Dziś przyjrzymy się cenom złota, ale nie tylko samym cenom, ale też tzw. fundamentom. Gdyby zapytać analityków, jaka jest taka jedna decydująca sprawa, która pcha ceny złota w górę lub w dół, odpowiedzieliby, że polityka banków centralnych.
Kiedyś było powiedzenie, kto ma owce, ten ma co chce. Dzisiaj można powiedzieć, kto ma złoto, ten ma co chce. Kraje które mają ogromne rezerwy w złocie, od początku roku zarobiły fortunę, i pewnie jeszcze długo będą liczyć zyski.
no nie do końca, bo żeby liczyć zyski trzebaby to złoto sprzedać (by zrealizować zyski) co nie zmienia faktu że trzymając złoto zabezpieczają ryzyko portfela inwestycyjnego