Zatrzymania i zarzuty po sprzedaży kopalni skradzionego sprzętu

Co najmniej 450 tys. zł straciła kopalnia Kazimierz-Juliusz, której zewnętrzne prywatne firmy sprzedawały skradziony wcześniej z kopalni Wujek sprzęt górniczy - m.in. wózki i silniki - wystawiając przy tym sfałszowane faktury.

W śledztwie podejrzanych jest pięć osób, prokuratura zarzuca im kradzież i paserstwo.

Informację o zatrzymaniach w związku z procederem kupowania kradzionego sprzętu przez jedną z kopalń węgla przekazało w poniedziałek Centralne Biuro Antykorupcyjne. Agenci z katowickiej delegatury CBA zatrzymali ostatnio cztery osoby, które działały na szkodę kopalni.

Agnieszka Wichary z Prokuratury Okręgowej w Katowicach sprecyzowała w rozmowie z PAP, że usłyszały one zarzuty w śledztwie dotyczącym niegospodarności w sosnowieckiej kopalni Kazimierz-Juliusz. W całym postępowaniu zarzuty przedstawiono łącznie pięciu osobom. Pierwszej z nich - na początku grudnia, pozostałym - w ostatni piątek. Podejrzani zostali zobowiązani do wpłacenia poręczeń majątkowych, jedna z nich została ponadto objęta dozorem policji.

Prok. Wichary wyjaśniła, że toczące się śledztwo to pokłosie zakończonej już sprawy sprzed lat, dotyczącej kradzieży różnych przedmiotów z kopalni Wujek. Chodziło m.in. o wózki, pompy i silniki. Osoby zamieszane w proceder zostały już skazane.

Później okazało się, że przedstawiciele dwóch prywatnych zewnętrznych firm skupowali skradziony sprzęt, który później trafiał do kopalni Kazimierz-Juliusz. Sprawcy legalizowali pochodzenie sprzętu wystawiając fałszywe faktury, za co pobierano prowizję podało CBA.

Jak zaznacza Biuro, dostarczone do kopalni urządzenia i maszyny górnicze nie spełniały norm przydatności do działalności górniczej, nie mały także certyfikatu Wyższego Urzędu Górniczego.

Jeden z przedsiębiorców nabył kradzione maszyny i urządzenia górnicze na kwotę przekraczającą 4 mln złotych, ponadto naraził na uszczuplenie podatek VAT na ponad 1,5 mln zł - podało CBA.

Prok. Wichary zaznaczyła, że wstępna kwota szkody może znacznie przekroczyć 450 tys. zł. Będzie znana po opinii biegłego. Podejrzanym może grozić maksymalnie do 10 lat więzienia.

Należąca niegdyś do Katowickiego Holdingu Węglowego kopalnia Kazimierz-Juliusz nie wydobywa już węgla, jest obecnie w stanie likwidacji. (PAP)

kon/ pz/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,9% III 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 164,53 zł III 2019
Produkcja przemysłowa rdr 9,2% IV 2019

Znajdź profil