Związek Nauczycielstwa Polskiego organizuje dziś w całym kraju protesty przeciwko reformie edukacji. ZNP szacuje, że na ulice wyjdzie 25 tysięcy osób, w tym nauczyciele, rodzice, uczniowie i samorządowcy.
ZNP ma trzy postulaty: wycofanie się władz z planowanych zmian w oświacie i, jak mówił prezes związku Sławomir Broniarz, "projektowanej prywatyzacji polskiego szkolnictwa", oraz zwiększenie nakładów finansowych na edukację. Sławomir Broniarz dodał, że ZNP oczekuje także, że zostanie wypracowane społeczne porozumienie dotyczące zakresu, tempa i skali reform.
Minister edukacji Anna Zalewska mówi o protestach, że jest to akcja zaplanowana wspólnie z Komitetem Obrony Demokracji. Sławomira Broniarza nazywa natomiast "politykiem".
Z kolei przewodniczący oświatowej "Solidarności" Ryszard Proksa zapowiada, że jego organizacja w protestach nie będzie uczestniczyć.
Broniarz: Jedynym organizatorem poniedziałkowych pikiet jest ZNP
Jedynym organizatorem poniedziałkowych pikiet w 17 miastach przeciw zmianom w systemie edukacji jest Związek Nauczycielstwa Polskiego - zapewnił w oświadczeniu prezes ZNP Stanisław Broniarz. Nieprawdziwe jest łączenie ich organizacji z KOD-em - zaznaczył.

Broniarz odniósł się w ten sposób do piątkowej konferencji prasowej minister edukacji Anny Zalewskiej, która komentując zapowiedzi protestu oceniła, że "prezes Broniarz jest politykiem". "Jego udział i towarzystwo pana Mateusza Kijowskiego pokazują, że jest to zaplanowana wspólnie z KOD-em akcja. Nie wiem, czy wszyscy członkowie ZNP wyrazili zgodę na zapisanie ZNP do KOD-u" powiedziała.
"Wobec nieprawdziwych i oszczerczych informacji Minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej dotyczących pikiet organizowanych przez ZNP 10 października 2016 r. oświadczam, że jedynym ich organizatorem jest Związek Nauczycielstwa Polskiego" - napisał Broniarz w oświadczeniu. "Łączenie ich z osobą pana Mateusza Kijowskiego jako współorganizatora jest nieprawdą" - podkreślił.
ZNP domaga się od minister przeprosin i sprostowania - za pośrednictwem PAP - "nieprawdziwych informacji przekazanych dziennikarzom" na konferencji prasowej w piątek.
W połowie września do konsultacji trafiły dwa projekty ustaw: zupełnie nowej ustawy Prawo oświatowe oraz ustawy wprowadzającej Prawo oświatowe. Prawo oświatowe regulować ma kwestie związane z ustrojem szkolnym, czyli m.in. strukturą szkolnictwa. Ma też częściowo zastąpić obecnie obowiązującą ustawę o systemie oświaty. Resort edukacji zapowiadał w jej miejsce przygotowanie kolejnych ustaw, m.in. dotyczących finansowania oświaty (ma być gotowa ok. 2018 r.).
Zgodnie z propozycją rządu od 2017 r. funkcjonować mają 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum, szkoły branżowe w miejsce zasadniczych szkół zawodowych; zlikwidowane zostaną gimnazja.
Żadnej akcji protestacyjnej nie ogłosiła oświatowa Solidarność. Do wsparcia i udziału w poniedziałkowym proteście nawoływali politycy opozycji, m.in. Nowoczesnej, PSL i PO.
Manifestacje mają odbyć się po południu w 16 miastach wojewódzkich, a także w Koszalinie.
PAP/IAR




























































