Na karę 10 miesięcy w zawieszeniu skazał w poniedziałek sąd rejonowy w Olsztynie kobietę za wyłudzenie świadczenia za działalność antykomunistyczną w PRL. Opozycjoniści, którzy poświadczyli, że działała w konspiracji, usłyszeli wyroki więzienia w zawieszeniu i kary grzywien.


Wyrok jest nieprawomocny.
Proces 8 osób, które odpowiadają m.in. za niekorzystne rozporządzenie mieniem i pomoc w popełnieniu przestępstwa trwa od 2024 r. Oskarżeni to byli opozycjoniści w czasach PRL (biogramy niektórych znajdują się w Encyklopedii „Solidarności”). Główna oskarżona Władysława W. odpowiada za wyłudzenie 24 tys. zł. nienależnego jej - zdaniem prokuratury - dodatku za działalność opozycyjną w czasach PRL. Ci, którzy pomogli jej uzyskać status opozycjonistki, są teraz współoskarżonymi w jej procesie.
Sąd skazał w poniedziałek Władysławę W. na karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata i zobowiązał ją do naprawienia szkody czyli zwrotu do Urzędu do Spraw Kombatantów kwoty 24,7 tys zł. Pozostali oskarżeni odpowiadający przed sadem za pomocnictwo zostali skazani na kary od 7 miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem kary na 1 rok do kar grzywien w wysokości 500 zł.
Jak uzasadnił sąd, zgromadzony przez prokuraturę materiał dowodowy pozwolił na przypisanie winy oskarżonym. - Choć oskarżeni nie przyznawali się do winy, to nie kwestionowali ustaleń prokuratury. Główna oskarżona twierdziła, że działała w opozycji antykomunistycznej od początku lat 80., ale to stoi w sprzeczności z ustaleniami prokuratora, który zgromadził dowody na to, że Władysława W. zaczęła działać w Solidarności w latach 90. - podał sąd.

Jak uzasadnił sąd, już na etapie postępowania przygotowawczego część z oskarżonych zaczęła wycofywać się ze swych twierdzeń, stąd mogli oni liczyć na łagodniejsze wyroki.
Czyny, które przypisano oskarżonym zagrożone są karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Według prokuratury, główna oskarżona w procesie Władysława W., według ustaleń prokuratora, od 1 października 2018 r. do 6 kwietnia 2023 r., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadziła Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa w łącznej kwocie 24,7 tys. zł. Oskarżona złożyła do urzędu wniosek o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych, przedstawiając we wniosku oraz na dalszym etapie postępowania prowadzonego przez urząd nieprawdziwe informacje co do okoliczności mających dowodzić jej rzekomego udziału w działalności organizacji podziemia antykomunistycznego w latach 1980-1989. W rzeczywistości współpracę z NSZZ "Solidarność" W. podjęła dopiero po roku 1990.
Aby udowodnić działalność w Solidarności, Władysława W. przekazała Urzędowi do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oświadczenia od siedmiu osób. Potwierdzały one, że w czasach PRL kolportowała ona podziemną prasę i ulotki. Jedna z tych osób w trakcie postępowania prokuratorskiego przyznała się do winy, wyjaśniając m.in., że oświadczenie zostało napisane pod dyktando Władysławy W. Osoby, które przedłożyły nieprawdziwe pisemne oświadczenia i potem potwierdziły to w postępowaniu przed urzędem, usłyszały zarzuty pomocnictwa w popełnieniu przestępstwa i składania fałszywych zeznań.
Na Władysławie W. ciążą także zarzuty nakłonienia innych osób do udzielenia jej pomocy w popełnieniu przestępstwa poprzez podpisanie na jej rzecz oświadczeń zawierających nieprawdziwe informacje mające dowodzić zaangażowania oskarżonej w działalność opozycji w latach 80. (PAP)
ali/ kj/































































