1% schizofrenią, 5% depresja, nowotwory przed 60 rokiem życia, operowalne wady rozwojowe dzieci itd.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 23 zenonn

Jak zawsze szukają daleko, zamiast zacząć od swoich
Najpierw w firmach państwowych np TVP szukać samozatrudnionych.

! Odpowiedz
5 40 antek10

Bolszewicy. Niedługo nie bedzie opłacalne nic oprocz robienia dzieci i strajkowania.

! Odpowiedz
1 17 karbinadel

To akurat lubi każdy - czego się nie da powiedzieć o pracy :)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne