REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zakaz podważania prerogatyw Prezydenta. SN dyscyplinuje sąd

2026-01-27 13:12, akt.2026-01-27 14:04
publikacja
2026-01-27 13:12
aktualizacja
2026-01-27 14:04

Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu apelacyjnego, który z urzędu stwierdził nieważność postępowania z powodu wadliwego powołania sędziego. Dodatkowo SN udzielił wytyku orzeczniczego, sprzeciwiając się praktyce „kwestionowania statusu sędziego w drodze pozaproceduralnej kontroli sądowej”.

Zakaz podważania prerogatyw Prezydenta. SN dyscyplinuje sąd
Zakaz podważania prerogatyw Prezydenta. SN dyscyplinuje sąd
fot. Mateusz Szymański / / Bankier.pl

O decyzji SN poinformowały we wtorek służby prasowe Sądu Najwyższego.

Wytyk za „pozaproceduralną kontrolę”

Sprawa dotyczy rozpoznania przez Sąd Najwyższy zażalenia na wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który uchylił orzeczenie sądu pierwszej instancji i zniósł postępowanie z powodu – stwierdzonej z urzędu – nienależytej obsady sądu. Podstawą takiego rozstrzygnięcia sądu apelacyjnego było zakwestionowanie prawidłowości powołania sędziego orzekającego w pierwszej instancji, w szczególności w związku z oceną jego dorobku oraz przebiegu konkursu przed Krajową Radą Sądownictwa.

Sąd Najwyższy uznał to stanowisko za nieuprawnione i sprzeczne z obowiązującym porządkiem konstytucyjnym. Wskazał, że nienależyta obsada sądu – jako przesłanka nieważności postępowania – zachodzi wyłącznie w sytuacjach, gdy skład orzekający jest niezgodny z ustawowymi regułami właściwości, a nie wtedy, gdy sąd odwoławczy dokonuje własnej, merytorycznej oceny procesu nominacyjnego sędziego - czytamy w komunikacie SN.

Dodano w nim też, że w ocenie SN sądy powszechne nie posiadają kompetencji do badania skuteczności, ani „trafności” powołań sędziowskich.

Wakacje na giełdzie

SN: Nominacje to wyłączna domena KRS i Prezydenta

Procedura nominacyjna została w Konstytucji jednoznacznie rozdzielona pomiędzy Krajową Radę Sądownictwa oraz Prezydenta RP, a akt powołania sędziego ma charakter ostateczny i niepodważalny. Podejmowanie przez sąd powszechny prób weryfikowania tych aktów – nawet pod pozorem ochrony prawa do sądu – stanowi działanie ultra vires i narusza zasadę legalizmu oraz podziału władz” - głosi komunikat.

Sąd Najwyższy podkreślił również, że dopuszczenie praktyki nieprzewidzianego w ustawie kwestionowania statusu sędziego w toku postępowania sądowego prowadziłoby do „destabilizacji wymiaru sprawiedliwości, erozji pewności prawa oraz zachęcania stron do podnoszenia zarzutów ustrojowych zamiast merytorycznej polemiki z rozstrzygnięciem”.

„Tego rodzaju działania – podejmowane dodatkowo z urzędu, bez zarzutów stron – nie mogą być uznane za realizację standardów rzetelnego procesu” - dodano.

Czym jest wytyk orzeczniczy?

W konsekwencji SN - jak podsumowano w komunikacie - nie tylko uchylił zaskarżony wyrok, lecz także sformułował wobec sędziów Sądu Apelacyjnego wytyk orzeczniczy, wskazując „na oczywiste przekroczenie kompetencji oraz naruszenie konstytucyjnego porządku państwa”. Jednocześnie SN jednoznacznie zaznaczył, że nie godzi się na uchylanie orzeczeń wyłącznie z powodu rzekomo wadliwego powołania sędziego, opartego na subiektywnej ocenie przebiegu konkursu lub dorobku orzeczniczego.

Zgodnie z art. 97 ustawy o SN, Sąd Najwyższy, w przypadku stwierdzenia przy rozpoznawaniu sprawy oczywistej obrazy przepisów – niezależnie od innych uprawnień – wytyka uchybienie właściwemu sądowi. Stwierdzenie i wytknięcie uchybienia nie ma wpływu na rozstrzygnięcie sprawy.

Konflikt o reformę sądownictwa

Sprawa ta jest kolejną odsłoną polityczno-prawnego sporu dotyczącego Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej na podstawie nowelizacji ustawy o KRS z grudnia 2017 r., czyli za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. W wyniku tych zmian sędziowska część KRS przestała być wybierana przez środowisko sędziowskie, a zaczęła być wybierana przez Sejm. W ocenie krytyków tego rozwiązania oznacza to upolitycznienie KRS jako organu stojącego na straży niezależności sądów oraz pozostaje w sprzeczności z konstytucyjną zasadą trójpodziału władz.

W konsekwencji kwestionowany jest status sędziów powoływanych przy udziale KRS od 2018 r. (określanych jako tzw. neosędziowie)z uwagi na procedurę nominacyjną, która - według obecnych władz - powołujących się na orzeczenia TSUE, ETPC, a także Sądu Najwyższego - jest wadliwa i narusza standardy niezależności sądu. (PAP)

nno/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
kta
Jaki Sąd Najwyższy? Wyłącznie funkcjonariusze PiS, którzy w zasadzie orzekają we własnej sprawie
curacao50
Takimi wyrokami neosędziowie udowodniają, że nie są niezawisłymi sędziami, lecz tylko sługami jednej partii!
qqryqqqq
Status nie sędziów jest jasny - nie są sędziami bo ich wybór był co do zasady wadliwy. Klamka zapadła i tyle. Żadne zaprzysiężenie tego nie zmieni i inni neo z SN mogą grozić, mogą krzyczeć, mogą robić co chcą, ale sędziami nie są. Tylko miałkość Koalicji powoduje, że za podszywanie się pod urzędników nie zostali jeszcze osadzeni Status nie sędziów jest jasny - nie są sędziami bo ich wybór był co do zasady wadliwy. Klamka zapadła i tyle. Żadne zaprzysiężenie tego nie zmieni i inni neo z SN mogą grozić, mogą krzyczeć, mogą robić co chcą, ale sędziami nie są. Tylko miałkość Koalicji powoduje, że za podszywanie się pod urzędników nie zostali jeszcze osadzeni w więzieniach.
kiler31
Neo-sedziowie z SN bronią siebie i kolegów nic nowego. Takich "wyroków" wydanych przez osoby nieuprawnione do orzekania już było parę i będzie znacznie więcej. Po to zawłaszczył Pis w latach 2017-2023 KRS i SN.
jas2
Sędzia powołany przez PO to dobry sędzia. Sędzia powołany przez PiS to zły sędzia.
kiler31 odpowiada jas2
1) w latach 2005-2007 oraz 2015 -2017 (pierwsze półrocze) rządził Pis a nikt nie kwestionuje powołania sędziów sądów powszechnych i SN z tego czasu;
2) zwykłych sędziów nie wybierał Pis ani Po, ani ŻADNA INNA PARTIA, ani samodzielnie Prezydent, ale KRS gdzie wpływ polityków był ograniczony zgodnie z Konstytucją do 8 z 25 osób
1) w latach 2005-2007 oraz 2015 -2017 (pierwsze półrocze) rządził Pis a nikt nie kwestionuje powołania sędziów sądów powszechnych i SN z tego czasu;
2) zwykłych sędziów nie wybierał Pis ani Po, ani ŻADNA INNA PARTIA, ani samodzielnie Prezydent, ale KRS gdzie wpływ polityków był ograniczony zgodnie z Konstytucją do 8 z 25 osób (4 posłów, 2 senatorów, przedstawiciel Prezydenta i Minister Sprawiedliwości), a pozostałe osoby były sędziami wybieranymi w różnych gronach (rejonów, okręgów, apelacyjnych i SN oraz sądów wojskowych);
3) wiele osób powołanych do SN po 2018 roku to byli prokuratorzy bezpośrednio podlegli Z.Z., pracownicy Ministerstwa Sprawiedliwości za czasu Z.Z. lub osoby związane z Pis z Prezesem na czele
samsza
Oczywiście, jakby 6 sierpnia 2025 r. udał się zamach stanu o którym mówił pan Holownia, to prezydent uzurpator by ładnie wszystkich przeprosił i rządził dajej, ale już by wiedział, że następnym razem na neosędziowość Izby Nadzwyczajnej SN nie da się podważyć wyborów.
Dzięki, że SN zaczekał i stworzył okazję... tylko dzięki panu
Oczywiście, jakby 6 sierpnia 2025 r. udał się zamach stanu o którym mówił pan Holownia, to prezydent uzurpator by ładnie wszystkich przeprosił i rządził dajej, ale już by wiedział, że następnym razem na neosędziowość Izby Nadzwyczajnej SN nie da się podważyć wyborów.
Dzięki, że SN zaczekał i stworzył okazję... tylko dzięki panu Hołownia prawo, demokracja i rozsądek pokonały krętaczy.
kartel
Sędziowe którzy kwestionowali KONSTYTUCJĘ powinni odejsc ze służby bez prawa do emerytury

Powiązane: Sąd Najwyższy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki