W minioną niedzielę, 7 kwietnia, odbyła się I tura wyborów samorządowych, w której wybrano 1728 wójtów, burmistrzów, prezydentów miast. Do II tury dojdzie w 748 gminach i miastach - podała PKW. Wybrano 39 416 radnych gmin, 6170 radnych powiatowych, 420 radnych dzielnic Warszawy i 552 radnych sejmików wojewódzkich


Jak przypomina PKW, w poprzednich wyborach samorządowych w 2018 r. zbiorcze wyniki wyborów włodarzy podano w środę, z kolei zbiorcze wyniki wyborów do rad - w czwartek. Frekwencja w wyborach wyniosła 51,99 proc., zaś 98 proc. oddanych głosów było ważnych.
Głosów nieważnych oddano 198 tys. 669 (1,32 proc.). Głosów nieważnych z powodu postawienia znaku X obok nazwiska dwóch lub więcej kandydatów albo jednocześnie za i przeciw wyborowi kandydata oddano 60 tys. 631 (30,52 proc. głosów nieważnych). Głosów nieważnych z powodu niepostawienia znaku X obok nazwiska żadnego kandydata oddano 136 tys. 954 (68,94 proc.). Głosów nieważnych z powodu postawienia znaku X obok nazwiska skreślonego kandydata oddano 1084 głosy (0,55 proc.).
W I turze wybrano 1728 wójtów, burmistrzów i prezydentów miast
W głosowaniu 7 kwietnia wybrano 1728 wójtów, burmistrzów, prezydentów miast - podała PKW. Łącznie w całym kraju 5469 komitetów wyborczych zarejestrowało 6729 kandydatów na te funkcje. Tylko jednego kandydata na włodarza zarejestrowano w 412 gminach.
Ponadto, wybrano 39 416 radnych gmin, 6170 radnych powiatowych, 420 radnych dzielnic Warszawy i 552 radnych sejmików wojewódzkich - podała PKW przedstawiając zbiorcze wyniki wyborów do rad.

Wyniki wyborów do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw
Jak przekazał na wtorkowej konferencji prasowej szef PKW Sylwester Marciniak, niedzielne wybory samorządowe przeprowadzono do 2 825 rad, z czego do 2 477 rad gmin (do 2 158 rad gmin w gminach do 20 tys. mieszkańców i do 319 rad gmin w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców), do 18 rad dzielnic Warszawy, 314 rad powiatów i 16 sejmików województw.
W niedzielnych wyborach wybrano 46 tys. 558 radnych różnych szczebli. Wszystkie mandaty w kraju zostały obsadzone.
Jak poinformował przewodniczący PKW do rad gmin wybrano 39 tys. 416 radnych, w tym 32 tys. 370 radnych w gminach liczących do 20 tys. mieszkańców oraz 7 046 radnych w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców.
3330 kandydatów, zdobyło mandat bez głosowania - w jednomandatowych okręgach wyborczych w gminach do 20 tys. mieszkańców, w których startowali i byli jedynymi zgłoszonymi kandydatami - w takim wypadku głosowania się nie przeprowadza.
W gminach do 20 tys. mieszkańców frekwencja wyniosła 54,58 proc. Głosów ważnych było 97,74 proc., a nieważnych - 2,26 proc.
W gminach powyżej 20 tys. frekwencja wyniosła 50,42 proc. Oddano 97,99 proc. głosów ważnych i 2,01 proc. nieważnych.
Ponadto wybrano 420 radnych dzielnic m.st. Warszawy. Frekwencja wyniosła 58,89 proc. Oddano 98,81 proc. głosów ważnych, nieważnych było 1,19 proc.
Wybrano 6 170 radnych rad powiatów. Frekwencja wyniosła 52,80 proc. Ważnych głosów oddano 95,99 proc. i nieważnych 4,01 proc.
Wybrano także 552 radnych sejmików województw. Frekwencja wyniosła 51,94 proc. Ważnych głosów oddano 95,56 proc. Nieważne głosy stanowiły 4,44 proc.
