REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wydobycie węgla w kopalni Turów. Sąd uchylił decyzję środowiskową Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska

2024-03-13 12:55, akt.2024-03-13 16:39
publikacja
2024-03-13 12:55
aktualizacja
2024-03-13 16:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję środowiskową Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska dotyczącą kontynuacji wydobycia węgla w kopalni Turów.

Wydobycie węgla w kopalni Turów. Sąd uchylił decyzję środowiskową Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska
Wydobycie węgla w kopalni Turów. Sąd uchylił decyzję środowiskową Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska
fot. Kacper Kowalski / / FORUM

Wyrok miał zostać ogłoszony już tydzień temu, wówczas jednak uniemożliwiło to zwolnienie lekarskie jednej z sędzi ze składu orzekającego. 

Sprawa została zainicjowana skargami ekologów oraz samorządowców niemieckich z przygranicznych terenów dotyczących decyzji środowiskowej Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z 30 września 2022 r. odnoszącej się do "Kontynuacji eksploatacji złoża węgla brunatnego Turów, realizowanego w gminie Bogatynia".

Zaskarżona do sądu decyzja GDOŚ częściowo uchylała, a częściowo utrzymywała w mocy wcześniejszą decyzję środowiskową w tej sprawie wydaną przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu. W lutym 2023 r. opierając się właśnie na decyzji GDOŚ z jesieni 2022 r., minister klimatu i środowiska przedłużył koncesję dla Turowa poza 2026 r. - do 2044 r.

PGE zabiera głos

Wyrok WSA uchylający decyzję środowiskową dla kopalni węgla brunatnego Turów nie oznacza wstrzymania działalności kompleksu energetycznego; spółka analizuje możliwe scenariusze dalszych działań - przekazała PGE GiEK, właściciel kopalni i elektrowni w Turowie.

"PGE GiEK czeka na pisemne uzasadnienie wyroku i analizuje możliwe scenariusze dalszych działań w sprawie" - poinformowała PAP rzeczniczka PGE GiEK Sandra Apanasionek. Jak zaznaczyła, "wyrok WSA nie oznacza wstrzymania działalności turoszowskiego kompleksu energetycznego, który nadal będzie dostarczał energię elektryczną do krajowego systemu energetycznego".

Rzeczniczka PGE GiEK podkreśliła, że spółka z należytą starannością realizuje zapisy decyzji środowiskowej. Zgodnie z ostatnimi informacjami spółki, realizuje ona szereg inwestycji i działań proekologicznych ograniczających wpływ kopalni na pobliskie tereny Polski, Czech i Niemiec, na wszystkie działania kopalni wynikające z decyzji środowiskowej przeznaczono do tej pory ok. 56,6 mln zł.

Jak informuje PGE GiEK, jedną z zakończonych już inwestycji jest podziemny ekran przeciwfiltracyjny, wybudowany w celu ograniczenia potencjalnego wpływu turoszowskiej odkrywki na czeskie zasoby wodne. Według spółki, testy skuteczności podziemnej bariery potwierdzają, że jest w pełni funkcjonalna i skuteczna, a w otworach kontrolnych zlokalizowanych na południe od kopalni, czyli od strony polsko-czeskiej granicy, odnotowywane są wzrosty poziomu zwierciadeł wód podziemnych ponad 4,5 m. Budowane są ekrany akustyczne i przeciwpyłowe, instalowane są nowoczesne systemy monitoringu środowiskowego, krążniki na taśmach wymieniane są na cichobieżne i na bieżąco prowadzone są nowe nasadzenia leśne - podkreśla spółka.

Postępowanie to ma już wielomiesięczną historię, a stało się głośne, gdy w końcu maja ub.r. WSA wstrzymał - do czasu rozpoznania tej skargi - wykonanie decyzji środowiskowej dotyczącej koncesji na wydobycie węgla dla kopalni w Turowie po roku 2026. "W ocenie sądu zaistniały przesłanki do wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji z uwagi na możliwość powstania nieodwracalnych szkód w środowisku" - informował wtedy WSA, choć jednocześnie zaznaczał, że wydane postanowienie nie wstrzymuje pracy kopalni Turów. WSA dodawał wówczas, że "nie można wykluczyć prawdopodobieństwa, że decyzja wydana przez GDOŚ jest wadliwa".

Wakacje na giełdzie

"To nie jest wyrok tylko na kopalnię, to jest wyrok na 60 tys. ludzi, którzy tu pracują; każdy wyrok, który destabilizuje system energetyczny jest wyrokiem bezprawnym; nie pozwolimy zamknąć polskiego górnictwa" - mówił wtedy ówczesny premier Mateusz Morawiecki, oceniając postanowienie WSA z końca maja ub.r.

Wówczas zażalenia na postanowienie WSA złożyli: Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, jako organ; PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, jako inwestor oraz Prokuratura Krajowa, która wtedy przystąpiła do tej sprawy przed sądem administracyjnym.

W połowie lipca ub.r. Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił te zażalenia i uchylił postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji środowiskowej ws. Turowa. Uznał, że wstrzymanie wykonania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach "możliwe jest wyłącznie dopóki nie zakończył się dalszy etap procesu inwestycyjnego", czyli dopóki nie została wydana jedna z następczych decyzji. Wskazał, że w tej sprawie tego rodzaju decyzją była decyzja ministra klimatu i środowiska z 17 lutego ub.r. dotycząca koncesji.

Rozpoznaniem właściwej skargi na decyzję środowiskową WSA miał natomiast zająć się już w końcu sierpnia ub.r. Wówczas jednak sprawa została zawieszona. Powodem takiej decyzji był jeszcze wówczas brak prawomocnego zakończenia toczącego się w tym samym czasie postępowania przed GDOŚ z wniosku PGE GiEK o zmianę zaskarżonej decyzji środowiskowej. Podczas rozprawy przed WSA 31 sierpnia ub.r. okazało się bowiem, że jeszcze przed zaskarżeniem przez ekologów decyzji środowiskowej, inwestor (PGE GiEK) złożył do GDOŚ wniosek o zmianę tej decyzji. Później PGE GiEK wycofała ten wniosek, w konsekwencji tego GDOŚ wydał decyzję o umorzeniu postępowania administracyjnego w tej sprawie.

W skargach wobec decyzji GDOŚ sformułowano szereg zarzutów. Wskazuje się na przykład w nich na brak powtórzenia procedury konsultacji społecznych mimo wprowadzonych zmian do decyzji RDOŚ oraz na nieprecyzyjne i dowolne dane odnoszące się do poziomu hałasu i jakości wód.

Pełnomocniczka GDOŚ odpowiadała na rozprawie w lutym m.in., że decyzję wydano po wieloletnim postępowaniu odpowiadającym wymogom prawa, a postępowanie to miało także charakter transgraniczny, uwzględniający głos mieszkańców okolicznych rejonów Niemiec i Czech.

Obie strony podkreślały jednak przed WSA, że wyrok, który ma wydać sąd administracyjny, "będzie obarczony olbrzymią odpowiedzialnością".

Organizacje ekologiczne zaskarżyły do WSA także następczą decyzję ministerstwa klimatu z 17 lutego ub.r. dotyczącą koncesji na wydobywanie węgla brunatnego i kopalin towarzyszących ze złoża Turów. W decyzji tej resort zmienił termin udzielania koncesji z 30 kwietnia 2026 r. i ustalił go do 27 kwietnia 2044 r.

W czerwcu ub.r. WSA informował jednak, że postępowanie dotyczące skarg na decyzję o koncesji dla Turowa zostało zawieszone do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia równoległej sprawy związanej z tą kopalnią, czyli właśnie skargi ekologów na wykonanie decyzji środowiskowej GDOŚ.

autor: Marcin Jabłoński

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (35)

dodaj komentarz
mistrz_erudycji
Taki przygłup jeden z drugim dał sobie wmówić że jak europa zamieni się w dżungle w której będą hasać murzyny z z nożami to uratuje to świat. Europa 700 mln ludzi reszta świata 7mld
Szczere gratulacje dla wszystkich którzy codziennie swoją pracą i decyzjami przyczyniają się do likwidacji Polski. Świadomi ludzie nie zapomną o was.
niederfurzdorf
Ale o co chodzi? Czy cały region nie poparł radośnie Tuska ?! Będzie biednie ale za to zielono. A praca? Za niemiecką granicą potrzebują taniej siły roboczej !
stain
Justytutki jak zawsze - wyroki przeciw faktom, przeciw sprawiedliwości, przeciw zdrowemu rozsądkowi, przeciw interesom Polski.
Dlaczego zawetował Pan reformę sądownictwa, panie Duda?
antysocjal
Po co nam prąd jak ruszamy na front...
sterl
Jedno jest pewne , kopalnia w żaden sposób nie wpływa na środowisko w Niemczech z uwagi na zachodnie wiatry i Nysę Łużycką po drodze, natomiast niemieckie kopalnie jak najbardziej wpływają niekorzystnie na polskie środowisko.. Co do Czech to to samo woda zawsze spływała w stronę niecki a nie odwrotnie i jak brakuje opadów to brakuje Jedno jest pewne , kopalnia w żaden sposób nie wpływa na środowisko w Niemczech z uwagi na zachodnie wiatry i Nysę Łużycką po drodze, natomiast niemieckie kopalnie jak najbardziej wpływają niekorzystnie na polskie środowisko.. Co do Czech to to samo woda zawsze spływała w stronę niecki a nie odwrotnie i jak brakuje opadów to brakuje 2w czeskich studniach, tyle że te grunty to nieużytki i powinno się wykupić za grosze dawno temu..
jag63
Kujawy i Wielkopolska wysychają wskutek działalności kopalni odkrywkowych Pątnów-Adamów-Konin. Podobnie jest w Turoszowie, tyle że lej depresyjny sięga tam daleko poza granice Polski.

Naprawdę, w dudzie mam los kopalni, elektrowni i roszczeniowej bandy górników, jeżeli powodują takie straty i komplikacje innym ludziom. Milionom
Kujawy i Wielkopolska wysychają wskutek działalności kopalni odkrywkowych Pątnów-Adamów-Konin. Podobnie jest w Turoszowie, tyle że lej depresyjny sięga tam daleko poza granice Polski.

Naprawdę, w dudzie mam los kopalni, elektrowni i roszczeniowej bandy górników, jeżeli powodują takie straty i komplikacje innym ludziom. Milionom ludzi.


Prąd ?

Prądu jest już nadmiar. Nie wiadomo gdzie go przesyłać i wyłączane są instalacje OZE.

.
sterl
Do tego dostajemy ogromne ilości prądu z Ukrainy ?
jan-kowalski
Zmienisz zdanie, jak po wygaszeniu Turowa pojawią się już nie krótkotrwałe (bo te mają być już od 2026 r.) ale długie przerwy w dostawach prądu. I nie będziesz mógł/-a robić takich światłych (nomen omen) wpisów.

A energia z OZE raz jest, a raz jej nie ma. A żeby jako tako mogła być szerzej wykorzystywana (nie ma się co oszukiwać,
Zmienisz zdanie, jak po wygaszeniu Turowa pojawią się już nie krótkotrwałe (bo te mają być już od 2026 r.) ale długie przerwy w dostawach prądu. I nie będziesz mógł/-a robić takich światłych (nomen omen) wpisów.

A energia z OZE raz jest, a raz jej nie ma. A żeby jako tako mogła być szerzej wykorzystywana (nie ma się co oszukiwać, że teraz robi bardziej za atrakcję niż realną alternatywę), to należałoby zainwestować w system przesyłowy (oraz magazyny energii, jak już technologia w tym zakresie zostanie porządnie opanowana) tylko w PL dziesiątki miliardów ojro. Więc jak ktoś ma taki kaprys, chce na siłę być eko i produkować sobie w domu metodami chałupniczymi prąd oraz wprowadzać go do sieci (i jeszcze na tym zarabiać), to niech się dorzuca do koniecznej przebudowy systemu elektroenergetycznego. Dlaczego tu ma być inaczej niż np. w przypadku samochodów? - chcesz jeździć (np. 5-litrową V8-ą), płacisz akcyzę i podatek drogowy, z których utrzymywane są drogi, po których jeździsz.
roza_von_tusk
No cóż, mamy wreszcie niezależne sądy :) he, he IV Dzięki tym sędziom Rzesza odblokowała nam wreszcie pożyczkę z KPO na kupno niemieckich wiatraków których nikt nie chce.

Powiązane: Kopalnia Turów - spór Polski i Czech

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki