REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ziaja i L’Oreal idą na wojnę z Brukselą. „Nie nadążamy z wdrażaniem zmian”

2026-03-28 06:00
publikacja
2026-03-28 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Szefowie 17 koncernów kosmetycznych, w tym polskiej Ziai, zaapelowali w ubiegłym tygodniu do unijnych prawodawców o uproszczenie przepisów. Jak ostrzegł sektor, bez tej decyzji branża przynosząca 180 mld euro zysku rocznie straci na konkurencyjności.

Ziaja i L’Oreal idą na wojnę z Brukselą. „Nie nadążamy z wdrażaniem zmian”
Ziaja i L’Oreal idą na wojnę z Brukselą. „Nie nadążamy z wdrażaniem zmian”
fot. Magda Wygralak / / Shutterstock

Branża z zadowoleniem przyjęła propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą tzw. omnibusa chemicznego, inaczej nazywanego omnibusem VI, czyli uproszczenia przepisów odnoszących się m.in. do bezpieczeństwa kosmetyków. Szefowie firm przyznali jednak, że z niepokojem czekają na decyzje współprawodawców, czyli Parlamentu Europejskiego i Rady UE, zrzeszającej państwa członkowskie.

– Propozycja KE jest przyjazna sektorowi, w tym wprowadza odpowiednio długie okresy przejściowe, które pozwolą nam dostosować się do nowych regulacji – przyznała w rozmowie z PAP Lidia Ziaja.

W ubiegłym tygodniu w Brukseli odbyło się spotkanie sojuszu Value of Beauty Alliance, zrzeszającego 17 czołowych koncernów z branży kosmetycznej UE, w tym grupę L’Oreal i polską Ziaję. Szefowie firm zaapelowali do UE o uproszczenie przepisów, w tym wdrożenie omnibusa chemicznego, uznając propozycję KE za „pragmatyczne rozwiązanie, eliminujące rozbieżności prawne” między unijnym rozporządzeniem o bezpieczeństwie kosmetyków (ang. Cosmetic Products Regulation, CPR) a rozporządzeniem dotyczącym klasyfikowania, oznaczania i pakowania substancji chemicznych (Classification, Labelling and Packaging Regulation, CLP).

Jak przyznali w rozmowie z PAP Lidia i Bartosz Ziaja, dzisiaj przepisów wpływających na funkcjonowanie w UE sektora kosmetycznego jest za dużo, natomiast regulacje wprowadzane są za często i nierzadko się na siebie nakładają, a nawet wykluczają.

– Bywa tak, że regulacja wchodzi w regulację. My nie nadążamy wdrożyć produktu, kiedy okazuje się, że nagle weszła nowa regulacja i musimy zastosować się do kolejnych zmian, bo trzeba zmienić skład kosmetyku, ponieważ jakiś składnik został wycofany, albo zmienić opakowanie. To wszystko powoduje, że musimy non stop pracować nad reformulacjami i non stop aktualizować opisy na naszych opakowaniach – powiedzieli szefowie koncernu Ziaja.

Wakacje na giełdzie

Jak dodali, zgodnie z obecnymi regulacjami firma musi zmienić 90 proc. swojego asortymentu. – Mamy 1200 produktów. Musimy przeformułować lub przepakować 1080 z nich – przyznała Lidia Ziaja.

Szef grupy L’Oreal Nicolas Hieronimus powiedział w Brukseli, że dzisiaj 70 proc. budżetu firm na badania i rozwój przeznaczanie jest właśnie na przeformułowywanie kosmetyków lub przepakowywanie ich tak, by dostosować je do aktualnych przepisów UE. To hamuje innowacyjność i konkurencyjność sektora, który pozostaje w tyle w globalnym wyścigu.

– Chińskie firmy mogą używać wszystkich składników i nie mają restrykcji dotyczących opakowań, więc 100 proc. ich budżetu idzie na rozwój – porównał szef L’Oreal Group.

Chociaż branża z zadowoleniem przyjęła propozycję KE dotyczącą uproszczenia „przepisów chemicznych”, to jednocześnie zaapelowała do Komisji o zmiany w dyrektywie ściekowej, argumentując, że niesprawiedliwie obciąża ona przemysł kosmetyczny i farmaceutyczny kosztami oczyszczania ścieków, pomijając inne sektory przemysłowe, np. tekstylny czy chemiczny. A to zniechęca te branże do modernizacji swojej infrastruktury ściekowej.

Sektor wyraził również rozczarowanie tym, że uproszczenie przepisów nie objęło unijnego rozporządzenia o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, które nie zostało ujęte w zapisach tzw. omnibusa środowiskowego.

– Chociaż w pełni popieramy stosowanie bardziej ekologicznych opakowań, potrzebne są bardziej pragmatyczne i nowoczesne pod względem technologicznym ramy, aby firmy mogły skupić swoje zasoby na realizacji celów zrównoważonego rozwoju, zamiast być ograniczane przez nadmiernie skomplikowane i niemożliwe do spełnienia w praktyce wymogi dotyczące zgodności – oświadczyli w Brukseli szefowie koncernów.

Z danych Value of Beauty Alliance wynika, że branża kosmetyczna przynosi UE 180 mld euro rocznie, wartość eksportu unijnych kosmetyków jest szacowana na 29,4 mld euro, a sektor zatrudnia w całej Wspólnocie 3,5 mln pracowników.

W UE trwają aktualnie negocjacje dotyczące uproszczenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

jowi/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
samsza
dzisiaj 70 proc. budżetu firm na badania i rozwój przeznaczanie jest właśnie na przeformułowywanie kosmetyków lub przepakowywanie ich tak, by dostosować je do aktualnych przepisów UE

#kochanaUnio
to_i_owo
UE jest potęgą

Co prawda tylko w regulacjach, biurokracji i restrykcjach energetycznych, ale zawsze
derper
Co do opakowań, to kiedyś w UE wprowadzili te znaczki "eko", ale że producenci chcący je na opakowaniach wydrukować płakali, że oni przecież nie zrobią od razu opakowań 100% z recyklatu ani 100% recyklowalnych, to UE ustaliła mniejsze limity, które miały być z czasem podnoszone. Teraz płaczą, że je podnoszą.

Co do
Co do opakowań, to kiedyś w UE wprowadzili te znaczki "eko", ale że producenci chcący je na opakowaniach wydrukować płakali, że oni przecież nie zrobią od razu opakowań 100% z recyklatu ani 100% recyklowalnych, to UE ustaliła mniejsze limity, które miały być z czasem podnoszone. Teraz płaczą, że je podnoszą.

Co do samych kosmetyków, to jakie chińczycy na swoim rynku mają regulacje to mnie mało interesuje, jak dla mnie mogą się nawet smarować ołowiem i rtęcią. Ale jak chcą sprzedawać w UE to ich obowiązują identyczne regulacje. A to, że wpadają nowe dane toksykologiczne i trzeba się dostosować, to taka natura biznesu. Jak się dodawało do kosmetyków lilial (uszkadzający płodność), formaldehyd (rakotwórczy), parabeny (działające jak hormony) czy parę innych substancji, o których działaniu branża kosmetyczna na prawdę nie ma bladego pojęcia, to łezka mi nie skapnie, że się muszą z tego wycofać.

Nie mieliby tego problemu, gdyby większość z tych produktów pochodziła z naturalnych składników w rzeczywistości, nie tylko w reklamach.

Powiązane: Branża beauty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki