REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ogromne inwestycje w AI to błędna alokacja kapitału. „Konsumenci nie są gotowi za to płacić”

Michał Kubicki2025-11-04 09:11redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-11-04 09:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Cała masa nowych umów związana z inwestycjami w infrastrukturę AI rodzi coraz więcej pytań o to czy w ślad za nimi przyjdą adekwatne zyski. W Hongkongu globalni liderzy świata finansów wprawili w osłupienie inwestorów, podważając nie tyle zasadność ogromnych inwestycji w rozwój sztucznej inteligencji, a oczekiwany okres ich zwrotu.

Ogromne inwestycje w AI to błędna alokacja kapitału. „Konsumenci nie są gotowi za to płacić”
Ogromne inwestycje w AI to błędna alokacja kapitału. „Konsumenci nie są gotowi za to płacić”
fot. Brendan McDermid / / Reuters

Nie ma pewności, czy duże nakłady inwestycyjne na infrastrukturę AI przyniosą wymierny zwrot z inwestycji (ROI) w najbliższej przyszłości. Przemawiając na Global Financial Leaders’ Investment Summit w Hongkongu, prezes HSBC Georges Elhedery stwierdził, że obecna skala inwestycji stanowi zagadkę dla wielu firm i dodał, że choć moc obliczeniowa jest niezbędna, obecne profile przychodów mogą nie uzasadniać tak dużych wydatków.

Inwestycje w AI przyspieszają

Odniósł się tym samym do ogłoszonych ostatnio ogromnych inwestycji w infrastrukturę AI, głównie komunikowanych przez OpenAI, którego zawarte umowy m.in. z Nvidią, Oracle, Broadcom, Microsoftem czy ostatnio z Amazonem podliczono już na przeszło 1 bilion dolarów. Ponadto technologiczni giganci jak Alphabet, Meta, Microsoft i Amazon podnieśli swoje prognozy dotyczące wydatków inwestycyjnych w rozwój AI do ponad 380 mld dol. tylko w tym roku.

Razem z innymi firmami nakłady te mogą sięgnąć w 2025 r. 434 mld dolarów, o 77 proc. więcej rdr. Morgan Stanley Research prognozuje, że hiperskalerzy wydadzą 591 mld dol. w 2026 r. i 700 mld dol. w 2027 roku.

Morgan Stanley

Konsumenci nie są gotowi płacić za AI

Prezes HSBC, ósmego największego giełdowego banku na świecie (większego niż Goldman Sachs, Citi czy UBS) stwierdził, że konsumenci nie są gotowi płacić za rozwiązania oferowane przez sztuczną inteligencję. Dodał, że „firmy zachowają ostrożność, gdyż korzyści w zakresie produktywności nie będą widoczne w ciągu roku lub dwóch”.

Wakacje na giełdzie

„To trendy trwające pięć lat, a zatem przyspieszenie oznacza, że ​​zaczniemy dostrzegać realne korzyści w postaci przychodów i realną gotowość do płacenia za nie, prawdopodobnie później, niż spodziewają się tego inwestorzy” – powiedział na konferencji w Hongkongu.

Co ciekawe, badania Bank of America wykazały, w jaki sposób firmy wykorzystują ogromną dźwignię finansową do finansowania wydatków na centra danych AI. Ogromne inwestycje są w duże mierze finansowane z obligacji. To z punktu widzenia big techów atrakcyjna forma, ponieważ odsetki podlegają odliczeniu od podatku, terminy zapadalności odpowiadają okresowi życia aktywów wynoszącemu od 10 do 30 lat, a ponadto nie ma potrzeba rozwodnienia udziałów akcjonariuszy emisjami pod nowe inwestycje. 

Irracjonalny entuzjazm, jak w wielu przypadkach

W panelu z Elhederym w Hongkongu udział brał także William Ford, szef firmy inwestycyjnej General Atlantic, który podzielił zdanie prezesa HSBC. „Jak w przypadku wielu nowych technologii, nastąpi błędna alokacja kapitału, jego destrukcja, przewartościowanie oraz irracjonalny entuzjazm”. Stwierdził także, że w dłuższej perspektywie dzięki sztucznej inteligencji „stworzymy zupełnie nowy zestaw branż i zastosowań, a produktywność przyniesie korzyści, ale to kwestia 10–20 lat”.

„W przeciwieństwie do Internetu ten cykl jest bardzo kapitałochłonny i trzeba zapłacić z góry za okazję, która pojawi się w przyszłości” – powiedział Ford. Dodał, że w tej chwili trudno wskazać zwycięzców i przegranych wyścigu oraz przyznał, że spekulacyjne inwestycje wiążą się z dużym ryzykiem.

Prezes HSBC i General Atlatnic głośno powiedzieli o coraz większych wątpliwościach wśród coraz większej rzeszy inwestorów, u których narasta sceptycyzm co do krótkoterminowej opłacalności komercyjnego wykorzystania sztucznej inteligencji.

Luka w monetyzacji

Podczas gdy firmy inwestują w centra danych, rzeczywiste przychody generowane przez sztuczną inteligencję stanowią zaledwie ułamek inwestycji. Klienci korporacyjni wciąż testują aplikacje AI, a gotowość konsumentów detalicznych do płacenia wyższych cen za funkcje AI pozostaje niska.

Chociaż w USA popularność AI rośnie dynamicznie i coraz więcej osób korzysta na próbę z płatnych usług AI, to odsetek gotowych na systematyczne płacenie pozostaje na poziomie od kilku procent do około 10 procent, zależnie od grupy demograficznej i rodzaju usługi.

Taki wniosek płynie z raportu funduszu venture capital Menlo Ventures, który w połowie roku, na podstawie ankiety wśród Amerykanów przygotowanej i przeprowadzonej przez Morning Consult zauważył, że tylko 3 proc. użytkowników sztucznej inteligencji jest skłonnych za nią zapłacić.

Menlo Ventures

Menlo szacuje, że na całym świecie z AI korzysta 1,8 mld ludzi. „Gdy przeliczymy 1,8 miliarda użytkowników przy średnim miesięcznym koszcie subskrypcji wynoszącym 20 dolarów miesięcznie to daje potencjalny rynek o wartości 432 miliardy dolarów rocznie”. Jednak biorąc pod uwagę, że globalne wydatki na sztuczną inteligencję oszacowano obecnie na 12,1 mld dol., napisano, że „to uderzająco niski wskaźnik konwersji i jedna z największych i najszybciej rozwijających się luk w monetyzacji w najnowszej historii technologii konsumenckich”.

Michał Kubicki

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
1a2b
inwestujcie w "królewski metal" to se zarobicie
pstrzezek
AI to bania jakiej jeszcze nie było. Dla porównania skali, rząd USA wydał przez 30 lat 300 mld USD na infrastrukturę drogową w całym kraju. A firmy z kręgu AI deklarują wydatki rzędu 600 mld na infrastrukturę AI tylko w 2026. Oraz 700 mld rok później. Jak ktoś myśli że inwestor będzie siedział, czekał i patrztył jak przepala się AI to bania jakiej jeszcze nie było. Dla porównania skali, rząd USA wydał przez 30 lat 300 mld USD na infrastrukturę drogową w całym kraju. A firmy z kręgu AI deklarują wydatki rzędu 600 mld na infrastrukturę AI tylko w 2026. Oraz 700 mld rok później. Jak ktoś myśli że inwestor będzie siedział, czekał i patrztył jak przepala się mu kasę to się strogo zawiedzie. AI będzie przełomowe tak jak Internet. Ale oczekwania co do zwrotu z inwestycji są obecnie podobne jak w 2000
maliniak2025
zobacz ile wydają firmy energetyczne w samym USA nie bredz jak potłuczony
bha
Globo Zyskowny Al dla % garstki?. A dla większości % zwykłych ludzi to raczej jedynie tylko on pięknie brzmi. Tyle z nim będą mieli styczności co usłuszą i przeczytają o nim sobie w mediach.
zoomek
Jest za dużo siana więc ładują i robią bańki.
Przecież te koszmarne liczby idące w biliony są możliwe tylko dlatego że kreuje się pieniądze z niczego.
meliska
W sieciach społecznościowych, np. na anglojęzycznych inwestorskich kanałach youtuba mówią o tym od ponad miesiąca. Temat rozwijają znacznie dokładniej: od przepływów pieniężnych po wąskie gardła takie jak energetyka. U was opóźnienie, po łebkach. Za to ukro-natowska propaganda na bieżąco.
prawdziwynierobot
dobrze. im szybciej ktoś zacznie głośno mówić, że te oczekiwanie co do AI są MEGA przesadzone, tym lepiej dla wszystkich.

Powiązane: Sztuczna inteligencja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki