

Poniżej wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej od ostatniego posiedzenia w lutym.
ELŻBIETA CHOJNA-DUCH - 24.2 - BLOOMBERG
"Nadal nie wiem, co zrobię, to będzie trudne, decyzja na ostatnią chwilę".
"Głównym czynnikiem jest trwała deflacja, a punkt widzenia prezesa NBP będzie kluczowy. Ma on najwięcej danych i najlepsze wyczucie rynku".

====================================================
ELŻBIETA CHOJNA-DUCH - 23.2 - BLOOMBERG
(częściowo w mowie zależnej)
Trudno przewidzieć wynik marcowego posiedzenia RPP, ponieważ jej członkowie będą musieli rozważyć kwestię przedłużającej się deflacji, a z drugiej strony opóźniony wpływ ewentualnego cięcia stóp na gospodarkę.
Chojna-Duch zaznaczyła, że głównym czynnikiem dla RPP jest obecnie przedłużająca się deflacja, jednak Rada nie może podjąć swojej decyzji "ad hoc".
"Będziemy musieli rozważyć opóźniony wpływ naszej decyzji na gospodarkę w sytuacji, kiedy kadencja tej Rady jest blisko końca i chcielibyśmy zostawić gospodarkę zrównoważoną".
Dodała, że nie podoba jej się "histeria" panującej wokół łagodzenia polityki pieniężnej na świecie.
====================================================
ANDRZEJ BRATKOWSKI - 23.2 - PARKIET
"Cały czas jestem zdania, że jest w Polsce miejsce na obniżkę stóp procentowych o 1 pkt proc. W kontekście zawirowań na rynku walutowym lepiej to jednak robić pomału, a nie jednorazowym cięciem. Ale skoro w lutym nie zmieniliśmy stóp, to dobrze by było w marcu obniżyć je przynajmniej o 0,5 pkt. proc. Wątpię jednak, aby taki wniosek zyskał w Radzie większość".
"(...) możemy spokojnie obniżać stopy procentowe i ewentualnie zastopować ten proces, gdybyśmy zauważyli silne ożywienie w gospodarce. Na razie jednak mamy do czynienia z lekkim osłabieniem wzrostu".
====================================================
ANDRZEJ RZOŃCA - 22.2 - GAZETA WYBORCZA
"W długim okresie zbyt niskie stopy hamują wzrost gospodarczy. W krótkim okresie zwiększają ryzyko wahań gospodarczych i nadmiernego zadłużania. Już dziś kredyty mieszkaniowe rosną w tempie kilkunastu procent rocznie. To dwa-trzy razy szybciej, niż rosną dochody do dyspozycji ludzi. Gdy stopy powrócą do normalnego poziomu, rata spłaty przeciętnego kredytu 30-letniego wzrośnie o 30 proc.".
"Im bardziej zejdziemy w dół ze stopami procentowymi, tym silniej wzrosną w przyszłości raty kredytów. Im dłużej będzie odwlekana normalizacja stóp, tym więcej gospodarstw drogo zapłaci za tylko przejściowo tani kredyt".
====================================================
MAREK BELKA - 19.2 - DZIENNIKARZOM
"Ostatnie dane wskazują na to, że przestrzeń do +pewnej+ obniżki stóp nadal istnieje".
====================================================
MAREK BELKA - 19.2 - KONFERENCJA KIG
"Chcę powiedzieć, że przyszłość jest bardzo niestabilna. Musimy się liczyć z konicznością dostosowań, także walutowych, także w polityce pieniężnej, także w polityce budżetowej, także w regulacjach".
Belka wskazał podczas wystąpienia, że polska waluta jest niedowartościowana.
====================================================
ADAM GLAPIŃSKI - 19.2 - DZIENNIKARZOM
"Podtrzymuję swoje stanowisko, że nie ma potrzeby dalszego obniżania stóp procentowych".
====================================================
ELŻBIETA CHOJNA-DUCH - 13.2 - PAP
"Uważam, że co do zasady nie powinniśmy dalej obniżać stóp procentowych. Procesy deflacyjne, choć powszechne i już uporczywe, mają charakter wyłącznie globalny. Kształtują się pod wpływem czynników zewnętrznych. O tym, co się dzieje obecnie z cenami decydują w głównej mierze importerzy ropy naftowej. Poziom naszej stopy procentowej nic w tym zakresie nie zmieni, a będziemy zmierzać w kierunku niekonwencjonalnej polityki pieniężnej".
"Bilans czynników ryzyka jest jednak zróżnicowany. W Unii Europejskiej występuje stagnacja, zaś w Polsce ożywienie na przyzwoitym poziomie. Z jednej strony naszą politykę pieniężną powinna cechować ostrożność. Nie powinniśmy iść w kierunku krajów agresywnie luzujących politykę makroekonomiczną w reakcji na kryzys. Wtedy uporczywość negatywnych następstw kryzysu może okazać się dłuższa".
Członkini RPP zaznaczyła, że z drugiej strony problemem Polski może okazać się jednak napływ kapitału portfelowego, powodowany wysokim dysparytetem stóp procentowych.
"Nie możemy lekceważyć zachowań innych banków centralnych. Jesteśmy częścią globalnej gospodarki. Powstaje pytanie czy możemy być wyjątkiem, jeśli chodzi o prowadzoną politykę? To, co może okazać się problemem, to możliwy napływ kapitału portfelowego, ze względu na wysoką stopę realną i dysparytet oraz rozpoczęcie programu luzowania ilościowego EBC".
Chojna-Duch wskazała w rozmowie z PAP, że kwestia marcowej decyzji RPP jest nadal otwarta. Nie określiła czy opowie się "za" czy "przeciw" redukcji stóp.
"Będziemy dyskutować i analizować dane nowej projekcji inflacji i PKB. Decyzja z pewnością nie jest łatwa".
====================================================
ANDRZEJ KAŹMIERCZAK - 13.2 - TV TRWAM
"(...) Siła nabywcza polskiego złotego rośnie, bo rzeczywiście deflacja jest już wyższa niż 1,0 proc., spadek cen. To oznacza, że w ujęciu realnym nasze dochody są nieco wyższe. I to cieszy, że jednak ceny nie rosną".
"Ale rzeczywiście tu jest spore zaskoczenie - wzrost gospodarczy troszeczkę hamuje, ta dynamika wzrostu PKB. I to jest już taka wyraźna tendencja, bo w II kwartale ubiegłego roku wzrost PKB wynosił ok. 3,5 proc., w III kwartale 3,3 proc., no i tu duże zaskoczenie - w IV kwartale tylko 3,0 proc. To jest jeszcze sporo, ale to jest daleko do potencjalnych możliwości gospodarki. Temu towarzyszy też wzrost bezrobocia".
"Mamy jakąś taką dziwną sytuację - jeszcze w miarę przyzwoity wzrost gospodarczy - temu towarzyszy wysokie bezrobocie i spadający poziom cen. To jest spore zaskoczenie, bo wszelkie prognozy mówiły, że ten wzrost będzie nie spowalniał, a przyspieszał. Pamiętam najnowsze prognozy krótkookresowe NBP wręcz mówiły, że w II kwartale tego roku wzrost PKB wyniesie 3,6 proc., a w III 3,8 proc. To jest już niemożliwe. Dlatego, bo jednak konsumpcja zbyt powoli rośnie. Dochody gospodarstw domowych - ten wzrost dochodów rzędu 3,0 proc. to jest +mizeria+, to jest bardzo niewiele".
====================================================
MAREK BELKA - 4.2 - KONFERENCJA PO POSIEDZENIU RPP
"Na pierwsze pytanie (czy RPP jest bliżej obniżki stóp niż w styczniu - PAP) odpowiedź jest krótka: tak".
"Mam wrażenie, że jeżeli sytuacja nie ulegnie jakiejś gwałtowanej zmianie, możemy się liczyć z zaistnieniem takiej większości (za obniżką stóp - PAP)".
"Sądzę że, tak, może być większa (na pytanie czy skala dostosowania poziomu stóp NBP w kolejnych miesiącach może być większa niż 25 pb)".
"To, co dzisiaj mogę powiedzieć, że czynników, które skłaniałyby Radę do obniżenia stóp jest wystarczająco dużo i jest wystarczająco także dużo osób, członków Rady, którzy skłaniają się ku takiemu poglądowi".
"Co do 2,0 proc. (główna stopa proc. NBP - PAP) nie ma takiej magii, właściwie zapowiedziałem duże prawdopodobieństwo, żeby odejść od tej liczby".
"Bierzemy pod uwagę, że pod wpływem +ebecowskiego+ QE złoty będzie się wzmacniał i rzeczywiście w decyzjach o stopach procentowych ten czynnik będzie uwzględniony".(PAP)
jba/ jtt/































































