Prawie 340 tysięcy litrów ropy naftowej wyciekło z systemów Shella, około 150 kilometrów od wybrzeży Luizjany - podała amerykańska straż przybrzeżna.
Wyciek dostrzeżono z helikoptera wczoraj rano. Straż przybrzeżna uspokaja, że wyciek został zabezpieczony i wkrótce zajmą się nim ekipy porządkowe. Jego przyczyny nie są jeszcze znane. Prawdopodobnie nieszczelne okazały się systemy podwodne należące do firmy.
W kwietniu 2010 roku doszło do katastrofy na platformie wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej. W wyniku pożaru zginęło 11 pracowników, a do zatoki dostało się 650 milionów litrów ropy. Była to największa tego typu katastrofa w historii.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Sky News/vey/dabr
Źródło:IAR































