Przewodniczący PKW zestawił też dane dotyczące tegorocznych wyborów samorządowych z poprzednimi wyborami, które odbyły się w 2018 roku. Marciniak zwrócił uwagę, że w tegorocznych wyborach zwiększyła się liczba kandydatów do rad powiatów. "Pięć lat temu było 41 tys. kandydatów, a teraz prawie 43 tys." - wskazał. Dodał jednocześnie, że zmniejszyła się w tym roku liczba kandydatów do sejmików. "Pięć lat temu było przeszło 7 tys. kandydatów, a w tej chwili 5 400" - podał.
Marciniak zwrócił uwagę, że w przypadku wyborów do rad gmin do 20 tys. mieszkańców w wyborach 2018 r. wzięło udział 55,62 proc. uprawnionych do głosowania, a w tym roku 54,58 proc. "Czyli w tych małych gminach frekwencja zmniejszyła się tylko o jeden procent" - zauważył. Dodał, że w przypadku tych wyborów, liczba głosów ważnych i nieważnych "w zasadzie utrzymuje się na tym samym poziomie".
"Jeżeli chodzi o wybory do rad gmin w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców - zmniejszyła się trochę liczba kandydatów. Poprzednio było prawie 47 tys., a w tej chwili 45 tys." - podał Marciniak.
W skali kraju w wyborach do sejmików PiS zdobył 239 mandatów, KO - 210 mandatów, a TD - 80 mandatów
W skali kraju w wyborach do sejmików PiS zdobył 239 mandatów, KO - 210, Trzecia Droga - 80, Lewica - 8, a Konfederacja i BS - 6. Obecna koalicja rządowa, jeśli zawrze porozumienie w sejmikach, ma szansę rządzić w 11. PiS ma samodzielną większość w 4, w jednym rozstrzygnąć może głos Konfederacji.
Oprócz komitetów utworzonych przez partie polityczne, mandaty w wyborach do sejmiku zdobyły również: jeden komitet wyborczy wyborców oraz dwa komitety organizacji i stowarzyszeń: Śląscy Samorządowcy zdobyli 5 mandatów w sejmiku woj. opolskiego, Stowarzyszenie "Bezpartyjni Samorządowcy" - 3 mandaty w sejmiku woj. dolnośląskiego, a Koalicja Samorządowa Ok Samorząd - 1 mandat w sejmiku woj. zachodniopomorskiego.
Łącznie obsadzone zostały 552 mandaty w 16 sejmikach wojewódzkich.
W woj. dolnośląskim do zdobycia było 36 mandatów w sejmiku. Koalicja Obywatelska zdobyła 15 mandatów, PiS - 13, Trzecia Droga - 4, Stowarzyszenie "Bezpartyjni Samorządowcy" - 3, a Lewica - 1.
W woj. kujawsko-pomorskim do zdobycia było 30 mandatów. KO zdobyła ich 14, PiS 11, a Trzecia Droga - 5.
W woj. lubelskim do zdobycia były 33 mandaty. PiS zdobyło ich 21, KO 6, Trzecia Droga 5, a Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy - 1.
W woj. lubuskim do zdobycia było 30 mandatów. KO zdobyła 14 mandatów, PiS - 10, a Trzecia Droga - 6.
W woj. łódzkim do zdobycia były 33 mandaty. PiS zdobyło 16, KO 12, Trzecia Droga 4, a Lewica 1.
W woj. małopolskim do zdobycia było 39 mandatów. PiS zdobyło 21, KO 12, a Trzecia Droga 6.
W woj. mazowieckim do zdobycia było 51 mandatów. PiS zdobyło 21, KO 20, Trzecia Droga - 8, Lewica - 1, a Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy - również 1.
W woj. opolskim do zdobycia było 30 mandatów. KO zdobyła 14, PiS 10, Śląscy Samorządowcy 5, a Trzecia Droga - 1.
W woj. podkarpackim do zdobycia były 33 mandaty. PiS zdobył 21, KO - 6, Trzecia Droga - 4, a Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy - 2.
W woj. podlaskim do zdobycia było 30 mandatów. PiS zdobył 15, KO 8, Trzecia Droga 6, Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy 1.
W woj. pomorskim do zdobycia były 33 mandaty. KO uzyskała 20, PiS 10, a Trzecia Droga 3.
W woj. śląskim do zdobycia było 45 mandatów. KO zdobyła 20, PiS 18, Trzecia Droga 5, a Lewica 2.
W woj. świętokrzyskim do zdobycia było 30 mandatów. PiS zdobyło 16, Trzecia Droga 7, KO 6, Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy - 1.
W woj. warmińsko-mazurskim do zdobycia było 30 mandatów. KO zdobyła 13, PiS 11, a Trzecia Droga 6.
W woj. wielkopolskim do zdobycia było 39 mandatów. PiS oraz KO zdobyły po 15 mandatów, Trzecia Droga 7, a Lewica 2.
W woj. zachodniopomorskim do zdobycia było 30 mandatów. KO zdobyła 15, PiS 10, Trzecia Droga 3, Lewica 1, Koalicja Samorządowa OK Samorząd 1.
Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do sejmiku w 7 województwach: łódzkim, mazowieckim, podkarpackim, małopolskim, podlaskim, świętokrzyskim i lubelskim.
KO wygrała wybory do sejmiku w 8 województwach: śląskim, dolnośląskim, lubuskim, opolskie, zachodniopomorskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, warmińsko-mazurskim.
W wyborach do sejmiku województwa wielkopolskiego doszło do remisu: KO i PiS uzyskały po 15 mandatów.
Samodzielną większość PiS uzyskało w czterech sejmikach: lubelskim, podkarpackim, małopolskim i świętokrzyskim.
Gdyby ugrupowania, które w 2023 r. po wyborach parlamentarnych utworzyły koalicję rządową porozumiały się także w sejmikach, to takie porozumienie mogłoby objąć władzę w 10 województwach: łódzkim, mazowieckim, śląskim, dolnośląskim, lubuskim, zachodniopomorskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, warmińsko-mazurskim. W woj. opolskim jeśli KO i Trzecia Droga porozumiałyby się ze Śląskimi Samorządowcami, taka koalicja też objęłaby władzę.
W jednym sejmiku - woj. podlaskiego, o tym, kto będzie rządził zdecydować może Konfederacja. Układ sił wygląda bowiem tak, że 30-osobowym sejmiku 15 mandatów ma PiS, KO i Trzecia Droga razem mają 14 mandatów, a Konfederacja ma 1 mandat.
W 2018 roku, w całym kraju do zdobycia w sejmikach wojewódzkich były 552 mandaty, najwięcej - 254 otrzymało PiS, Koalicja Obywatelska zdobyła 194 mandaty, PSL - 70, Bezpartyjni Samorządowcy - 15, a SLD-Lewica Razem 11 mandatów.
Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory w 9 sejmikach województw: dolnośląskiego, lubelskiego, łódzkiego, małopolskiego, mazowieckiego, podkarpackiego, podlaskiego, śląskiego i świętokrzyskiego. Samodzielną większość PiS uzyskało wtedy w 6 sejmikach województw: lubelskiego, łódzkiego, małopolskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego.
Koalicja Obywatelska wygrała w 7 sejmikach województw: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, opolskiego, pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. KO samodzielną większość uzyskało w 1 sejmiku: województwa pomorskiego
II tura wyborów samorządowych 21 kwietnia
W 748 gminach i miastach odbędzie się II tura wyborów, gdyż w pierwszym głosowaniu żaden z kandydatów na wójta, burmistrza czy prezydenta miasta nie otrzymał więcej niż połowę ważnie oddanych głosów. W tych gminach i miastach, ponowne głosowanie odbędzie się za niecałe dwa tygodnie - 21 kwietnia.
Nie wybrano włodarza w jednej gminie, w której zarejestrowano tylko jednego kandydata. Kandydat ten w wyniku głosowania nie uzyskał więcej niż połowy ważnie oddanych głosów i w takiej sytuacji - zgodnie z Kodeksem wyborczym - wyboru wójta dokona rady gminy (chodzi o Janusza Zemanka z Wilkowic, położonych na pograniczu Beskidów Śląskiego i Małego).
Druga tura wyborów odbędzie się m.in. w 60 miastach prezydenckich. Dogrywka w wyborach na prezydenta będzie potrzebna w 9 miastach wojewódzkich: Gorzowie Wielkopolskim, Kielcach, Krakowie, Olsztynie, Poznaniu, Rzeszowie, Toruniu, Wrocławiu i Zielonej Górze.
Ponadto, ponowne głosowanie odbędzie się m.in. w takich miastach, jak Bełchatów, Bielsko-Biała, Częstochowa, Elbląg, Gdynia, Gliwice, Inowrocław, Jelenia Góra, Konin, Koszalin, Ostrołęka, Piła, Przemyśl, Radom, Rybnik, Skarżysko-Kamienna, Słupsk, Suwałki, Tczew, Tychy, Wejherowo, Włocławek, czy Zamość.
PiS zdobył przewagę w sejmikach województw
Wczoraj Państwowa Komisja Wyborcza podała pełne wyniki wyborów samorządowych. Zgodnie ze wcześniejszymi sondażami exit poll PiS zdobył przewagę w sejmikach województw.
Po podliczeniu głosów z 31 456 obwodów do głosowania (100 proc.) oraz zaakceptowaniu protokołów Państwowa Komisja Wyborcza zaprezentowała wyniki wyborów do sejmików województw:
- Prawo i Sprawiedliwość - 34,27 proc.
- Koalicja Obywatelska - 30,59 proc.
- Trzecia Droga - 14,25 proc.
- Konfederacja - 7,23 proc.
- Lewica - 6,32 proc.
Koalicja Obywatelska wygrała w województwach: zachodniopomorskim, pomorskim, warmińsko-mazurskim, lubuskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, dolnośląskim, opolskim i śląskim.
Prawo i Sprawiedliwość według sondażu wygrało w województwach: łódzkim, świętokrzyskim, małopolskim, podkarpackim, mazowieckim, lubelskim i podlaskim.
Premier o wyborach samorządowych: Utrzymaliśmy status quo z 15 października
"Fakty jednoznaczne (...) Jeśli chodzi o tę średnią polską, czyli te głosy, które padły w wyborach do sejmików, które układają się w obraz całości, to wyniki z niedzieli i z (wyborów) 15 października są prawie identyczne, właściwie jeden do jednego" - ocenił Tusk, dodając, że dotyczy to zarówno PiS, jak i KO i mniejszych partii.
Jak mówił, "utrzymano mniej więcej status quo z 15 października". "Zobaczcie, jak rosną ambicje i oczekiwania ludzi po naszej stronie - 15 października, mimo że wtedy też na pierwszym miejscu był PiS, wszyscy zwolennicy zmiany wpadli w euforię. (...) Dzisiaj mamy taki samy wynik i ludzie mówią +eee, powinno być więcej+" - powiedział premier.
Tusk przyznał, że PiS "z całą pewnością utrzymał mocną pozycję na polskiej wsi i w regionach wschodnich". "Ale jeśli chodzi nie tylko o głosy, ale także o odbieranie władzy PiS-owi na poziomie województw (w sejmikach - PAP) - to tutaj 11 do 5 to naprawdę nie jest 8 do 8" - mówił, podkreślając, że "to naprawdę nie jest porażka".
"Dla mnie ten wynik jest raczej motywacją, potwierdzeniem tego, co stało się 15 października. Wiem, że ta frekwencja była 20 pkt proc. mniejsza" - powiedział Tusk. Dodał, że wie, że wśród tych, którzy poszli na wybory parlamentarne, ale nie samorządowe, "przygniatającą większość stanowią ci, którzy głosowali na nas 15 października".
"To z jednej strony jest sygnał, że nie jest tak łatwo zachęcić, szczególnie młodych, do tego stałego wysiłku wyborów, ale z drugiej strony sygnał optymistyczny - jestem przekonany, że znajdziemy sposoby komunikacji, i taką motywację, żeby więcej młodych ludzi poszło znowu do wyborów, i to powinno oznaczać lepsze wyniki dla koalicji 15 października" - ocenił.
autorzy: Mikołaj Małecki, Karolina Kropiwiec
Konferencja Państwowej Komisji Wyborczej:
Oprac. JM, PAP






























































