Ponad 45 tys. wniosków o dopisanie do spisu i rejestru wyborców złożyli Polacy oddający głosy w wyborach do Parlamentu Europejskiego - poinformowało we wtorek Ministerstwo Cyfryzacji. Wskazało też, że wielu z nich potwierdzało swoją tożsamość aplikacją w smartfonie.


Jak zauważył resort cyfryzacji, Polacy po raz pierwszy w historii mogli iść w tym roku do lokali wyborczych tylko ze smartfonem. Dzięki aplikacji mObywatel mogli potwierdzić swoją tożsamość i dostać kartę do głosowania. Co prawda, nie ma oficjalnych statystyk, które pokazywałyby, ile osób skorzystało z tej formy legitymowania się, ale - jak czytamy w informacji MC - "takich osób było sporo". Z danych przedstawionych przez resort wynika, że z aplikacji mObywatel korzysta już 239 tys. 747 Polaków, czyli dwa razy więcej niż rok temu.
"Z używaniem aplikacji mObywatel nie było w lokalach wyborczych żadnych problemów. Wręcz przeciwnie, otrzymaliśmy wiele sygnałów, że odbywało się to bez żadnych przeszkód, a komisje wyborcze były przeszkolone i podchodziły do tego z dużą otwartością" – powiedział cytowany w informacji minister cyfryzacji Marek Zagórski.
Podczas ostatnich wyborów - jak zauważył resort - ogromnym zainteresowaniem cieszyły się też usługi, które pozwalały drogą elektroniczną na dopisanie się do spisu i do rejestru wyborców. Chodzi o e-usługę „Dopisz się do spisu wyborców” oraz e-usługę „Wpisz się do rejestru wyborców”. Obydwie zostały przed wyborami zmodyfikowane i ulepszone tak, by ułatwić korzystanie z niej zarówno przez wyborców jak i urzędników.
W sumie - jak wynika z komunikatu - między 6 a 21 maja do urzędów drogą elektroniczną wpłynęły 34 tys. 233 wnioski o dopisanie do spisu oraz 10 tys. 995 wniosków o wpisanie do rejestru wyborców. Razem, to ponad 45 tys. wniosków elektronicznych - wyliczył resort.
Rekordowy pod tym względem był wtorek, 21 maja,, kiedy to wpłynęło 11 tys. 988 wniosków o dopisanie do spisu oraz 3 tys. 238 wniosków o wpisanie do rejestru. W sumie było to ponad 15,2 tys. wniosków.
Ich napływ - jak czytamy w piśmie MC - był szczegółowo monitorowany. Kontrolowana była również kolejka wniosków oczekujących na przyjęcie przez urzędy. W kilku przypadkach "podjęto działania służące udrożnieniu kanału" i "skutecznie skontaktowano się z pracownikami 1441 urzędów".
"Wszystko to sprawia, że wybory europejskie, które za nami, to najbardziej cyfrowe wybory ze wszystkich dotychczasowych – podsumowuje Marek Zagórski. – Dodał, że Polacy coraz chętniej sięgają po udogodnienia, jakie daje cyfryzacja oraz Profil Zaufany.(PAP)
autor: Ewa Wesołowska
ewes/ drag/
































































