Nowy tydzień inwestorzy rozpoczęli w dobrych nastrojach za sprawą doniesień napływających z Włoch, gdzie rząd przyjął program oszczędnościowy. Gabinet Mario Montiego ocenia, że na propozycjach budżet zyska 24 mld euro. Chociaż kwota jest niewielka wobec długu publicznego wynoszącego ponad 1,9 bln euro, to rynki finansowe potraktowały wiadomość jako krok w dobrym kierunku.
Postępy Włoch w walce z kryzysem fiskalnym zostały przyjęte dobrze także przez rynek długu. Rentowność obligacji dziesięcioletnich Rzymu zmalała dzisiaj o ponad pół punktu procentowego do 6,14 proc. Jeżeli tempo zostanie utrzymane, wkrótce rentowność spadnie poniżej sześciu procent, co byłoby dużym postępem w walce z kryzysem.
Ponadto inwestorzy oczekują, że dzisiejsze dane dotyczące amerykańskiej gospodarki potwierdzą poprawę koniunktury za oceanem. Po rozpoczęciu notowań na nowojorskiej giełdzie zostanie przedstawiony indeks ISM dla sektora usługowego. Zgodnie z oczekiwaniami wskaźnik wzrośnie do 53,5 punktów wobec 52,9 punktów przed miesiącem.
Rada czeka na niższą inflację
Andrzej Kaźmierczak z Rady Polityki Pieniężnej powiedział, że do czasu powrotu inflacji do górnej granicy przedziału przyjętego przez Narodowy Bank Polski, nie należy oczekiwać uwzględnienia sfery realnej w polityce pieniężnej. Ponadto członek RPP przewiduje, że w trzecim kwartale wzrost gospodarczy wyniesie ponad 4 proc., lecz w przyszłym roku zwolni w okolice 2,5 proc.,
Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc. i dopuszcza odchylenia wynoszące 1 punkt procentowy. Andrzej Kaźmierczak miał zatem na myśli inflację na poziomie 3,5 proc. W październiku inflacja powróciła powyżej czterech procent i wyniosła 4,3 proc. po przejściowym spadku do 3,9 proc. we wrześniu.
Złoty zyskuje, lecz pozostaje słaby
Ostatnie dni przyniosły umocnienie złotego wobec kluczowych walut. Wsparciem dla polskiego pieniądza była poprawa nastrojów na rynkach wywołana działaniami banków centralnych, a także lepsze od oczekiwań dane ze Stanów Zjednoczonych. Ponadto na rynku jest obecny Bank Gospodarstwa Krajowego, którzy wykorzystuje sytuację do wsparcia kursu złotego poprzez sprzedaż walut.
Po 14.30 złoty drożał wobec kluczowych walut. Zyski wobec euro sięgały 0,5 proc. do 4,4714 złotego, a wobec dolara 0,8 proc. do 3,3285 złotego. Za franka szwajcarskiego płacono 3,6155 złotego.
Chociaż ostatnie dni przyniosły umocnienie złotego, to polska waluta pozostaje słaba. Jednak utrzymanie dobrych nastrojów na rynkach pozwala oczekiwać, że polski pieniądz będzie konsekwentnie odzyskiwał stracone terytoria.
Obecnie decydujące znaczenie dla sytuacji na rynkach mają działania polityków, którzy w tym tygodniu powinni przedstawić kolejny plan walki z kryzysem, który prawdopodobnie uwzględni większe zaangażowanie Europejskiego Banku Centralnego. Zarys planu naświetli zapewne spotkanie Angeli Merkel z Nicolasem Sarkozy, które właśnie trwa. Jeżeli unijni liderzy nie zawiodą, a amerykańskie dane potwierdzą przyśpieszenie w końcówce roku, złoty wspierany przez BGK może zostać wzmocniony.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl






























































