REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wpłacili 5,5 mln zł na zbiórkę Łatwoganga. Prokuratura sprawdza doniesienia mediów o ZEN.COM, firma tłumaczy

2026-04-27 18:50, akt.2026-04-28 11:12
publikacja
2026-04-27 18:50
aktualizacja
2026-04-28 11:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Prokuratura Regionalna w Warszawie weryfikuje medialne doniesienia dotyczące firmy ZEN.COM. Chce ustalić, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, co mogłoby stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przygotowawczego – poinformowała prokuratura na platformie X.

Wpłacili 5,5 mln zł na zbiórkę Łatwoganga. Prokuratura sprawdza doniesienia mediów o ZEN.COM, firma tłumaczy
Wpłacili 5,5 mln zł na zbiórkę Łatwoganga. Prokuratura sprawdza doniesienia mediów o ZEN.COM, firma tłumaczy
fot. Maor_Winetrob / / Shutterstock

„Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi czynności sprawdzające zmierzające do zweryfikowania informacji medialnych dot. firmy ZEN.COM, mające na celu ustalenie, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, mogące stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przygotowawczego” – brzmi wpis.

Według mediów UAB ZEN.COM to spółka założona na Litwie przez Polaków. W jej radzie nadzorczej jest były prezydent Andrzej Duda. ZEN.COM jako dostawca rozwiązań płatniczych i zakupowych ma umożliwiać płacenie za nielegalny w Polsce hazard internetowy i działać jako bramka płatnicza dla zakazanych serwisów – wynika z opublikowanego w piątek materiału portalu tvn24.pl.

O ZEN.COM było głośno w ten weekend - to ta firma wpłaciła rekordową cegiełkę w wysokości 5,5 mln zł na słynnej zbiórce Łatwoganga.

Przed tygodniem poseł KO i lider ugrupowania na Podkarpaciu Paweł Kowal wezwał marszałka woj. podkarpackiego Władysława Ortyla do natychmiastowego wyjaśnienia relacji między województwem a firmą, która jest tytularnym patronem centrum kongresowego w Jasionce pod Rzeszowem. Według posła firma ZEN.COM mogła dostarczać oprzyrządowanie dla klientów Zondacrypto.

Śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy prowadzi od 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach. Podstawą do jego wszczęcia były zawiadomienia pokrzywdzonych oraz doniesienia medialne na temat problemów związanych z wypłatą środków zgromadzonych w ramach Zondacrypto.

Wakacje na giełdzie

ZEN zabiera głos ws. materiału TVN24:

ZEN.COM działa jako regulowana instytucja finansowa w oparciu o licencje wydane na Litwie (paszportowane na cały Europejski Obszar Gospodarczy), w Wielkiej Brytanii, Singapurze oraz – od niedawna – w oparciu o licencję bankową w Ukrainie, uzyskaną po przejściu audytu potwierdzającego wysoki standard świadczonych usług oraz pełną zgodność z obowiązującymi regulacjami.

Prowadzimy działalność we wszystkich jurysdykcjach zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Sugestie dotyczące charakteru działalności ZEN.COM oraz sposobu świadczenia przez nas usług są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd. W szczególności nieprawdziwa jest teza, jakoby ZEN.COM umożliwiał polskim użytkownikom dokonywanie płatności na rzecz zakazanych serwisów.

Co faktycznie się wydarzyło? Upraszczając: dziennikarz TVN24 zmienił swoją lokalizację z Polski na inną (przy użyciu VPN), wszedł na serwis, który w tej lokalizacji nie jest traktowany jako hazardowy, a następnie na tej podstawie postawił tezę, że ZEN.COM umożliwia płatności do nielegalnych kasyn w Polsce. Materiał źródłowy sam wskazuje, że do przeprowadzenia opisanych transakcji użyto narzędzi maskujących lokalizację (VPN), co oznacza świadome podszywanie się pod użytkownika znajdującego się poza Polską i celowe obejście zabezpieczeń. Gdyby zarzuty o braku kontroli były zasadne, taki krok nie byłby konieczny.

Konieczność użycia VPN jest dowodem a contrario – potwierdza istnienie i skuteczność mechanizmów kontrolnych wdrożonych przez ZEN.COM. Dziennikarz aktywnie i intencjonalnie ominął zabezpieczenia, a następnie przedstawił wynik tego działania jako dowód ich braku.Stanowi to nadużycie metodologiczne, które podważa wiarygodność całej publikacji.

Co to oznacza w praktyce? Publikacja TVN24 nie wykazała świadomego naruszenia prawa przez ZEN.COM ani systemowej tolerancji dla nielegalnych transakcji hazardowych. Wykazała natomiast, że dziennikarz – dysponując wiedzą techniczną i narzędziami anonimizującymi – był w stanie intencjonalnie obejść wielowarstwowe zabezpieczenia spółki, a następnie przedstawił wynik tego działania jako dowód ich braku, nie informując uprzednio ZEN.COM o zidentyfikowanym wektorze i nie dając możliwości reakcji, pomimo pozostawania ze spółką w bieżącym kontakcie w innych kwestiach.

Podejmujemy odpowiednie kroki w celu ochrony dobrego imienia ZEN.COM i będziemy informować o dalszych działaniach w tym zakresie.

 Mechanizmy te nie mają charakteru deklaratywnego – są efektem ciągłej pracy wyspecjalizowanych zespołów compliance, risk oraz technologii, które na bieżąco projektują, testują i rozwijają rozwiązania ograniczające ryzyka regulacyjne oraz nadużycia.ZEN.COM ustanowił proces systematycznego monitorowania operatorów hazardowych figurujących na rejestrach ostrzegawczych regulatorów krajowych państw UE, w tym na rejestrze prowadzonym przez Ministra Finansów RP. W odniesieniu do zidentyfikowanych podmiotów lub adresów www spółka wdrożyła wielowarstwowy zestaw kontroli obejmujący blokadę inicjowania transakcji z polskich adresów IP, całkowite wyłączenie polskich metod płatności takich jak BLIK czy Pay-by-Link oraz blokadę transakcji przy użyciu kart wydanych w Polsce.

Co więcej, kontrole te zostały zaprojektowane i wdrożone przez ZEN.COM dobrowolnie – nie na podstawie obowiązku prawnego – lecz w ramach proaktywnego zarządzania ryzykiem regulacyjnym i reputacyjnym. Ich zakres znacząco wykracza poza to, czego wymagałby ścisły formalizm prawny.

Zdecydowanie potępiamy wszelkie próby obchodzenia zabezpieczeń oraz publikowanie treści, które w praktyce instruują, jak je omijać.

Zwracamy również uwagę, że redakcja TVN24 nie skontaktowała się ze spółką przed publikacją materiału, aby wyjaśnić sposób obejścia zabezpieczeń ani umożliwić podjęcie działań naprawczych. Tymczasem w odpowiedzialnych branżach, takich jak usługi finansowe czy cyberbezpieczeństwo, standardem jest tzw. responsible disclosure – czyli przekazanie informacji o potencjalnej luce przed jej upublicznieniem, aby umożliwić reakcję i ochronę użytkowników. ZEN.COM konsekwentnie stosuje tę praktykę, analizując każde zgłoszenie i wzmacniając swoje systemy kontroli. W tym przypadku standard ten nie został dochowany, a publikacja materiału bez uprzedniej weryfikacji wskazuje raczej na próbę potwierdzenia z góry przyjętej tezy niż rzetelne przedstawienie stanu faktycznego.

Postępowanie prowadzone jest pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale – jak zaznaczają śledczy – rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych. Prokuratura podała, że do tej pory zgłosiło się ponad 700 poszkodowanych.

„Gazeta Wyborcza” podała w poniedziałek, że według ustaleń polskich służb kontrolę nad giełdą kryptowalut Zondacrypto ma jedna z najgroźniejszych rosyjskich grup przestępczych – mafia tambowska, powiązana z politykami partii Władimira Putina.

Dziennik wskazał, że po raz pierwszy o rosyjskim wątku w aferze Zondacrypto mówił premier Donald Tusk podczas zamkniętego posiedzenia Sejmu 5 grudnia 2025 r. Według „GW” Tusk, informując o „rosyjskim wątku”, korzystał z tajnej notatki Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

„Gazeta Wyborcza” napisała, że w notatce ABW, na którą miał się powoływać szef rządu podczas utajnionych obrad Sejmu 5 grudnia ub.r., znajduje się informacja, że większościowe udziały w giełdzie kryptowalut Zondacrypto Rosjanie przejęli w lipcu 2018 r. Zondacrypto nosiła wtedy nazwę BitBay i po okresie pierwszych sukcesów przeżywała poważne załamanie.

„Wtedy z pomocą przyszli tambowcy, którzy działali przez polskiego pośrednika. Swoje większościowe udziały sprzedał Mateusz Bajer, jeden ze współzałożycieli spółki. Oficjalnie zostały one przejęte przez trzy podmioty zarejestrowane w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przez Sylwestra Suszka, drugiego z założycieli BitBay. Ale za wszystkim stały pieniądze tambowców. Suszek zniknął w lutym 2022 r. Policja uważa, że nie żyje. Giełda w 2018 r. zmieniła zaś nazwę na Zondacrypto” – napisała „GW”. (PAP)

ago/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (26)

dodaj komentarz
newcommer
Biedny Owsik, kto mu teraz wpłaci przy takiej prowizji jaką jego mrówka pobiera?
qwertas
Jaka mamy gwarancję, że ktoś nie włączył VPN na lokalizację w UK, Włochy, Grecję, Malta, Gibraltar, Czechy czy Łotwę, gdzie hazard online jest legalny jeśli spełnisz lokalne wymogi licencji. Wtedy bramka Zen mogła się pojawić, bo ktoś otworzył stronę z IP lokalizacji w kraju z uregulowanym hazardem internetowym. 80% tekstu jest o Jaka mamy gwarancję, że ktoś nie włączył VPN na lokalizację w UK, Włochy, Grecję, Malta, Gibraltar, Czechy czy Łotwę, gdzie hazard online jest legalny jeśli spełnisz lokalne wymogi licencji. Wtedy bramka Zen mogła się pojawić, bo ktoś otworzył stronę z IP lokalizacji w kraju z uregulowanym hazardem internetowym. 80% tekstu jest o Zondacrypto. Próba obrzygania na oślep innych. Co mamy dalej? Główny zarzut to: „płacenie za nielegalny w Polsce hazard internetowy i działać jako bramka płatnicza dla zakazanych serwisów”. To może być celowe niszczenie spółki, lub błąd podczas Onboardingu… ewentualnie błąd wtyczki geolokalizacyjnej po stronie Zen. Nie mierzmy wszystkich swoją miarą droga władzo.
428ustka
karac wszystko co ma w nazwie z na poczatku
go_ral
Zaraz usłyszymy, że Owsiak złoży zawiadomienie do prokuratury, że Łatwogang okradł go z należnych mu pieniędzy zbiórkowych.

ta zbiórka nie jest w smak obecnej władzy która zamiast na leczenie przekazała miliardy na TVP w likwidacji
toporski
„Ministerstwo Pauliny Hennig-Kloski przyznaje, że nie wie, gdzie jest 900 milionów złotych Polaków z systemu kaucyjnego!” – alarmuje Ewa Zajączkowska-Hernik. Europosłanka podnosi też kwestię operatorów systemu. Poseł do Parlamentu Europejskiego stwierdziła: „Środki trafiają do prywatnych operatorów” – pisze, dodając, że mimo istnienia „Ministerstwo Pauliny Hennig-Kloski przyznaje, że nie wie, gdzie jest 900 milionów złotych Polaków z systemu kaucyjnego!” – alarmuje Ewa Zajączkowska-Hernik. Europosłanka podnosi też kwestię operatorów systemu. Poseł do Parlamentu Europejskiego stwierdziła: „Środki trafiają do prywatnych operatorów” – pisze, dodając, że mimo istnienia systemów informatycznych pozwalających na dokładne analizy, dane są publicznie chronione. „Przed kim? Przed obywatelami, którzy ten system finansują” – pyta. „Wprowadzili system kaucyjny, który nie wiadomo ile nas kosztuje -szacuje się, że miliardy złotych – i nie wiedzą, ile Polacy zapłacili kaucji, ile kaucji nie zostało zwróconych, ani ile pieniędzy trafiło dotąd do operatorów systemu”. System kaucyjny nazywa kolejną aferalną, biurokratyczną machiną do wyciągania kasy z portfeli Polaków i zapowiada złożenie wniosku o odwołanie minister Pauliny Hennig-Kloski.
Źródło: - Myśl Polska
toporski
No i zaczyna się .... zaraz Żulek z rudym wujem skonfiskuje te miliony, bo przecież ukraina potrzebuje! Przecież to ponad pół miliarda!
qwertas
Zemsta obecnego rządu na firmie wspierającej działalność Kanału Zero. Jakoś afery z Zondacrypto nie byli w stanie przewidzieć, a teraz się czepiają bramki płatniczej. A nie ma innych firm ułatwiających płacenie za jazda online, są… ale Zen wspiera Kanał Zero i ma w zarządzie byłego prezydenta Dudę, dlatego trzeba zrobić atak polityczny Zemsta obecnego rządu na firmie wspierającej działalność Kanału Zero. Jakoś afery z Zondacrypto nie byli w stanie przewidzieć, a teraz się czepiają bramki płatniczej. A nie ma innych firm ułatwiających płacenie za jazda online, są… ale Zen wspiera Kanał Zero i ma w zarządzie byłego prezydenta Dudę, dlatego trzeba zrobić atak polityczny poprzez swoje media (TVN).
prawnuk
A o o czym robił Tusk zamknięte posiedzenie sejmu? By skłonić opozycję do poparcia regulacji /fakt nadmiernych/ dla kryptowalut
qwertas odpowiada prawnuk
Sam powiedziałeś „nadmiernych”. Czy w Polsce tak trudno przetłumaczyć regulację UE dotyczące rynku kryptowalut i nie dodawać niczego od siebie, ewentualnie jedną dodatkową kartkę A4.
adamii
Oho, chodzi o to, ze na zen, mozna wplacac kase z kryptowalut, nic wiecej. Banksterki walka z blockchainem trwa w najlepsze.

Powiązane: Zondacrypto - afera giełdy kryptowalut

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki